Drewniane serca „króla instrumentów” - jak powstają organy
Z jakich gatunków drewna wykonuje się piszczałki? Zapraszam miłośników drewna w niecodzienną (trochę muzyczną) podróż.
Król jest jeden
Zaliczane do grupy instrumentów dętych (aerofonicznych) klawiszowych organy, są najbardziej złożonym i skomplikowanym instrumentem muzycznym na świecie. Ich historia sięga czasów starożytnych, ale nadal zachwycają bogatym brzmieniem i pod tym względem nie mają sobie równych - już w XIV w. nadano im przydomek „król instrumentów”.

Sercem organów jest zespół brzmieniowy złożony z piszczałek wykonanych z różnego rodzaju materiałów - stopów cyny z ołowiem, cynku, miedzi, srebra i drewna. W zależności od wielkości, organy mogą liczyć od kilkudziesięciu piszczałek do kilku (a nawet i kilkunastu) tysięcy! W większości schowane są wewnątrz szafy organowej, a to, co widzimy z zewnątrz to tzw. piszczałki prospektowe, pełniące również funkcje estetyczne. Źródłem dźwięku w organach jest słup powietrza drgający w rezonatorze, którym jest piszczałka organowa. Każda z piszczałek może wydobyć tylko jeden dźwięk o barwie i wysokości określonych jej wymiarami, kształtem i materiałem, z którego została wykonana. Można zatem powiedzieć, że organy to tak naprawdę zespół wielu instrumentów - piszczałek, pogrupowanych w rejestry, czyli głosy organowe, odpowiadające barwą brzmieniu znanych instrumentów orkiestrowych, takich jak m.in. flet, trąbka, obój, puzon, skrzypce czy wiolonczela.

Jak to się robi, czyli zasady gry
Specyfika gry na organach piszczałkowych polega na tym, że organista używa zarówno rąk, grając na manuałach, czyli klawiaturach ręcznych (może ich być w zależności od wielkości instrumentu od 1 do nawet 5 lub więcej), jak i nóg - grając na klawiaturze nożnej, zwanej pedałem. Grający, poprzez naciśnięcie klawisza, otwiera kanał powietrzny doprowadzający powietrze z miecha (zasilanego dziś dmuchawą elektryczną, a dawniej siłą ludzkich mięśni) do otworu piszczałki umieszczonej na ławie, zwanej wiatrownicą. Poszczególne barwy dźwięków (głosy) uruchamia się za pomocą tzw. manubriów, czyli włączników (gałek, przycisków, zasuw, dźwigni).

Najstarsze w Polsce czasopismo leśne „Sylwan” w zeszycie z roku 1829 w artykule „O mechanicznem przygotowaniu drzewa”, w części B.B. - „Drzewo rękodzielne”, w paragrafie 30. opisuje, jakich gatunków drewna potrzebują organmistrzowie (rzemieślnicy specjalizujący się w budowie organów) - „zdrowego, gładkiego i nie sękatego, słoiu gęstego i pięknego fladru (rysunku, przyp. A.T.)”. Autor podaje również gatunki drewna organowego: świerk, jawor, lipa, brzoza, buk, grusza, olsza. Wymienione są także wymiary bali i desek pożądanych dla poszczególnych gatunków surowca.


Organmistrzowie do wyrobu piszczałek drewnianych używają surowca najwyższej jakości - drewna sezonowanego przez co najmniej 10 lat, bezsęcznego, równosłoistego o dobrych walorach rezonansowych. Niektóre zakłady budowy organów posiadają komory stabilizacji drewna - w nich drewno dosuszane jest do poziomu wilgotności panującego w świątyni czy sali koncertowej, do której trafi gotowy instrument.

Gatunki, z których wytwarza się korpus piszczałki to najczęściej sosna i świerk. Narażone na obciążenia i uszkodzenia elementy, takie jak nogi i szpunty (korki uszczelniające korpusy piszczałek zamkniętych), wykonuje się z drewna bukowego, jaworowego lub dębowego. Dla większej stabilności dźwiękowej wargi dolne piszczałek także wykonuje się z drewna twardego, np. bukowego. Z reguły piszczałki drewniane są w przekroju kwadratowe o korpusie prostopadłościennym, w niektórych głosach zwężającym lub rozszerzającym się ku górze. Bardzo wysokie piszczałki mogą być łamane (gierowane), co pozwala na efektywne wykorzystanie przestrzeni wewnątrz instrumentu, nie wpływając negatywnie na jakość wydawanego przez nie dźwięku. W konstrukcji piszczałek rzadko używanego głosu flauto traverso zastosowano bardzo ciekawe rozwiązanie konstrukcyjne - toczenie całych piszczałek z jednego kawałka drewna. Z drewna wykonywane są piszczałki o delikatnym, łagodniejszym od metalowych, fletowym brzmieniu oraz największe piszczałki sekcji pedałowej (basowej).

W okresie wakacyjnym często organizowane są koncerty organowe i prezentacje najciekawszych instrumentów. Niekiedy koncerty połączone są z możliwością odwiedzenia empory organowej i poznania wnętrza instrumentu. To niecodzienna okazja obejrzenia od środka „króla instrumentów”, zachwycenia się jego konstrukcją opierającą się głównie na szlachetnym drewnie.

Podczas letnich wojaży warto czasem zboczyć z trasy, aby podziwiać te niezwykłe instrumenty, poczuć zapach starego, zaimpregnowanego drewna, spojrzeć na wytarte, wysłużone klawisze, podziwiać mistrzowską snycerkę prospektu, a przy odrobinie szczęścia posłuchać także głosu piszczałek. Nie tylko drewnianych.

Na koniec zapraszam do wysłuchania organowej transkrypcji „Poloneza Pożegnanie Ojczyzny” Michała Kleofasa Ogińskiego (1765-1833) wykonanej na organach Bazyliki Świętolipskiej.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in