Czarne chmury nad tartakiem
Antoniński tartak zatrudnia 34 osoby. Liczba ta systematycznie spada, ale do tej pory odchodziły głównie osoby w wieku emerytalnym. Nie wiadomo czy dalej będzie się to odbywało równie bezboleśnie, gdyż kondycja ekonomiczna firmy pogarsza się z każdym dniem.
- Lasy Państwowe traktują nas po macoszemu - mówi Henryk Szczypski. - Kupując od nich surowiec musimy płacić takie same ceny, jak drobne, rodzinne zakłady przetwórstwa drewna. Uważam, że powinno to być oparte na zdrowych zasadach rynkowych i większy odbiorca powinien korzystać z pewnych udogodnień. Wpływ na naszą sytuację ma też niekorzystna cena tarcicy i zastój na rynku.


Prawdopodobnie wkrótce antoniński tartak zawiesi działalność. Załoga przeniesie się do Wydziału Produkcyjnego w Grabowie. To pozwoli na zmniejszenie kosztów. - Z chwilą większego ruchu na rynku zakład w Antoninie wznowi działalność. Trudno jednak przewidzieć kiedy to nastąpi - dodaje Henryk Szczypski.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in