Czy mamy za mało drewna?
Dyrekcje ogłaszają przetargi, w których faworyzowane są duże firmy, które gwarantują stały odbiór dużych ilości surowca, natomiast małe nie nadążają za wzrostem cen i nie są w stanie planować produkcji. 60 % sprzedaży to zakupy dużych przedsiębiorców, a przecież istnieć na rynku chce każdy!
Niektóre z dyrekcji regionalnych tłumaczą swoje postępowanie tym, że gospodarka leśna to nie tylko pozyskiwanie surowca ale także ochrona zasobów leśnych. Drobni przedsiębiorcy mają pretensję, że 30.000 metrów sześciennych to mało, natomiast Andrzej Matysiak, w wywiadzie dla pr. I PR uważa, że to ilość wystarczająca, kto może wiedzieć co jest „bardziej a co mniej”; ten, kto sprzedaje czy ten, kto kupuje? Jeżeli kupujący ma większe możliwości produkcyjne, a sprzedający nie chce mu zapewnić tego co potrzebuje, to może warto poszukać nowych rynków handlu drewnem?
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się