Fameg: Karuzela z prezesami
Syndyk nie chciał z nami rozmawiać na ten temat. Prezesem był zaledwie kilka dni. Jak twierdził w piśmie do sądu gospodarczego, sprawowanie jednocześnie funkcji prezesa i syndyka ułatwiłoby mu kontrolę nad firmą i działanie dla jej dobra. Na pewno, jego zdaniem, nie mogło być mowy o kolizji interesów.
- Łączenia tych dwóch funkcji, prezesa firmy i syndyka, nie zabraniają żadne przepisy. Syndyk w tym przypadku kierował się jedynie dobrem spółki - potwierdza Agnieszka Leżańska, wiceprezes Sądu Okręgowego w Piotrkowie.
Jednocześnie wiceprezes przyznaje, że do rezygnacji syndyka ze stanowiska doszło wskutek sugestii sądu.
Rada nadzorcza spółki zdecydowała w tej sytuacji, że nowym szefem Famegu sp. z o.o. będzie Andrzej Zamożny, wcześniej wiceprezes firmy. Drugim członkiem zarządu został Włodzimierz Owczarek. Z nowym prezesem nie udało się nam skontaktować, cały dzień spędził na naradach.
Do ostatniego konkursu na stanowisko prezesa zarządu Famegu sp. z o.o. przystąpiło siedmiu kandydatów. Jak udało nam się ustalić, pięciu z nich nie spełniło wymogów, jeden nie był w stanie wyjaśnić powstałych wątpliwości, a kandydat dopuszczony do rozmowy kwalifikacyjnej przepadł w ogniu pytań. Rada nadzorcza uznała w tej sytuacji, że najlepszym prezesem będzie syndyk Donat Kałuża.
Iwona Koczur, poprzednia prezes, zrezygnowała z funkcji w lipcu, po tym jak rada nadzorcza odmówiła podwyższenia jej pensji. W tym samym czasie i z tego samego powodu zrezygnował również Tomasz Niemiec, członek zarządu.
Fameg sp. z o. o. to ciągle największy pracodawca w regionie, zatrudniający około 1500 osób. Większość udziałów spółki należy do Famegu SA w upadłości.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się