Historia świata na drewnianej rzeźbie
– Jeżdżąc po świecie, a zwiedziłem naprawdę sporo miejsc, zauważyłem, że każdy kraj popisuje się swoją kulturą, jest z niej dumny. My w Polsce fascynujemy się tym, co zachodnie, a zapominamy o naszych korzeniach. Kiedy jestem w Wietnamie, czy w Kambodży widzę, że tam z wielkim szacunkiem podchodzą do historii swoich krajów, historia jest upamiętniona w rzeźbach. Ja chce przenieść te zwyczaje na polski grunt – mówi Grzegorz Śleziak.
| Na pomysł stworzenia największej rzeźby na świecie wpadł Grzegorz Śleziak. W swoim ogrodzie w Milówce urządza Leśny Gród. Niepowtarzalne miejsce, pełne kwiatów i zwierząt. Oprócz niepowtarzalnej flory i fauny, Leśny Gród zdobią drewniane rzeźby. Jest ich już ponad sto. |
Rzeźbiarze z ogłoszenia
Kiedy wpadł na pomysł stworzenia największej rzeźby na świecie, postanowił w przedsięwzięcie zaangażować rzeźbiarzy z całej Polski. W różnych gazetach i internecie pojawił się krótki anons o poszukiwaniu rzeźbiarzy na plener. Chętni musieli przesłać fotografie swoich prac. Prace ocenili Grzegorz Śleziak i jego dwie znajome plastyczki. Uznali, że warto zaprosić dwadzieścioro rzeźbiarzy i rzeźbiarek. Nie wszyscy mogli dojechać. W pierwszym dniu pleneru w Rycerce Górnej pojawiło się dziesięć osób.
(...)
Jedyna z dyplomem
Rzeźbić największą w historii rzeźbę przyjechali artyści z całej Polski. „Światowida” chcą przygotować mistrzowie dłuta z Łodzi, Poznania, Lublina, czy Gdańska. Jedyną kobietą, które dzielnie radzi sobie z robotą w drewnie jest lublinianka Monika Nizińska. Jako jedyna z uczestników pleneru jest zawodowym artystą. Ukończyła Wydział Artystyczny Uniwersytetu Marie Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ma dyplomy z rzeźby i fotografii.
(...)
Centrum Rzeźby Polskiej
Po co to wszystko? Po co robić największą rzeźbę na świecie? – Moim marzeniem jest stworzenie w Milówce Centrum Rzeźby Polskiej. Dzisiaj rzeźbiarz nie jest w stanie utrzymać się ze swojej pracy. Po prostu nie stać go na promocję. A jeśli się nie promuje, to nikt o nim nie wie. My chcemy zacząć od stworzenia dużego portalu internetowego, w którym będzie można oglądać rzeźby i je sobie zamawiać. A potem powstanie coś w rodzaju marketu z rzeźbami. Będzie można zamawiać rzeźby, jakie człowiek sobie tylko wymarzy. Dzięki temu ci ludzie znajdą pracę i pieniądze – mówi Grzegorz Śleziak. Uczestnicy pleneru po wpisaniu ich wyczynu do Księgi Rekordów Guinnesa, mają dostać pracę przy produkcji miniatur rzeźby „Światowida”. – Każdy kto będzie chciał odwiedzić Leśny Gród z pewnością zakupi na pamiątkę „małego Światowida”, a to da okazję do zarobienia tym ludziom. Rozmawiałem ze wszystkimi, nikomu z nich się nie przelewa – dodaje Śleziak.
Przeczytaj cały tekst >>
Robert Pawlus z Jawiszowic zapewnia , że rzeźba na pewno nie będzie przedstawiać wizerunku Giertycha
fot. MAAN
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in