Duża firma – duży grzyb
Jak co dzień rano właściciel Fabryki Mebli Gawin spacerował po lesie, rozmyślając o strategii rozwoju firmy, o wprowadzanych właśnie na rynek modelach mebli i o budowie nowej fabryki, kiedy nieopodal spomiędzy traw i paproci wyłonił się brązowy, grzybowy kapelusz. Gdy biznesmen podszedł, żeby z bliska zobaczyć, co tak połyskuje, zaniemówił. Był to imponujących rozmiarów prawdziwek. Borowiki bywają nazywane królewskimi grzybami, ale ten prawdziwek, to król nad królami. Obwód kapelusza wynosi 100 cm a waga to 1,2 kg.
Utrzymująca się od kilku tygodni aura spowodowała, że bory zaroiły się od grzybów, jednak Andrzej Gawin nie spodziewał się, że jego zdobyczą stanie się taki gigant.
- Po prostu nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Kilkadziesiąt lat chodzę na grzyby, ale takiej sztuki jeszcze nigdy nie znalazłem. To świetny prognostyk dla naszej fabryki: duża firma – duży grzyb – powiedział uszczęśliwiony Andrzej Gawin.
Gdy Andrzej Gawin dotarł ze swoją zdobyczą do fabryki, na dziedzińcu zebrało się liczne grono pracowników, podziwiających znalezionego prawdziwka i kręcących z niedowierzaniem głowami. Nie wiadomo jeszcze, jaki los spotka królewski okaz. Być może zostanie zasuszony, niewykluczone, jednak że stanie się składnikiem jednej z ulubionych potraw Andrzeja Gawina.
<font color=gray>Po prostu nie mogłem uwierzyć <br>własnym oczom (fot. GAWIN)</font>
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa