Czystka w Biadkach

1140 Views
0 Comments
All articles

Czystka w Biadkach

Author: Sebastian Pośpiech Source: Rzecz Krotoszyńska 4 min czytania
25 marca komitet strajkowy przeprowadził na terenie zakładu strajk ostrzegawczy i zagroził strajkiem generalnym. Dwa dni później zarząd Witaru zwolnił sześciu członków komitetu strajkowego.

W poprzednim wydaniu Rzeczy w artykuleProtest legalny, czy nie? Informowaliśmy o tym, że zarządca komisaryczny Witaru Paweł Grześkowiak zarzucił pracownikom Fabryki Parkietów Biadki niespełnienie wymogów formalnych dotyczących sporu zbiorowego. Związkowcy uważają natomiast, że załoga w sposób legalny weszła w spór zbiorowy z pracodawcą. - Przed podjęciem tego kroku poradziliśmy się naszych radców prawych - wyjaśnia Emilia Cybińska, przewodnicząca NSZZ Solidarność.

Do trzech wysuniętych już wcześniej postulatów (o skomercjalizowanie Wielkopolskich Tartaków Witar i wyłączenie firmy ze struktury przedsiębiorstwa państwowego, rozwiązaniu spółki z o.o. Fabryka Parkietu oraz odwołanie wicedyrektor Ewy Perlińskiej) dołączył kolejny - przywrócenie Dariusza Kozery na stanowisku dyrektora zakładu. Kozera, jak jako pierwsi informowaliśmy, został odwołany przez zarządcę komisarycznego Witaru w ubiegły poniedziałek. Dzień później, 25 marca w zakładzie odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. 26 marca po spotkaniu z komitetem strajkowym, zwolniono sześciu jego członków, w tym m.in. szefów związków zawodowych za zorganizowanie i przeprowadzenie w dniu 25 marca w Fabryce Parkietów Biadki nielegalnego protestu, tj. niezgodną z ustawą z dnia 23 maja 1991 roku o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.

Wyrzucili dobrego szefa?

Pracownicy firmy w Biadkach mówią, że zarządca komisaryczny unika negocjacji i prowadzi politykę destrukcyjną wobec zakładu. Oliwy do ognia dolało zwolnienie w ostatnich dniach dyrektora Dariusza Kozery. Robert Baranowski, dyrektor finansowy Witaru, wytłumaczył, że powodem rozwiązania umowy było przekroczenie przez Dariusza Kozerę uprawnień wynikających z umowy o zarządzanie Fabryką Parkietów w Biadkach. - Pan Kozera dopuścił się również przekroczenia pełnomocnictw i nie miał zgody na zaciąganie zobowiązań dotyczących bieżącej działalności zakładu - wyjaśnił Robert Baranowski. Zarzucono mu również nie respektowanie zaleceń zarządcy oraz brak kontroli nad załogą zakładu w Biadkach.

- Odwołanie ze stanowiska dyrektora zakładu Dariusza Kozery jest kolejnym jasnym dowodem systematycznie prowadzonego przez nowych ludzi WT Witar procesu eliminacji z przedsiębiorstwa ludzi, którzy przygotowali program naprawczy zakładu, a w szczególności Fabryki Parkietów Biadki - mówią związkowcy Emilia Cybińska i Zenon Jędrzejak. Twierdzą, że to pod przewodnictwem Kozery firma uzyskała stabilność produkcyjną i ekonomiczną. Zwolnienie nastąpiło w nieuzasadnionym momencie, na dowód czego podają dobre wyniki - przyrost sprzedaży produktów w dwóch pierwszych miesiącach 2003 roku wyniósł 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym. - Świadczy to o tym, że nasz zakład jest zarządzany w sposób prawidłowy i stwarza perspektywy na dalszą przyszłość - mówi E. Cybińska, przewodnicząca NSZZ Solidarność.

Wojewodo, pomóż!

Pracownicy biadkowskiej firmy wystosowali list otwarty do wojewody wielkopolskiego przekazany na ręce wicewojewody Waldemara Witkowskiego, który spotkał się z nimi 25 marca podczas swojej oficjalnej wizyty w Krotoszynie. W liście wyjaśniają dokładnie co ich niepokoi i oburza. - Uważamy, że zwolnienie głównego autora programu restrukturyzacji Fabryki Parkietów Biadki, pana Dariusza Kozery na etapie finalizacji tego procesu jest skandaliczne i traktujemy jako celowe działanie na szkodę naszej firmy - piszą. Ponadto domagają się rozliczenia nowego zarządu przedsiębiorstwa [Paweł Grześkowiak jest zarządcą komisarycznym od lipca 2002 r. - przyp. aut.] za wyniki z ostatnich 8 miesięcy. Sądzą, że powierzając zarządzanie tak dużego przedsiębiorstwa nowej ekipie, przedstawiono wojewodzie plan naprawczy. Dodają również: - Panie Wojewodo, nie chcemy od Pana pieniędzy, ale konstruktywnej pomocy dla naszego zakładu i mądrych decyzji umożliwiających nam działanie, a nie przeszkadzanie.

W piątek 28 marca, kiedy zwolniono sześciu członków komitetu strajkowego, wojewoda otrzymał kolejny list, w którym czytamy, że do Biadek przybyła ekipa z WT Witar. - I zamiast sensownych rozmów przy stole o naszych postulatach wręczyli dyscyplinarne zwolnienia z pracy zarządom naszych dwóch związków zawodowych. Pracownicy deklarują pełne poparcie dla zwolnionych pracowników, co wyrazili odręcznymi podpisami pod listem: załoga nie opuści zwolnionych pracowników, a jeśli nie zostaną cofnięte rozwiązania umów o pracę ze skutkiem natychmiastowym dokonane wobec członków zarządów związków zawodowych, zostanie ogłoszony strajk generalny. Czy chce Pan, aby zdesperowana załoga przyjechała dziewięcioma autobusami pod Urząd Wojewódzki i abyśmy na Pana ręce złożyli dowody osobiste - znak naszego obywatelstwa RP i wyrzec się tego, ponieważ to, co się dzieje w Biadkach jest łamaniem podstawowych praw człowieka i obywatela RP zagwarantowanych w Konstytucji!!! - piszą pracownicy.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug