Lasy Państwowe czy prywatny folwark w Nadleśnictwie Piotrków?

1660 Views
2 Comments
All articles

Lasy Państwowe czy prywatny folwark w Nadleśnictwie Piotrków?

Author: Marek Obszarny Source: Polska Dziennik Łódzki 1 min czytania
Coraz szersze kręgi zatacza afera w Nadleśnictwie Piotrków, którą opinii publicznej jako pierwsza przybliża "Polska Dziennik Łódzki" oraz tygodnik "7 Dni". Czterech funkcyjnych pracowników Nadleśnictwa Piotrków już straciło posady. Są też cztery postępowania prokuratorskie i wszczęte dochodzenia dotyczące obrotu drewnem i ustawienia przetargu na wycinkę drzew.

Nadleśniczy z zawałem serca przetransportowany ze służbowego mieszkania w Łęcznie śmigłowcem do łódzkiego szpitala. Wkrótce potem zastępca nadleśniczego - odwołany, inżynier nadzoru - odwołany, leśniczy leśnictwa Proszenie - odwołany, leśniczy leśnictwa Biała i Lubień - odwołany. To pierwsze żniwo, jakie zbiera afera w Nadleśnictwie Piotrków. Nieprawidłowości w obrocie drewnem oraz ustawienie rozstrzygniętego na początku stycznia przetargu na usługi leśne warte w sumie grubo ponad 4 mln zł sprawdza teraz policja i prokuratura. (...)

Cały artykuł można przeczytac na stronie http://piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/wydarzenia/966993.html

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze (2)

P
prawda
i sie z ludzi śmieja dla jednej firmy klasy zanizaja i jedzie okleina w cenie tartacznych czubow
tym sie zajmijcie jeszcze
N
niepokorny
już od dawna lasy są traktowane przez leśników (nie tylko piszę o N-ctwie Piotrków) jako prywatny sektor do załatwiania swoich interesów. ja na własnej skórze kilkakrotnie odczułem co znaczy osoba z zewnątrz, która chce wejść do grona leśników praktyków. Nie ważne jest że ktoś ma wykształcenie leśne wyższe, sprawdził się w terenie, ale niestety nie ma \"pleców\" i roboty nie znajdzie. Pisze to z perspektywy czasu, bowiem jakiś czas temu w rdLP organizowano po stażu egzamin do pracy, który z góry był przesądzony. stawałem kilka razy do niego pisząc ten sam test za każdym razem na MAXA, później rozmowa która nic nie miała wspólnego z leśnictwem (np. niech pan opowie w języku obcym o dzisiejszym dniu itp...)no i w końcu wyniki.... Nie musze pisać jaki był efekt. Później pracowałem w ZUL żeby nie stracić kontaktu z leśnictwem itp. Koniec końców mam własną firmę i teraz śmieje się do rozpuku z tych włodarzy z n-ctw i l-ctw i mogę powiedzieć nosił wilk razy kilka...

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug