Błędy w drewnianej konstrukcji dachu

4537 Views
0 Comments
All articles

Błędy w drewnianej konstrukcji dachu

Author: Jakub Ignasiak Source: Express Bydgoski 4 min czytania
30 czerwca, ze względów bezpieczeństwa, zamknięto halę sportowo-widowiskową „Łuczniczka” w Bydgoszczy. Prace naprawcze potrwają przynajmniej kilka tygodni.
Hala Łuczniczka
Hala Łuczniczkafot. Express Bydgoski

Na konferencji prasowej prezydent miasta oświadczył, że największa bydgoska hala sportowa będzie zamknięta przynajmniej do końca lipca.

- Trzy dni temu otrzymaliśmy wyniki badań konstrukcji, prowadzonych od 9 lutego tego roku - poinformował Konstanty Dombrowicz. - Dla pewności zleciliśmy przeprowadzenie dwóch ekspertyz. Obie potwierdziły poważne wady konstrukcyjne i materiałowe dachu. Nie możemy dopuścić do tego, co stało się zimą w Katowicach, więc niezwłocznie zdecydowaliśmy się na zamknięcie hali. Prace naprawcze potrwają przynajmniej kilka tygodni, ale zrobimy wszystko, aby imprezy zaplanowane na sierpień odbyły się zgodnie z harmonogramem.

Chodzi, między innymi, o występy reprezentacji Polski w siatkówce kobiet i mecz koszykówki Polska - Szwecja. Na pewno odwołane zostaną wszystkie imprezy lipcowe, na czym najbardziej ucierpi bydgoska młodzież.
Mimo że władze Bydgoszczy, podobnie jak dyrekcja HSW „Łuczniczka”, poznały wyniki badań już kilka dni temu, do 29.czerwca w zagrożonym obiekcie odbywały się normalnie Międzynarodowe Targi Urządzeń i Technologii do Wytwarzania i Zastosowania Pelletu „Pellets-Expo”. Dlaczego, mimo wykrycia błędów, targów nie odwołano?
- Hala nie grozi zawaleniem - odpowiada Piotr Drażdżewski, dyrektor HSW „Łuczniczka”. - Choć oczywiście nie można tego przewidzieć na pewno - dodaje. - Wady są tylko w jednym rogu, nie widzieliśmy więc potrzeby odwoływania targów, na które umowy już dawno zostały podpisane. O wynikach ekspertyzy poinformowaliśmy organizatorów imprezy.
(...)

- Nośność hali jest zagrożona - twierdzi Jan Lorkowski, rzeczoznawca budowlany. - Na pewno nie jest tam bezpiecznie. Uszkodzenia są bardzo poważne i wszystko wskazuje na to, że problemy zaczęły się już w czasie budowy.
(...)
Wyniki ekspertyzy i decyzja o zamknięciu HSW „Łuczniczka” zaskoczyły wszystkich. Firmy, którym rzeczoznawca zarzucił błędy, nie przyznają się do nich.

Wyniki prowadzonych od początku lutego badań konstrukcji dachu HSW „Łuczniczka” nie pozostawiają żadnych wątpliwości.
- Konstrukcja drewniana została wykonana z licznymi błędami zarówno na etapie projektowania jak i wykonawstwa - twierdzi Jan Lorkowski, rzeczoznawca budowlany. - Nośność połączeń drewnianych ściągów może być niższa od zalecanej przez polską normę nawet o 40 procent. Na pewno nie jest tam bezpiecznie. Uszkodzenia są bardzo poważne i wszystko wskazuje na to, że problemy zaczęły się już na etapie budowy.
Potwierdza to główny wykonawca, jednak do błędu się nie przyznaje.

- Dach był w całości zaprojektowany i wykonany przez duńską firmę Lilleheden - zapewnia Erwin Gemba, prezes Inter-Budu. - Już wysłaliśmy do nich ekspertyzę i daliśmy im czas do najbliższego wtorku, by duńscy specjaliści przyjechali do Bydgoszczy. Już w trakcie budowy zgłaszaliśmy im, że drewniane elementy, które nam przysłali, są wadliwe. Nie jestem specjalistą od drewna, ale na moje oko było w nim za dużo spękań. Złożyliśmy reklamację, a w odpowiedzi dostaliśmy zapewnienie, że to niemożliwe, że ich materiały są najlepszej jakości. Dalej nie dyskutowaliśmy. Okazało się, że mieliśmy rację i teraz Duńczycy muszą naprawić to w ramach gwarancji.

Dostawca drewnianych elementów zapewnia, że sprawę traktuje poważnie. Do wyników ekspertyzy podchodzi jednak z dystansem i na razie nie bierze winy na siebie.
- Dwa dni temu dostaliśmy dane z Bydgoszczy - informuje Marek Ciesielski, dyrektor zarządzający na Polskę Lilleheden. - Podchodzimy do tego proceduralnie. Ta ekspertyza nie jest wiążąca, bowiem dotyczy czegoś, co jest jednostronnym twierdzeniem. Opiera się na starych rysunkach. My też musimy to sprawdzić. Nasi specjaliści z Danii przyjadą w najbliższym, możliwym terminie. Sprawdzą nie tylko elementy zgłoszone w ekspertyzie, ale wykonają inwentaryzację całości. Warto pamiętać, że zastrzeżenia rzeczoznawcy dotyczą nie tylko drewna, ale również żelbetu i projektu hali. (...)

Współodpowiedzialnością obarcza je zarówno rzeczoznawca, jak i dyrektor polskiego oddziału Lilleheden. Niestety, kierownictwo biura nie chciało z nami rozmawiać. Pani sekretarka powiedziała, że przekaże szefowi prośbę o kontakt, nie pytając nawet o nazwisko czy numer telefonu. Roztargnienie?

Nasza hala pęka w szwach; Są poważne błędy, nie ma winnych
Jakub Ignasiak
Express Bydgoski

więcej: Express Bydgoski

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug