Astronom liczy słoje
Był to Andrew Douglass, który interesował się wpływem aktywności słońca na klimat. Uznał, że zapis wahań pogody mógł utrwalić się w słojach starych drzew, więc nauczył się precyzyjnie je datować. Dzięki temu ustalił wiek osad prekolumbijskich w Ameryce Północnej. Dziś dendrochronolodzy pomagają w odtwarzaniu najmłodszej historii Ziemi i dziejów cywilizacji. Badając m.in. wędrówki drewna, rozszerzają wiedzę o wymianie towarów i kontaktach pomiędzy kulturami i regionami świata. Tylko oni potrafią odtwarzać przeszłość z roczną precyzją. Ich prace mają też ważne znaczenie dla ekologii i ochrony środowiska. W Polsce takie analizy prowadzi wiele placówek, lecz prym wiodą trzy laboratoria - dwa na UMK w Toruniu (Tomasz Ważny, Andrzej Zielski) i jedno na AGH w Krakowie (Marek Krąpiec). Na początku lat 90. Tomasz Ważny (wówczas na ASP w Warszawie) przy pomocy archiwalnego drewna ustalił, że Biskupin powstał w latach 722-747 p.n.e. Z kolei Marek Krąpiec - posługując się podobną metodą - podał, że pierwsze drzewa do budowy grodu gnieźnieńskiego ścięto w 940 roku.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się