Drzwiami i oknami na światowe rynki

1073 Views
0 Comments
All articles

Drzwiami i oknami na światowe rynki

Author: Sebastian Krawczyk Source: Rzeczpospolita 4 min czytania
Polska stolarka budowlana podbija świat. Krajowi przedsiębiorcy wysyłają za granicę nawet do 70 procent swojej produkcji>

Polskie firmy w 2005 roku sprzedały za granicę okna i drzwi za ok. 1,5 mld zł. To 20 proc. więcej niż w 2004 roku. Przedsiębiorcy z tej branży nie mają wątpliwości, że sprzedaż poza krajem rośnie dzięki naszej obecności w Unii Europejskiej.

- Polskie produkty niczym nie ustępują zachodnim, a są o co najmniej 10 - 15 proc. tańsze. Dlatego bez problemu znajdują nabywców w krajach Unii - mówi "Rz" Robert Klos, wiceprezes Związku Polskie Okna i Drzwi. Według szacunków związku rodzime firmy produkują na nasz rynek i na eksport drzwi i okna warte ok. 8 mld zł rocznie. W 2005 roku wyprodukowano w Polsce 11,2 mln mkw. okien i 12,5 mln mkw. drzwi.

Niszcząca wojna w Niemczech
Najwięcej okien i drzwi krajowe firmy sprzedają w Niemczech. Trafia tam ok. 80 proc. całego eksportu tych wyrobów. Polscy producenci zaciekle konkurują o względy niemieckich klientów. - To, co dzieje się w Niemczech, to nic innego jak wojna cenowa - ocenia Jacek Bertrand, współwłaściciel firmy Bertrand z Luzina koło Wejherowa, która produkuje drzwi i okna. - Tamtejsi producenci bronią się przed nami jak mogą. Doszło do tego, że ceny ich wyrobów są niewiele wyższe od naszych - dodaje. W zeszłym roku sprzedaż w jego firmie wzrosła o 15 proc., eksport był większy o 30 proc. Firma z Luzina chce obecnie sprzedawać więcej w Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Ten sam kierunek ekspansji obrał producent stolarki budowlanej Sokółka. - Eldorado w Niemczech już się skończyło. Dużo większe marże można uzyskać na północy Europy - uważa Janusz Majchrzak, prezes Sokółki.

Numer dwa na świecie
Duże polskie firmy należą do światowej czołówki producentów stolarki budowlanej. Nowosądeckie Fakro, specjalizujące się w oknach dachowych, chwali się 17-proc. udziałem w rynku światowym. Fakro eksportuje 70 proc. swojej produkcji. Ma 10 oddziałów zagranicznych, m.in. w Anglii, Francji, Niemczech, Holandii, Rosji i na Ukrainie. W tym roku zacznie sprzedawać okna dachowe w RPA, poważnie myśli też o rynku chińskim. - Nasza strategia zakłada budowanie firmy globalnej i umacnianie pozycji numer dwa na świecie - mówi "Rz" Ryszard Florek, prezes Fakro.

Porta, jeden z największych producentów drzwi, otworzyła właśnie fabrykę w Rumunii. - Jeśli chodzi o drzwi, południe Europy, w tym Rumunia, to najbardziej obiecujący kierunek - tłumaczy Robert Klos. Rodzimi producenci są także obecni za oceanem. Drutex, największy polski producent okien pionowych, eksportuje m.in. do USA i Meksyku. - Chociaż to odległe rynki, dobrze się na nich zarabia - tłumaczy Leszek Gierszewski, prezes spółki. Udział eksportu w sprzedaży Druteksu to 24 proc. - W tym roku liczymy jednak na kilkudziesięcioprocentowy wzrost - prognozuje.

Boom na rodzimym podwórku
W Polsce okna i drzwi sprzedają się równie dobrze. Przedsiębiorcy twierdzą, że w 2005 roku dostarczyli na krajowy rynek o 15 - 20 proc. więcej swoich produktów niż w 2004 r. - To był dla nas doskonały rok, nasza sprzedaż wzrosła o jedną piątą - mówi Krzysztof Mikosza, właściciel rodzinnej firmy Mikea, która produkuje drewniane drzwi. - Było to zapewne spowodowane wzmożonymi zakupami związanymi z końcem ulgi remontowej - domyśla się Mikosza. Drutex chwali się jeszcze większym, bo 30-procentowym, wzrostem. - Firma tak szybko się rozwija, że w czerwcu będziemy chcieli wejść na giełdę - informuje prezes Gierszewski.
- Problemami dla naszej branży mogą być podniesienie stawek VAT na materiały budowlane i umacniający się złoty - zaznacza.

Wielu producentów narzeka także na bardzo silną konkurencję na rodzimym rynku. - Jest on bardzo rozdrobniony - podkreśla wiceprezes Robert Klos. - Jest wiele firm, które stosują nawet ceny dumpingowe, by zyskać nowych lub utrzymać dotychczasowych odbiorców. To odbija się na jakości ich produktów - uważa Gierszewski. - Żeby obniżyć koszty produkcji, myślimy o otwarciu zakładów produkcyjnych za naszą wschodnią i południową granicą. Tam jest tańsza siła robocza - mówi Jacek Bertrand.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug