Las umiera, drwale zarabiają
Drwal pracujący przy wycince wymierających lasów może dostać nawet 8 tys. zł miesięcznie. Pracy jest tyle, że leśnicy rozpoczęli starania o robotników z Rumunii i UkrainyLeśnicy z Beskidów nie mają wątpliwości. - Sytuacja jest tragiczna. Gdy pięć lat temu inspektor wchodził do lasu i znalazł jednego suszka, to się cieszył, że ma co wpisać do raportu. A dzisiaj igły ze świerków lecą na głowę niczym deszcz - wzdycha Witold Szozda, wiślański nadleśniczy.
(...)
Co gorsza, w lesie zaczyna brakować rąk do pracy. Wcześniej wiele osób wyjechało za chlebem z Polski. - Dlatego podnieśliśmy stawki o 20 proc. i teraz wykwalifikowany drwal może miesięcznie zarobić nawet 8 tys. zł. Wielu okolicznych mieszkańców wróciło ze Szwecji, żeby pracować w Beskidach - opowiada Szozda.
(...)
Brakuje nie tylko drwali. Potrzebni są też ludzie do usuwania kory, palenia gałęzi. Za mniej skomplikowane prace można dziennie zarobić nawet 100 zł. W samym nadleśnictwie Ujsoły będzie praca dla co najmniej 500 osób. - Liczymy na pomoc z innych nadleśnictw, będziemy zatrudniać młodzież na wakacje i myślimy o sprowadzeniu ludzi z zagranicy - mówi Józef Worek, nadleśniczy z Ujsoł.
Robotników nie zatrudniają bezpośrednio nadleśnictwa, ale firmy świadczące dla nich usługi ...
Marcin Czyżewski
gazeta.pl
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in