DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Szkieletowy dom drewniany
 
O kompetencji i szkoleniach dwa słowa

Nasza polska „bylejakość” - może czas z tym skończyć?

Drewno.pl

Autor: Dariusz Rutkowski
Źródło: Drewno.pl
Data: 2020-02-24


Jak mówi Pan Prof. Bogdan Wojciszke z SWPS w wywiadzie dla Polityki (1*), nie ma badań naukowych, które by nas porównywały pod względem poziomu „bylajakości” z innymi społeczeństwami, jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że jest coś na rzeczy. Masowo ignorujemy wszelkie normy, regulacje i zasady. Począwszy od ograniczeń prędkości, poprzez sortowanie śmieci, a skończywszy na tak błahych sprawach jak sprzątanie po swoim psie. A potem... tracimy bliskich na drogach, toniemy w śmieciach, a w miastach strach z dzieckiem wyjść na spacer do parku.

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej - zginęły trzy osoby. Wiatr zerwał dach z budowli postawionej wbrew obowiązującemu prawu. Prokuratura sprawdza czy prace przy jej budowie zrealizowano zgodnie z przepisami.Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej - zginęły trzy osoby. Wiatr zerwał dach z budowli postawionej wbrew obowiązującemu prawu. Prokuratura sprawdza czy prace przy jej budowie zrealizowano zgodnie z przepisami.Fot. TVP Info

Jakoś to będzie, nam przecież to się nie przydarzy, tyle razy się udało - to najczęstsze tłumaczenia, które sobie fundujemy. Nie dostrzegamy, że to jest już w naszym kraju duży problem, z którym wszyscy musimy zacząć w końcu walczyć. Póki co jest tak, że jak stanie się coś spektakularnego to nagle ruszają zmasowane kontrole odpowiednich instytucji, codzienne wiadomości żyją przez chwilę tematem, a w mediach społecznościowych leje się hejt na prawdopodobnego „winowajcę” danego nieszczęścia.

Kilka dni temu było podobnie. Dwie młode kobiety i ich matka zginęły przygniecione dachem prowizorycznej drewnianej budowli w Bukowinie Tatrzańskiej. Tragicznie przerwano zimowy wypoczynek jednej z rodzin, dla ofiar, ich bliskich to koniec wszystkiego. To mógł być ktokolwiek z nas - niewyobrażalna tragedia. Wójt Bukowiny ogłasza żałobę, Inspektor nadzoru budowlanego „nie ma słów”. Za chwilę jednak nie będziemy już o tym pamiętać. Nad tym, że miesięcznie na naszych drogach ginie tyle osób, co w katastrofie samolotu pasażerskiego już przeszliśmy do porządku dziennego.

Wróćmy jednak do naszej drewnianej „budowli” z Bukowiny, zastanówmy się jako przedstawiciele branży drzewnej, ile w naszym otoczeniu tolerujemy tego typu konstrukcji, albo nawet dostarczamy dla ich budowy surowiec? Jak podchodzimy do wymaganej prawem certyfikacji CE drewna konstrukcyjnego? Po co to? Znowu coś wymyślają, tylko po to, żeby „wyciągnąć” pieniądze na organizację zakładowej kontroli produkcji. Przecież tysiąclecia budowaliśmy z drewna bez żadnych norm i certyfikacji i nic się nie działo. Tak łatwo sobie to wytłumaczyć. Po co ponosić jakiś wysiłek, koszty, na pewno nic się nie stanie. Nasza „bylejakość” i „jakoś to będzie” bierze górę. Do czasu. Do czasu, aż coś się komuś nie stanie i ktoś nas zapyta, dlaczego sprzedaliśmy drewna bez wymaganego certyfikatu…

Jeżeli jednak nie trafia do nas argument działania zgodnie z prawem, to chociaż zastanówmy się czy te regulacje nas po prostu nie chronią w razie ewentualnego nieszczęścia. Ale już słyszę te opinie - „znowu nas straszą żeby wyciągnąć pieniądze na szkolenia”. Ale czy szkolenia czasem nie są potrzebne żeby stopniowo zmieniać sytuację, czy inwestycja w siebie, w pracowników to nie jest droga do poprawy sytuacji?

Uczmy się, szkólmy się, czytajmy - podnośmy naszą świadomość - bez tego będziemy brnąć w nasz narodowy brak kompetencji i „bylejakość”. Przecież „jakoś to będzie”, może nie sprawdzą, co tam, ważne żeby było na dobre auto, żeby sąsiada lub szwagra „trafiło”, po co tracić kasę na jakieś szkolenia…

1*. Link do wywiadu z prof. Bogdanem Wojciszke: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1518576,1,wywiad-nasza-narodowa-bylejakosc.read)


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Święta prawda.... Ale... [1]

Święta prawda.... Ale...

Wymagając przestrzegania norm oraz innych obowiązków, to trzeba jeszcze, oprócz tego wspierać producenta. Narzucają na nas kolejne koszty pracy, środowiskowe, coraz wyższe ceny drewna. Na rynku surowca mamy monopolistę w postaci LP (najlepszym rozwiązaniem, byłoby podzielenie na mniejsze jednostki, konkurujące o klienta i w żaden sposób ze sobą niepołączone w postaci RDLP). Coraz to bardziej rygorystyczne formy zabezpieczenia umów na które nie stać małych i średnich producentów, przez co kupienie drewna możliwe jest tylko na przedpłatę. Nam nikt przedpłat nie robi. Terminy 30-45 dni to standard + dodatkowo spóźnienia od tego. Odsetki, kary w lasach to norma. U nas... to właściwie obraza i szukanie nowego dostawcy. Kolejny problem to firmy zatrudniające na czarno. U nas w okolicy.... kilkadziesiąt szop i palety w cenach w których przy normalnie funkcjonującym zakładzie nie da się sprzedać towaru w tej cenie. Państwo nie chroni rzetelnie działających przedsiębiorstw, tylko ściga ich za wszystko tylko dlatego że łatwo może ich znaleźć, bo się zarejestrowali, zgłosili itd. a inni?? nie zarejestrowani, nie zgłoszeni... to skąd wiadomo jak ich w ogóle znaleźć.

Podsumowując: Niech Państwo Polskie zacznie nas wspierać, doceniać, a nie traktować jak zło konieczne. Wspierać inwestycje i innowacje na które dzisiaj nas nie stać. Chętnie sprzedamy naszą tarcicę, w cenie Niemieckiej jak tylko będzie nas na to stać.

Nie jesteśmy byle jacy, jesteśmy tacy na ile nas stać.

gg [2]Odpowiedz na ten komentarz2020-02-25 15:05:30

Zgłoś nadużycie

Zgadza się ale działajmy

Dziękuje za komentarz. Zgadza się, Państwo z pewnością nie zdaje egzaminu na tym polu i wielu innych. I to bez znaczenia czy to Państwo „PO”, czy Państwo „PIS” – ale to też jakoś musimy zmieniać wpływając na polityków, angażując się w reprezentowanie „naszych” interesów, stosując legalny lobbing. Trzeba szukać rozwiązań żeby sytuację zmieniać, chociaż powoli małymi krokami – wtedy pójdziemy powoli „do przodu”. Chyba za dużo narzekamy, za mało działamy żeby zmieniać to, na co narzekamy. Z góry zakładamy, że to nie ma sensu. A co do naszej mentalności – to odsyłam do artykułu zacytowanego Pana Profesora – jest naprawdę ciekawy i uzasadnia to w kontekście historycznym. Ciekawe spojrzenie i z pewnością coś jest na rzeczy

Rutkowski Dariusz [1]Odpowiedz na ten komentarz2020-02-26 23:00:47

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz