Witar kończy proces restrukturyzacji
Konferencje prasową zwołano po artykule w "Gazecie Poznańskiej". Zarzucano w nim m.in., że spółkę opanowali działacze SLD, którzy kupili na koszt upadającej spółki luksusowe auta i opłacali wycieczki do Warszawy, zwolnili też krytykujących zarząd pracowników. Wczoraj zarząd Witaru odpierał zarzuty. - Nigdy nie kupowaliśmy żadnych luksusowych aut na koszt spółki - zapewnia Grzegorz Karolczyk, prezes spółki. - W ramach cięcia kosztów samochody osobowe, który były w Witarze, sprzedaliśmy, a wzięliśmy w leasing samochody ciężarowe - zaznacza. Dodaje, że zarzut płacenia za wyjazdy do Warszawy i noclegi w stolicy jest równie absurdalny. - Główny wierzyciel Witaru, czyli Agencja Rozwoju Przemysłu, nasz jedyny dostawca, czyli Lasy Państwowe oraz właściciel, czyli Skarb Państwa mają siedziby w Warszawie i jeśli tam jeździliśmy to tylko służbowo - wyjaśnia Karolczyk.
Zarząd podkreśla, że jeśli kogoś ze spółki zwolniono, to tylko osoby z poprzedniego zarządu, odpowiedzialne za fatalny stan firmy. - Te osoby podjęły błędne decyzje inwestycyjne, zapłaciły m.in. 1,7 mln zł za opracowanie systemu zarządzania, które zrobiłby na poczekaniu student pierwszego roku Akademii Ekonomicznej - twierdzi dyrektor finansowy spółki Robert Baranowski.
Zarząd Witaru podkreśla, że zadłużona na 30 mln zł spółka jest na końcowym etapie restrukturyzacji, a całe zadłużenie zostanie wkrótce spłacone. - W tej chwili zatrudniamy ponad tysiąc osób i chcemy, by to zatrudnienie się utrzymało. Za kilka miesięcy będziemy normalnym podmiotem konkurującym na rynku - zapewnia Karolczyk.
Witar jest jednoosobową spółką skarbu państwa, powstałą po komercjalizacji przedsiębiorstwa Wielkopolskie Tartaki Witar. Ma dwanaście oddziałów terenowych.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in