Walne zebranie SPL-u
26 stycznia br. w Puszczykowie pod Poznaniem, w komfortowym ośrodku wypoczynkowo-szkoleniowym Lasów Państwowych, odbyło się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze członków Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych im. Mieczysława Wierzbickiego w Gołuchowie.
Jak się okazało, zebranie było jedynie sprawozdawcze. Do wyborów zarządu, z powodu braku kworum (co najmniej połowy członków), nie doszło. Na sali było 84 spośród 206 wszystkich członków SPL-u. Kolejne zebranie odbędzie się 3 marca, także w Puszczykowie.
Sprawozdania przedstawili m.in. prezes zarządu głównego, Jan Kubiak oraz delegat ds. kontaktów z Europejską Siecią Przedsiębiorców Leśnych, Czesław Dyduch.
Prezes omówił działania zarządu głównego w ostatniej, trzyletniej kadencji. Wymienił m.in. znowelizowanie zasad licencjonowania firm leśnych, współorganizowanie targów leśnych w Tucholi oraz współtworzenie Centrum Kształcenia Przedsiębiorców Leśnych w Siemianicach. Ponadto dzięki działaniu SPL-u usługi leśne zostały objęte podatkiem VAT, a LP wprowadziły jednolity dla całego kraju katalog pracochłonności oraz odstąpiły od wymogu korowania pni sosnowych przy pozyskiwaniu drewna.
Niepowodzeniem, przynajmniej na razie, zakończyły się starania o dotacje z Unii Europejskiej dla przedsiębiorców leśnych. Nie udało się także wywalczyć (poza nielicznymi wyjątkami) utrzymania wieloletnich umów na prace leśne, podpisanych jeszcze przed wejściem do stosowania w LP Prawa zamówień publicznych. Dyskusja dotyczyła wielu spraw. Część z nich to problemy stare, znane już od dawna i ciągle czekające na załatwienie. Choćby współpraca (czy może raczej jej brak) nadleśnictw z firmami leśnymi. Na sali padały mocne słowa o tym, że przedsiębiorcy czują się pionkami przestawianymi przez LP, które "robią z rynku usług leśnych trzeci świat".
Jak bumerang powrócił temat zbyt słabego opłacania usług leśnych. Szczególnie, że są one coraz bardziej pracochłonne. Chodzi np. o kłodowanie drewna czy wyszukiwanie na zrębie określonych sortymentów. Ponadto kadra nadleśnictw jest często głucha na prośby przedsiębiorców o zwiększenie ilości szlaków zrywkowych. W takich warunkach forwardery czy przyczepy samozaładowcze nie mogą wydajnie pracować. Mówiono o targach leśnych w Polsce. Dotychczas w ciągu roku organizowano dwie duże imprezy - w Rogowie i Tucholi. Teraz połączono je, a targi będą odbywać się na zmianę: w 2006 r. w Tucholi, w kolejnym roku w Rogowie i tak dalej. W tym roku w organizację tucholskich targów włączyli się Niemcy (z KWF) i Szwedzi (z Elmia Wood). Wystawiać się ma 50 zagranicznych firm. Zapowiada się więc bardzo ciekawie. Jak zawsze wiele głosów w dyskusji dotyczyło przetargów w LP. Wytykano niekompetencję pracownikom nadleśnictw, którzy działają w komisjach przetargowych. Znane są przypadki (nierzadkie), że przetargami zajmują się przypadkowe, zupełnie do tego nieprzygotowane osoby, którym to zadanie po prostu zlecił nadleśniczy. Robią więc tak, jak umieją, a że umieją niewiele, wychodzi, jak wychodzi. Zarzucano nadleśnictwom, że idą na łatwiznę. W przetargach jako jedyne kryterium stosują cenę, bo wówczas i napracować się trzeba mniej, i kontrola się nie doczepi.
Mówiono też o funkcjonowaniu Stowarzyszenia. Chodzi m.in. o zatrudnienie etatowego pracownika, skreślanie z listy członków tych, którzy nie płacą składek (480 zł rocznie), zbyt słabo działające koła i oddziały terenowe.
Leon Tychowski i Bronisław Raczkowski odebrali licencje przyznane ich firmom na prowadzenie usług na rzecz gospodarki leśnej.
Na uwagi i pytania przedsiębiorców leśnych odpowiadał naczelnik Jerzy Kapral z Dyrekcji Generalnej LP w Warszawie.
Jak zwykle na podobnych spotkaniach pytano go m.in. o to, dlaczego LP kupują maszyny wielooperacyjne. Argumenty, że chodzi po pierwsze o wymianę starych, pracujących już w LP maszyn, a po drugie o zabezpieczenie się przed brakiem ludzi do pracy w lesie, nie znalazły zrozumienia przedsiębiorców.
Oburzali się, że robotników by nie brakowało, gdyby godnie zarabiali. A zarabiają niewiele, bo LP zbyt mało płacą za usługi firmom leśnym.
Uczestnicy obrad wypełniali ankiety, w których ocenili Drwala. Dwaj przedsiębiorcy w zamian otrzymali od naszej redakcji nagrody niespodzianki.
Specjalnymi podziękowaniami Zarząd Główny SPL-u uhonorował osoby działające na rzecz rozwoju przedsiębiorczości leśnej.
Dziękujemy bardzo za docenienie Drwala, który także został wyróżniony.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się