Zatrzymano byłych dyrektorów Lasów Państwowych
-Mężczyzn zatrzymano na terenie województwa śląskiego, łódzkiego i zachodniopomorskiego. Po wykonaniu czynności procesowych zatrzymani zostaną przewiezieni do Prokuratury Krajowej w Warszawie - przekazał Jacek Dobrzyński, rzecznik MSWiA i ministra koordynatora służb specjalnych.
Jak poinformował Przemysław Nowak, rzecznik prokuratury krajowej, działania podjęto na polecenie prokuratora zespołu śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości Funduszu Sprawiedliwości. Więcej informacji zostanie przekazanych po zakończeniu czynności proceduralnych, w tym przedstawieniu zarzutów.
Według oświadczenia Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, zatrzymania mają związek m.in. ze sprawą fikcyjnego zatrudnienia Dariusza Mateckiego w Lasach Państwowych. Z ustaleń wynika, że w latach 2020–2023 wypłacano mu wynagrodzenie, mimo braku realnie wykonywanej pracy na rzecz Lasów Państwowych. Tym samym Lasy Państwowe mogły ponieść szkodę w wysokości prawie 500 tysięcy złotych.
Skala nieprawidłowość jaka miała miejsce w Lasach Państwowych w trakcie ostatnich kilku lat spowodowała, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar w uzgodnieniu z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Kornelukiem podjął decyzję o powołaniu specjalnego zespołu prokuratorów do łącznego prowadzenia tych spraw. Zespół ten powstał w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie.
W wyniku kontroli NIK oraz wewnętrznego audytu prowadzonego w PGL Lasy Państwowe dotychczas rozpoczęto ponad 30 postępowań. Skala nadużyć finansowych liczona jest w dziesiątkach milionów złotych.
Kontrolerzy opisali również sprawę "znikających toreb" ze sprzętem medycznym, które miały zostać przekazane na Ukrainę. Lasy Państwowe zakupiły 299 toreb o wartości ponad 255 tys. zł, ale nie objęto ich ewidencją. Według ustaleń "Interii", torby były rozdawane przez polityków Suwerennej Polski strażakom podczas pikników, a w raporcie NIK znalazły się zeznania pracowników wskazujące, że o ich dystrybucji decydowali przedstawiciele Dyrekcji Generalnej.