Coraz ważniejszy rynek polski

1389 Views
0 Comments
All articles

Coraz ważniejszy rynek polski

Source: Rzeczpospolita 4 min czytania
Pośrednictwo w zakupie mebli i stylizowanych dodatków dla zagranicznego hurtownika było mniej opłacalne niż ich produkcja, więc pięć lat temu powstało polsko-holenderskie joint venture. 95 proc. wyrobów trafia na światowe rynki, a 5 proc. od roku jest rozprowadzane w kraju.

Johan Nijman ma w Holandii dużą hurtownię ze stylizowanymi wyrobami do dekoracji wnętrz. Od 1993 r. współpracuje z polskimi producentami drewnianych stylizowanych mebli oraz dodatków związanych z aranżacją wnętrz. W 1995 r. razem z polskim wspólnikiem w Rajsku koło Oświęcimia kupił nieczynną fabrykę z 4 halami po 1800 mkw. i tak powstała Nijka, polsko-holenderskie joint venture. Na jej wyposażenie złożyły się podstawowe maszyny do obróbki drewna. Szlifowanie, polerowanie i robienie "dziur po kornikach" pozostawiono znającym swój fach pracownikom, ponieważ "postarzenia" drewna nie da się wykonać żadną maszyną. - Do produkcji mebli wykorzystywaliśmy również drewno ze starych budynków i stodół. Impregnaty i bejce sprowadzaliśmy z zagranicy - mówi Wojciech Garbuz, dyrektor handlowy firmy w Rajsku.

Z naborem ponad 150 osób nie było problemów, gdyż zaoferowano im wyższe płace niż w innych zakładach działających w rejonie Oświęcimia. Po wyeliminowaniu pośrednika zmniejszyły się koszty organizacyjno-transportowe, dzięki czemu przedsięwzięcie w Polsce czyniło wyroby bardziej konkurencyjnymi cenowo na rynkach zagranicznych. Dlatego też liczba zamówień przewyższała możliwości wytwórcze fabryki. Cała produkcja z Rajska była kierowana do holenderskiej hurtowni, a z niej - w świat.

Rozdzielone metal i drewno
W 1998 r. Nijka się rozpadła, o czym zadecydowało nieudane przedsięwzięcie związane z uruchomieniem huty szkła ozdobnego. Wtedy to Johan Nijman z Mirosławem Kaczorem stworzył M&J Metalart, zajmującą się produkcją mebli metalowych, i z Jackiem Chudzikiem - J&J Mebelart, wytwarzającą meble drewniane. Nijka utrzymuje się z dzierżawy hal dla obu spółek.

- Obecnie wiadomo, jakie koszty tworzy każdy z zakładów i które wyroby są bardziej rentowne. Łatwiejsze są zarządzanie produkcją i sprzedaż, a zwłaszcza regulacja kosztów i strategia materiałowa dla poszczególnych linii produkcyjnych - mówi Mirosław Kaczor, prezes M&J Metalart.

Sprzedaż mebli w 1999 r. dała 2 mln DEM wpływów, co firmie z Oświęcimia zagwarantowało 10. pozycję wśród eksporterów tych wyrobów z Polski (wyliczenia KUKE). Głównymi ich odbiorcami są urządzający stylowe wnętrza aptek, hoteli i pubów. Rzadko składane są zamówienia na produkcję pojedynczych egzemplarzy. Inaczej jest natomiast z meblami metalowymi, na które zapotrzebowanie w Polsce wzrasta.

Wyposażenie do ogrodów i kącików rekreacyjnych pokazaliśmy dwa lata temu na poznańskich targach. Jako pierwsi zjawili się u nas producenci piwa i zamówili meble do ogrodów barowych i restauracyjnych - mówią w M&J Metalart. W tym roku o meble ogrodowe zabiegają właściciele sieci handlowych złożonych z kilku sklepów. Stałą współpracę uzależniają od sprzedaży odebranych modeli. Nie wykluczają całorocznej ich ekspozycji, by przyzwyczaić do nich odbiorców i dać im czas na podjęcie decyzji o zakupie. Meblami z Rajska zainteresowana jest sieć Otto, prowadząca sprzedaż wysyłkową w wielu krajach.

Brakuje na rozwój
W Rajsku meble wytwarza się od pięciu lat. Utrzymanie eksportowej pozycji jest jednak coraz trudniejsze.

Na zachodzie ceny są stabilne, a w Polsce wszystko ciągle drożeje. Za sprzedane meble otrzymujemy stale takie same kwoty, chociaż więcej płacimy za surowiec, gaz i prąd. Wzrosły także opłaty pośrednie. By utrzymać eksport, pracujemy coraz wydajniej i maksymalnie zmniejszamy koszty, ale nasze możliwości w tym zakresie już wyczerpały się i rentowność produkcji jest coraz mniejsza - mówi Wojciech Garbuz. Problemem są zmiany kursów walut, na czym firma poniosła w ubiegłym roku straty. Coraz trudniejsza jest konkurencja z wytwórcami z Ukrainy i Rumunii, gdzie surowiec i praca są tańsze od polskich.

Działalność M&J Metalartu i J&J Mebelartu nie jest na razie zagrożona, gdyż firmy są dochodowe. Jednak nie na tyle, by możliwe były kosztowne inwestycje w ich modernizację.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug