Fiskus zastawił pułapkę
Ci, którzy wydali po kilka, a często kilkanaście tysięcy złotych na instalacje grzewcze na olej opałowy, teraz patrzą bezsilnie na rachunki za to paliwo, które systematycznie rosną.
Nawet gdyby uwzględnić inflację, wzrost płac i świadczeń, tempo wzrostu cen oleju opałowego jest zatrważające - ocenia gazeta. Ogrzewanie olejowe należy obecnie do najdroższych. Ponaddwukrotnie mniej zapłacimy, ogrzewając dom węglem.
W pułapkę wcześniejszych zachęt Leszka Balcerowicza by przechodzić na ogrzewanie olejowe wpadły też instytucje samorządowe i szpitale. W Sochaczewie kosztowało to 22 mln zł. Gmina zaciągnęła na ekologiczne rozwiązanie kredyt, a teraz zastanawia się, z jakich inwestycji zrezygnować, bo na wszystko nie wystarczy.
W tej sytuacji rząd powinien zdecydować się na obniżenie akcyzy na olej napędowy. Gdyby bowiem rząd dobrze policzył, wyszłoby mu, że nie opłaca się dusić tego fragmentu rynku, bo gdy ludzie zrezygnują z oleju opałowego, to - nauczeni przykrym doświadczeniem - już do niego nie wrócą, a inni nie dadzą się nabrać - przewiduje gazeta.
PAP / Trybuna
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in