Lasy Państwowe spróbują zoptymalizować umowy z etapu sprzedaży otwartej
"W związku z zakończeniem przetargów prowadzonych w ramach sprzedaży otwartej w Portalu Leśno-Drzewnym (PL-D) na 2019r. PGL Lasy Państwowe dokonały analiz umów sprzedaży drewna, które zostały zawarte na PL-D pomiędzy przedsiębiorcami, a jednostkami LP. W wyniku przeprowadzonych analiz LP doszły do przekonania, że z punktu widzenia efektywności wykonywania zawartych umów korzyści zarówno dla przedsiębiorców jak i dla LP może przynieść optymalizacja geograficzna struktury zakupów. W tym celu LP w najbliższym czasie zaproponują przedsiębiorcom, który zawarli umowy z kilkoma jednostkami LP na ilości drewna mniejsze niż 25 m3 dobrowolne rozwiązania zmierzające do zmniejszenia liczby nadleśnictw, w których będzie następował odbiór drewna przy jednoczesnym zachowaniu wynikających z pierwotnie zawartej umowy ilości odbieranego drewna i grup-handlowo gatunkowych. Optymalizacja w założeniu, będzie tym bardziej efektywna im większa liczba przedsiębiorców zdecyduje się wziąć w niej udział." - czytamy w opublikowanym komunikacie.
Zgodnie z informacją, zgoda przedsiębiorcy na udział w procesie optymalizacji będzie miała charakter nieodwołalny. Przedsiębiorca, który pisemnie wyrazi taką zgodę nie będzie mógł jej cofnąć, a struktura zakupów po procesie optymalizacji zastąpi strukturę zakupów wynikającą z pierwotnie zawartych umów.
Na chwilę obecną brak jest dodatkowych informacji, dotyczących zasad planowanej przez Lasy Państwowe optymalizacji.
Zajmuje się zakupami od samego początku istnienia aukcji i portalu, zasady zmieniają się praktycznie co rok i zawsze były głosy „że olaboga, niedobrze, drogo, trzeba zmienić, przemysł padnie”. Pamietam jak za tartaczkę sosnową płaciło się 160 zł i pamietam jak było po 360 zł, przemysł nie padł a i pałaców w lesie za te miliony nie nastawiali.
Zasady na ten rok są niedopracowane i pracownicy nadleśnictw również to odczują bo po pierwsze papierologii będzie mnóstwo, drugie to co my się im damy by jakoś te ładunki poukładać bo tu zdobią te pół auta tam też ale się okaże, że „tam” wjazdu nie będzie itp.
Uważam, że jest za późno by diametralnie to wszystko zmieniać na rok 2019, niech wszyscy jakoś to przełknął, drukować, podpisywać umowy, brac sie za cięcie tego drewna a w przyszłym roku tradycyjnie usiąść zastanowić się jak zmienić zasady i mieć nadzieję, że będzie dobrze.
Ten dill został przygotowany pod kogoś .Ktoś w Polsce naprawdę skorzystał .Wystarczy sprawdzić kto ? i po sznurku do kłębka , kto w lasach optował za tą dobrą zmianą.To nie jest błąd ,nieporozumienie czy coś tam coś tam .Okazało się tylko że na ten sam pomysł zdążyli wpaść inni i mleko się wylało.To powinno zostać wyjaśnione przez UOKIK i CBA