ARP przejmie za długi udziały w Fabryce Parkietu Biadki

1783 Views
0 Comments
All articles

ARP przejmie za długi udziały w Fabryce Parkietu Biadki

Author: Piotr Wielicki Source: Puls Biznesu 3 min czytania
Fabryka Parkietów Biadki zamierza do końca 2001 r. zakończyć proces restrukturyzacji, przekształcić się w spółkę handlową i zamienić zadłużenie wysokości 10 mln zł w ARP na jej udziały w nowej spółce. Pozwoli to uchronić przed bezrobociem 350-osobową załogę i stworzyć w przyszłości nowe miejsca pracy.

Przedsiębiorstwo państwowe Wielkopolskie Tartaki Witar, właściciel Fabryki Parkietów Biadki, chce do końca 2001 r. przekształcić krotoszyński zakład w spółkę handlową. Udziałowcami nowego podmiotu będą dotychczasowy właściciel i Agencja Rozwoju Przemysłu, w której Biadki są zadłużone na 10 mln zł. Obecnie trwają rozmowy w tej sprawie.

Zdaniem Arkadiusza Krężla, prezesa ARP, rozmowy na temat przekształcenia Biadek zbliżają się do finału. Konkretne ustalenia mają zapaść do końca września 2001 roku. Agencja, będąca jednym z największych wierzycieli Biadek, ma być większościowym udziałowcem nowego podmiotu gospodarczego.

- Obecne wysokie obciążenie finansowe fabryki stanowi poważne utrudnienie dla prawidłowego funkcjonowania zakładu. Wyjściem jest przekształcenie fabryki w Biadkach w spółkę handlową i zamiana zadłużenia w ARP na jej udziały - twierdzi Dariusz Kozera, dyrektor Fabryki Parkietów w Biadkach.

Trudna sytuacja
Zdaniem Dariusza Kozery, są dwie przyczyny trudnej sytuacji Biadek. Ponieważ firma sprzedaje 80 proc. produkcji na rynki Unii Europejskiej i rozlicza swoje transakcje w markach, z powodu niskiego kursu tej waluty straty zakładu w skali jednego miesiąca sięgają 200 tys. zł. Równocześnie wzrosły koszty obsługi kredytu inwestycyjnego zaciągniętego w ARP z 13,2 proc. w 1999 r. do prawie 19 proc. w 2000 r.

Zagrożone miejsca pracy
Kłopoty finansowe fabryki parkietu są zagrożeniem dla obecnego poziomu zatrudnienia. W FP Biadki pracuje dziś 350 osób. Zdaniem przedstawicieli firmy, jeżeli plany utworzenia spółki powiodą się, fabryka może nie tylko utrzymać zatrudnienie na obecnym poziomie, ale także stworzyć nowe miejsca pracy.

Z powodu trudnej sytuacji finansowej Biadki zrezygnowały np. z podwojenia w 2001 r. produkcji duo-parkietu. Mimo to chcą zwiększyć ogólną produkcję materiałów podłogowych o blisko 20 tys. mkw.

Obecnie Fabryka Parkietu w Biadkach ma około 10-proc. udział w rynku materiałów podłogowych. 30 proc. tego rynku należy do firmy Baltic Wood, 25 proc. - do Barlinka, 15-20 proc. mają producenci zagraniczni (m.in. Haro, Kahrs), a resztę - drobne firmy krajowe.

Będzie lepiej
W planach jest również dalsza rozbudowa sieci dystrybucji, głównie poprzez zwiększenie liczby partnerów handlowych. Zdaniem prezesa Dariusza Kozery, mimo kłopotów finansowych, Biadki są przedsiębiorstwem rentownym.

- Rośnie nasza sprzedaż. Ustabilizował się także zysk operacyjny firmy, który ostatnio wynosił 350 tys. zł - mówi Dariusz Kozera.

Ostatnio biadkowska fabryka, oprócz produkcji materiałów podłogowych rozpoczęła nową działalność: układanie parkietów.

- Obecnie finalizujemy kilka umów na sprzedaż parkietów wraz z ułożeniem dla Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Łączna wartość tych kontraktów opiewa na 1,2 mln zł - mówi Dariusz Kozera.

W sumie Fabryka Parkietów Biadki położy w warszawskiej SGGW 10 tys. mkw. podłóg. W najbliższym czasie Dariusz Kozera spodziewa się rozstrzygnięcia kolejnych przetargów w zakresie nowej działalności firmy.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug