Handlowy przypadek w Łucku, czyli okazja czyni złodzieja - Rzecz o współpracy z Ukrainą

1729 Views
0 Comments
All articles

Handlowy przypadek w Łucku, czyli okazja czyni złodzieja - Rzecz o współpracy z Ukrainą

Author: Czesław Zagdański Source: Drewno.pl 2 min czytania
Nawiązując do wypowiedzi na forum portalu Drewno.pl dotyczących zakupów drewna opałowego na Ukrainie chciałbym zaproponować kilka obszerniejszych refleksji w sprawie
ryzyka importu tarcicy ze Wschodu popartych kilkuletnim doświadczeniem importera oraz niestety przykrymi osobistymi doświadczeniami.
fot. Czesław Zagdański
Pozyskiwać u producentów tarcicę  za darmo, to trudna umiejętność. Jeszcze trudniej jest wyłudzać bezczelnie „na żywca” od kupców przedpłaty na zamówiony surowiec. Z pełną świadomością zatrzymania cudzych pieniędzy, z tupetem, bez żadnych skrupułów.  Z premedytacją, że transakcja nigdy nie dojdzie do skutku. Zapewne również w poczuciu bezkarności, bo procedury odzyskiwania długu nie są proste. Przekrętem chyba trzeba się urodzić, trzeba mieć do tego charakter. Człowiekowi nie tyle żal, wyrzuconych w błoto pieniędzy, ile wstyd mu, że jakiś szczyl głupszy, choć perfidny do bólu go wykiwał. Dlatego niewielu o tym mówi i pisze. Postanowiłem zrobić wyjątek dla przestrogi innych kolegów.

Oto jak można sprzedać „abstrakcję”, obietnicę. Trzeba zacząć od umieszczenia oferty sprzedaży w internecie. Najważniejsze zainteresować przyszła ofiarę „przynętą”.  Należy w granicach rozsądku, ostrożnie, aby nie wzbudzić podejrzeń obiecać praktycznie wszystko. Atrakcyjne ceny, szeroki asortyment, regularne dostawy dobre warunki umowy. Oszust prześle na życzenie klienta przyszłej ofiary, dosłownie każdy dokument, łącznie z osobistymi dokumentami tożsamości. Aby wzbudzić zaufanie zaprasza do tartaku. Stawia tylko jeden warunek - najpierw pieniądze potem towar!. Niektórzy się nabierają i dokonują przedpłat, uzasadnionych szczególnie na tarcicę nietypową, wykonywaną pod specjalne zamówienie. Nie przypuszczają, że każde słowo partnera było rzucone na wiatr.

Potem wszystko idzie gładko. Prosty standardowy kontrakt, specyfikacja w załączeniu i przelew uzgodnionej zaliczki. Na tym etapie kończy się kontakt z przyszłym dostawcą. Nie odbiera telefonu, nie odpowiada na pisma. Jego praca oszusta została wykonana!

Niefortunnemu kupcowi pozostają dwie alternatywy: odpuścić sprawę, albo wejść z oszustem na drogę sądową. Dochodzenie swoich roszczeń w obcym kraju, trawionym korupcją, choć długotrwałe jest możliwe, lecz najczęściej nie jest niestety opłacalne.

Reasumując proszę kolegów z branży, aby unikali pośredników szczególnie z regionów przygranicznych Ukrainy. Radzę płacić wyłącznie po odbiorze surowca i otrzymaniu do ręki wszystkich wymaganych dokumentów eksportowych bo tarcica może być zatrzymana.

Warto niekiedy odżałować grosza i sprawdzić partnera przez miejscowe specjalistyczne firmy wywiadu gospodarczego. Także zerknąć ukradkiem  na forum czytelników ukraińskich portali drzewnych np. : www.derevo.info, a także portale dłużników: www.centerdolgov.ru.

Poniżej namiary firm, które mają aktualnie długi wobec swoich kontrahentów. Proszę bezwzględnie unikać handlowych kontaktów z:
RIELTI (ID:31398806)  Łuck oraz ALFA-MAGISTRAL (ID:37068127) Abakan.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug