Eksport surowca drzewnego cały czas rośnie
Niepokojące statystyki
Według danych KAS, w trzech pierwszych kwartałach 2024 roku z Polski wyjechało 3,19 miliona m³ surowca drzewnego, z czego ponad 649 tysięcy m³ trafiło poza Unię Europejską. Dla porównania, w całym 2023 roku eksport wyniósł 3,33 miliona m³, w tym 654 tysiące m³ poza UE. Jeśli tempo eksportu drewna w IV kwartale zostało utrzymane, rok 2024 zakończy się kolejnym wzrostem eksportu, co zupełnie przeczy narracji Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Obietnice vs. rzeczywistość
Deklaracje o ograniczaniu wywozu drewna padały zarówno w programie rządzącej koalicji, jak i w zapowiedziach zawartych w „Piątce dla przemysłu drzewnego”. Tymczasem brak widocznych efektów działań ministerstwa rodzi pytania: jakie konkretnie zmiany miały ograniczyć eksport i dlaczego nie przynoszą zamierzonych rezultatów? O ile w oficjalnych komunikatach resortu możemy usłyszeć o „skutecznych działaniach”, o tyle brak jest dowodów na ich rzeczywiste istnienie.
Cierpi polski przemysł drzewny
Polski przemysł drzewny, opierający się na dostępie do surowca drzewnego, od lat alarmuje o negatywnych skutkach jego niekontrolowanego eksportu. Wywóz nieprzetworzonego drewna wpływa na jego ograniczoną dostępność na krajowym rynku i co za tym idzie - wzrost cen. Oba te czynniki zwiększają ryzyko utraty konkurencyjności polskich firm na rzecz zagranicznych odbiorców. Tych realnych zagrożeń ministerstwo zdaje się nie dostrzegać. W efekcie krajowe zakłady przetwórcze muszą zmagać się z niedoborem surowca, co prowadzi do wzrostu kosztów produkcji i ograniczenia miejsc pracy.
Czas na realne działania
Zdaniem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji. Wprowadzenie skutecznych regulacji ograniczających wywóz nieprzetworzonego drewna, a jednocześnie wspierających rodzimy przemysł, powinno być priorytetem dla rządu. Brak działań w tym zakresie może doprowadzić do dalszego osłabienia polskiego sektora drzewnego, a w dłuższej perspektywie – do uzależnienia rynku od zagranicznych dostawców.
-Jeśli Ministerstwo Klimatu i Środowiska rzeczywiście zamierza ograniczyć eksport surowca, powinno przedstawić konkretne działania i ich efekty. W przeciwnym razie kolejne zapowiedzi pozostaną jedynie elementem politycznej narracji, a polski przemysł drzewny nadal będzie ponosić straty na rzecz zagranicznych odbiorców - wskazuje PIGPD.
ALE
Rzad niemiec i pozostałych oskarżonych krajów złożyli odwołania do TSUE, i dostali pozytywne dla ich przemysłu stoczniowego wyroki- nie musieli zwracać dotacji i ich stocznie przetrwały.
A rząd premiera Tusska.... nie złożył odwołania. Więc należało dofinansowanie zwrócić, a stocznie zamknąć, sprzedać, sprywatyzować.
A żeby ludożerka się nie burzyła to został wymyślony "Inwestor z Kataru".
Co ciekawe, ten sam mechanizm jest stosowany z powodzeniem po raz kolejny w kwestii CPK, portu w Świnoujściu, elektrowni atomowej, dofinansowań po powodzi na Dolnym Śląsku, Tarczy Wschód...
Gratulacje dla premiera Tusska, że tak dobrze wychował sobie swoich wyborców, którzy spijają mu z ust każdą jego ściemę.