Barlinek sprzedany na pniu
Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami ogromne zainteresowanie walorami spółki zaowocowało wysoką, bo aż 87-proc. redukcją zapisów w transzy inwestorów indywidualnych. Oznacza to, że z każdych 100 zamówionych akcji drobni gracze otrzymają zaledwie trzynaście sztuk. Zdaniem Pawła Wrony, prezesa zarządu Barlinka, dzięki funduszom pozyskanym z emisji walorów, firma będzie mogła kontynuować ekspansję na rynkach zagranicznych.
Planujemy budowę kolejnego zakładu produkcyjnego, co w dłuższym terminie korzystnie wpłynie na osiągane przez nas rezultaty finansowe – podkreśla Paweł Wrona. Według Andrzeja Szymańskigo, analityka Domu Maklerskiego BZ WBK, już w tym roku zysk netto spółki może się zamknąć kwotą 30,9 mln zł przy sprzedaży rzędu 308,3 mln zł.
W ciągu najbliższych dwóch lat, a więc już po uruchomieniu dwóch nowych zakładów, Barlinek może stać się trzecim co do wielkości producentem desek podłogowych w Europie – uważa Andrzej Szymański. Jego zdaniem, szczególnie interesująco wyglądają perspektywy dalszego rozwoju spółki na rynku wschodnim. Chodzi tutaj o Rosję i Ukrainę – kraje z 30-50-proc. rocznym wzrostem sprzedaży desek. Łatwo dostępne i tanie drewno, przy zdecydowanie wyższych niż w Polsce cenach produktu finalnego otwierają ogromne perspektywy przed Barlinkiem – dodaje analityk DM BZ WBK.Krzysztof Pączkowski - Gazeta Prawna - Gospodarka: Nr 180 (1545)
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się