Tartakom grożą wysokie kary za sprzedaż drewna konstrukcyjnego bez znaku CE
System oceny zgodności CE (Conformité Européenne) został wprowadzony przez Unię Europejską w celu ujednolicenia wymogów stawianych poszczególnym produktom i umożliwienia ich bezproblemowej dystrybucji we wszystkich krajach Wspólnoty Europejskiej. Produkty oznaczone znakiem CE można wprowadzać do obrotu bez ubiegania się o dopuszczenia w każdym kraju oddzielnie.
Co to jest „drewno konstrukcyjne”?
Zgodnie z normą PN-EN 1995-1-1 „Eurokod 5. Projektowanie konstrukcji drewnianych. Część 1-1: Postanowienia ogólne. Reguły ogólne i reguły dotyczące budynków” drewno konstrukcyjne ma co najmniej 22 mm grubości i jest wykorzystane w drewnianych konstrukcjach nośnych.
Oznaczenie CE powinno posiadać całość drewna, które służy do budowy konstrukcji, np. elementy więźby dachowej, konstrukcje wiat garażowych, altan, pawilonów, zadaszeń, mostów i innych.

Czy certyfikacja drewna budowlanego jest potrzebna?
Procedury związane z znakowaniem CE drewna konstrukcyjnego mogą wydać się skomplikowane i niepotrzebne. Do tego firmy ponieść muszą koszt wdrożenia i audytu systemu Zakładowej Kontroli Produkcji oraz nakłady inwestycyjne: w wersji minimalnej związane z wykształceniem wykwalifikowanego brakarza i utrzymaniem systemu ZKP, w droższej związane z zakupem urządzenia sortującego.
Z drugiej strony mamy przecież sprawdzony surowiec, z którego przez lata budowano różnego rodzaju budowle i „nic się z nimi nie działo”. Czy tradycja nie wystarczy?
Niestety nie. Każdy, kto próbował wybudować dom lub przeprowadzić nawet niewielki remont doskonale poznał „jakość” znacznej części obecnych wykonawców. W przeszłości budowano mniejszą liczbę budynków o często dużo mniejszych gabarytach. Fachowcy, których dzisiaj tak brakuje, swoją wiedzę zdobywali latami trzymając się sprawdzonych, tradycyjnych technologii. Dodatkowo tarcicy nie produkowano w tak masowy sposób jak obecnie, a jakość surowca drzewnego używanego w budownictwie była dużo wyższa.
Na dzisiejszym, otwartym rynku, nie ma odwrotu od certyfikacji drewna konstrukcyjnego. Jeśli jego dostaw nie zapewnią krajowi producenci, lukę wypełnią produkty przywiezione z zagranicy, które najpierw zdobędą klientów prowadzących duże inwestycje, a następnie również te mniejsze. Taka sytuacja już ma miejsce i jakościowo lepsza tarcica z Niemiec, Austrii czy Skandynawii wypiera z rynku krajowych dostawców.

Jakie są zalety posiadania certyfikatu CE
Główna korzyścią posiadania certyfikatu CE jest możliwość legalnej i zgodnej z prawem sprzedaży drewna konstrukcyjnego.
Innymi zaletami posiadania certyfikatu CE są:
- wzrost wiarygodności firmy na rynku
- utrzymywanie poziomu jakości wyrobów
- uporządkowanie zasad prowadzenia procesu produkcyjnego
- usprawnienie procesu rozstrzygania ewentualnych reklamacji.
Certyfikacja drewna konstrukcyjnego w Polsce
Od blisko trzech lat nie wolno sprzedawać drewna konstrukcyjnego bez znaku CE. Tymczasem tylko ok. 150 z ponad 6000 tartaków jakie działają w kraju dotychczas wdrożyło procedury ZKP w swoich zakładach i zdobyło prawo znakowania tarcicy znakiem CE. Wydawać się by mogło, że w tej sytuacji ich produkty powinny uzyskiwać lepszą pozycję na rynku, co według przekazywanych nam opinii nie ma miejsca.
Co jest powodem takiej sytuacji? Według zebranych przez redakcję portalu Drewno.pl informacji, głównymi przyczynami braku zainteresowania drewnem certyfikowanym w Polsce są:
- nieświadomość wymagań jakie przed sprzedawcą drewna konstrukcyjnego oraz inwestorem, który je wykorzystuje, stawiają przepisy prawa budowlanego.
- niewydolność państwa i instytucji, które są odpowiedzialne za kontrolę rynku materiałów budowlanych – mimo trzech lat obowiązywania ustawy i setkach tysięcy m3 drewna wykorzystanego w budownictwie nie znamy przypadku ukarania tartaku za brak CE,
- ogrom szarej strefy na rynku drewna – osoby kupujące tarcicę „bez faktury” z reguły nie są zainteresowane innymi „papierami”.
- brak wiedzy u architektów, którzy w projektach najczęściej uwzględniają jedną, "książkową" klasę jakości drewna.
- świadome unikanie konieczności certyfikowania drewna pod pozorem sprzedaży na cele „nie związane z wykorzystaniem konstrukcyjnym” lub "indywidualnej dokumentacji technicznej".
Spotykane jest również fałszowanie dokumentacji drewna konstrukcyjnego przez niektórych wykonawców (np. znak CE posiada tylko część użytego podczas budowy drewna).
Nawet 100 tys. zł kary za sprzedaż drewna konstrukcyjnego bez oznaczenia CE
Ustawa o wyrobach budowlanych przewiduje kary grzywny dla producentów, którzy nie dostosują się do wymagań prawnych i zignorują ich postanowienia. Ukarany może zarówno sprzedawca drewna konstrukcyjnego bez znaku CE, jak i ten, kto znakuje drewno w sposób niezgodny z zasadami (np. pracownik zajmujący się sortowaniem tarcicy nie posiada odpowiednich uprawnień) lub fałszuje dokumentację. Szczegóły dotyczące kar zapisane zostały w art 34. i 35 ustawy:
Art. 34. Kto:
1) wprowadza do obrotu wyrób budowlany nienadający się do stosowania przy wykonywaniu robót budowlanych,
2) umieszcza znak budowlany na wyrobie budowlanym, który nie spełnia wymagań określonych w niniejszej ustawie,
3) umieszcza na wyrobie budowlanym znak podobny do znaku budowlanego, mogący wprowadzić w błąd nabywcę lub użytkownika tego wyrobu,
podlega grzywnie do 100.000 zł.
Art. 35. Kto utrudnia lub udaremnia wykonywanie czynności kontrolnych właściwego organu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Warto pamiętać, że każdy producent ponosi pełną odpowiedzialność za towar oznaczony znakiem CE. W przypadku np. katastrofy budowlanej spowodowanej użyciem tarcicy konstrukcyjnej oznaczonej CE, która nie spełniała wymagań może być pociągnięty do odpowiedzialności za jej skutki.
Podobna odpowiedzialność związana jest z wydaniem przez producenta oświadczenia o zapewniono zgodność wyrobu budowlanego wykonanego według "indywidualnej dokumentacji technicznej".

Kto może kontrolować
Organami właściwymi do kontroli wyrobów budowlanych jest wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego oraz Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Mogą one wszczynać kontrolę z urzędu lub na wniosek Prezesa UOKiK.
Kontrolujący ma prawo wstępu na teren, na którym jest prowadzona działalność gospodarcza polegająca na obrocie wyrobami budowlanymi.
Wymagania systemu Zakładowej Kontroli Produkcji
Prawidłowo wdrożony system ZKP powinien opisywać wszystkie etapy produkcji drewna konstrukcyjnego od przyjęcia zamówienia od klienta, poprzez zakup surowca, przetwarzanie drewna, aż po klasyfikację, oznakowanie i wydanie klientowi.
Dokumentację dotyczącą wyrobów producent powinien przechowywać przez 10 lat od ich wyprodukowania.
Sortowanie wytrzymałościowe drewna
Jednym z warunków uzyskania certyfikatu systemu ZKP jest posiadanie rzeczywistej umiejętności sortowania wytrzymałościowego drewna, które można wykonać za pomocą specjalistycznych urządzeń lub tzw. metodą wizualną czyli oceną jakości dokonaną przez wykwalifikowanego brakarza.
W wyniku sortowania każda sztuka tarcicy zaliczona zostaje do jednej z trzech klas: klasy wyborowej (KW), klasy średniej jakości (KS), klasy niższej jakości (KG). Jeżeli jakość drewna nie pozwala na zaklasyfikowanie do żadnej z tych klas, nie może być ono wykorzystane jako tarcica konstrukcyjna).
Drewno wysortowane powinno zostać oznaczone znakiem CE. Oznaczenie musi być widoczne i czytelne oraz posiadać ustaloną formę graficzną.
Czy można sortować wytrzymałościowo drewno mokre?
Teoretycznie można sortować drewno mokre (którego wilgotność przekracza 20%), jednak należy pamiętać, że w trakcie wysychania ustalona wcześniej klasa może ulec zmianie na niższą.
Czy można strugać drewno wcześniej wysortowane?
Aby zachować przyznaną podczas sortowania klasę drewna konstrukcyjnego obróbka drewna w zależności od wymiarów elementu, nie może przekraczać 5mm (przy mniejszych przekrojach tarcicy) lub 10mm (przy większych przekrojach).
WNIOSKI
Według obowiązujących od trzech lat przepisów, tartak lub skład drewna, który chce sprzedawać drewno konstrukcyjne musi najpierw uzyskać prawo do znakowania go znakiem CE. Tartaki sprzedające np. więźbę dachową bez znaku CE, łamią ustawę o wyrobach budowlanych i tym samym narażają siebie i swoich klientów na wysokie grzywny finansowe ze strony Nadzoru Budowlanego.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest głównie brak wiedzy o wymaganiach jakie przed uczestnikami rynku stawiają zmieniające się przepisy. Na drugim miejscu jest świadome lekceważenie i obchodzenie obowiązującego prawa.
Obecnie głównymi nabywcami drewna oznaczanego znakiem CE są podmioty realizując inwestycje publiczne. Można założyć, że w szybkim tempie grupa ta poszerzy się przynajmniej o wszystkich inwestorów wykorzystujących drewno konstrukcyjne, za wyjątkiem budownictwa jednorodzinnego realizowanego systemem gospodarczym. Jednak i wśród tej ostatniej grupy powoli rośnie świadomość potrzeby korzystania z drewna konstrukcyjnego wysokiej jakości spełniającej wymagania stawiane materiałom budowlanym.
Ryzyko wysokich kar finansowych oraz oczekiwania rynku wymuszą wdrożenie systemów Zakładowej Kontroli Produkcji tarcicy konstrukcyjnej w licznej rzeszy tartaków.
Tartaki specjalizujące się w masowej produkcji drewna konstrukcyjnego powinny zainteresować się urządzeniami do automatycznego sortowania. Ta ścieżka może być również korzystna dla dużych składów handlowych specjalizujących się w sprzedaży drewna konstrukcyjnego lub grup producenckich skupiających małe tartaki.
Artykuł dość ciekawy jednakże zabrakło najważniejszej kwestii: Jaki jest pełen koszt uzyskania i utrzymania certyfikatu, co trzeba spełnić, aby uzyskać certyfikat i jakie korzyści to przynosi.
Pisanie, że największą korzyścią jest poprawienie, jakości to bzdura, bo jak by tartak nie trzymał, jakości to przy dzisiejszej konkurencji szybko by padł.
Pozdrawiam
Dajesz 10 lat gwarancji klientowi ze drewno sie nie ugnie nie załmie bo jest wykonane zgodnie z normą
Koszt początkowy to grubo ponad 10 tys zł
koszt utrzymania zależy od firmy ale chyba max 5 tys
Co trzeba spełnic , głównie chodzi o dokumentacje którą sam raczej nie przygotujesz , jesli produkujesz wieźby z dobrego materiału, trzymasz jakiś poziom wykonania, to nic sie nie zmiania , chodzi tylko o stosy papierów.
Oczywiście z lepszego drewna, możemy otrzymać wyższej jakości tarcicę, ale nie chodzi o to, aby na konstrukcje używać drewna bezsęcznego. Przepisy dotyczące CE ustalono generalnie w celu ochrony klientów. W przypadku materiałów konstrukcyjnych "deklaracja właściwości" ma być dokumentem, który zapewnia klienta, że materiał spełnia wymagania norm.
Zdarza się, że drewno na więźbę nie spełnia takich wymagań. Niezależnie od tego z jakiego surowca zostało wykonane.
Nie wiem skąd Pan wziął informację o karencji obowiązywania stosownych przepisów do roku 2016. Według mojej wiedzy przepisy te już obowiązują. Można prosić o jakieś źródło?
Jak tartak kupuje bez faktury (na paragon to i tak Vat 8% płaci), to sprzedaje bez faktury - popełniając przestępstwo!!!
A jak może kupić dobry surowiec, zdrowy, w klasie W_D0 - bez faktury? Nie może ... Dla tego kupuje drewno zarażone robalami i grzybami, wyłomy (nie spełniające wymogów konstrukcyjnych) opałowe.
Różnice, proszę bardzo (ceny średnie 2015r.świerk):
- drewno tartaczne WA0: - 500zł/netto/m3 - 615zł/brutto/m3 (w lesie gdzieś w Polsce),VAT23%
- drewno opałowe S4: - 67,90zł/netto/m3 - 73,33/brutto/m3 (w lesie gdzieś w Polsce), VAT8%
Pozostałe koszty są podobne VAT 23%:
- wywóz z lasu i załadunek (firmy uprawnione): 100zł/m3/netto
- przywóz do tartaku: 100zł/m3/netto (uzależniony od odległości lasu od tartaku)
- obróbka (rozcięcie - koszty): 200zł/m3/netto
Cena drzewa po obróbce:
- drzewo tartaczne WA0: 900zł/netto/m3 - 1107zł/brutto/m3
- drzewo opałowe S4: 467,9zł/netto/m3 - 565,33zł/brutto/m3
Drzewo wycięte, załadowane, przywiezione i rozkrojone !!!
Cena suszenia komorowego około 200 - 300zł/netto/m3
Cena strugania - uzależniona od ilości struganego drewna - oraz klasy wykończenia - 100 - 250zł/netto/m3
W jaki sposób można kupić więźbę w cenie 650zł ??? można jak widać opałówkę ...
Proceder jest prosty ... mamy 565,33zł/brutto - ale zakup drewna na paragon, więc sprzedają go bez faktury z 15% marżą = 650zł ... bez faktury !!!
Wszyscy są szczęśliwy, drzewo wygląda jak drzewo .... najlepiej jeszcze zamaskować grzyby i pleśnie zielonym lub brązowym impregnatem, robak wykluje się - jak jest zarażone - od 3 nawet do 6 m-cy a więc nikt się nie skapnie.... a już na pewno nie Klient ... problemy zaczną się dopiero po około 1,5roku ...
60 lat temu cieśla wiedział jakie drewno się na budowę nadaje i jak każdą belkę położyć, żeby nawet jak sękata obciążenia przenosiła. Dzisiaj większość majsterklepków wrzuci ci na dach to co im klient przywiezie, ani im się nie chce myśleć, ani nie mają fachowej wiedzy.
kontrola nie będzie się czepiała Pana, jeżeli skontroluje dokumenty przy oddawaniu budynku po zakończonej budowie, a w projekcie jest klasa drewna C24 (określenie wytrzymałości konstrukcyjnej i przenoszonych obciążeń), Pan wystawi Fakturę cyt:"...tarcica iglasta ogólnego przeznaczenia..."
To Pana Klient - dostanie NAKAZ ROZBIÓRKI
Materiał budowlany nie spełnia wymogów konstrukcyjnych obiektu - nie ma od tego odwołania, legalizacji ...
Jak dom jest z poddaszem użytkowym ... to niemalże cały dom do rozbiórki ....
No ... ale większość osób sprzedających takie "drzewo" ma czyste sumienie ... bo nie mówi o tym swoim Klientom - bo po co ?
Klient kupuje to co na fakturze tj.: tarcica iglasta ogólnego przeznaczenia a nie: Drewno konstrukcyjne C24 klasa przemysłowa czy wizualna, więc i sprawy do Sądu oddać nie może ... bo przecież wie co kupił i na to dostał dokument ...
Problem polega na tym, że w przypadku nakazu rozbiórki - dla Klienta i jego tragedii to nie wiele zmienia...
Państwo z dykty. Jest 2018 rok i nadal rynek jest pełen drewna, które wczoraj rosło w lesie
Pozdrawiam
Przede wszystkim, jak rozumiem Tobie pewnie chodziło o drewno konstrukcyjne, bo "drzewo konstrukcyjne", to byłoby jedynie wtedy, gdybyś miał na myśl domek na drzewie, jak w programie/filmie z Pit'em Nelsonem, ale skoro piszesz o niezbędnej według Ciebie konieczności suszenia tego "drzewa konstrukcyjnego", to z pewnością w tym przypadku nie byłoby to możliwe..!!!
Także, jeżeli tego nie wiesz, to "drzewo", to jest to co rośnie, a surowiec pozyskany po jego ścięciu, to drewno..!
Poza tym, kolega "jj" już słusznie zauważył powyżej, że wykrojenie drewna konstrukcyjnego z sortymentu opałowego S4 jest niemożliwe z uwagi na max. długość tegoż S4 2,40m (zdarza się jeszcze 2,50m), a ja mogę jeszcze dodać, że ktoś kto kiedykolwiek widział drewno sortymentu S4 wie, że wykrojenie z niego drewna konstrukcyjnego jest kompletnie niemożliwe również z uwagi na ogromne krzywizny jedno- i wielostronne oraz wiele, wiele innych wad fizycznych i biologicznych w końcu jest to towar, dla którego nie obowiązują żadne normy jakości..!
Także suszyć w suszarniach absolutnie nie trzeba, bo po zmontowaniu więźby dachowej z krokiew i kantówek przez cieślę drewno wysycha siłami natury bez ryzyka poskręcania, deformacji i pękania, ponieważ wszystkie elementy "trzymają się" wzajemnie i kontrują, więc proces schnięcia drewna jest, można powiedzieć w pełni kontrolowany, ujarzmiony, no a "robale" miały przecież nie występować w legalnie zakupionym drewnie, tylko są w tym kupionym "na lewo" bez podatków i certyfikatów..?!!!
No i w sumie, to tyyyyyyle napisałeś, a ja dalej nie wiem, dlaczego to "drzewo konstrukcyjne" z certyfikatem CE jest wytrzymalsze od tego bez, tzn. w jaki sposób ten certyfikat go wzmacnia..?!!!
Pisanie o tych 6 latach i 300 latach (..!!!),to już nawet komentował nie będę, bo to już w ogóle kosmos..!!!
No cóż moi drodzy pamiętam, jak mój ŚP już ojciec mówił dawno temu, że: "...niedługo, to żeby pierdnąć, to trzeba będzie mieć zezwolenie...", czy jakbyśmy dzisiaj powiedzieli "certyfikat" lub "deklarację zgodności" tak, czy inaczej najbardziej smutne w tym wszystkim jest to, że już niemalże do tego doszliśmy..!!!
Pozdrawiam wszystkich miłośników biurokracji w życiu i biznesie i życzę jak najwięcej zdrowia, zwłaszcza psychicznego..!
1. Kwestie odporności na ogień: określenie D-2s czy d0, odnoszą się nie do odporności ale określają właściwości drewna w kontakcie z ogniem (w normie mówi się o reakcji na ogień tego drewna), i przez te dwa określania (d-2s, d0) należy rozumieć, że drewno to jest materiałem palnym, dymiącym i niekapiącym (i tylko tyle to oznacza). Nie można powiedzieć, że struganie powoduje, że drewno staje się materiałem odpornym na działanie ognia, faktem jest, że może zapalni się troszkę później niż drewno nieobrobione ale nie nabierze żadnych właściwości niepalnych. Według tej normy tak pokrótce to drewno zapali się w czasie od 2-10 minut przy działaniu odpowiednią energią cieplną (jeśli jest bez zabezpieczenia, a tylko po obróbce typu przetarcie, struganie).
A by to drewno konstrukcyjne spełniało tą normę d-2s i d0 musi mieć tylko jedną cechę tj. gęstość powyżej 350 kg/m3 więc w Polsce każda jodła, sosna, świerk i modrzew przecięta na dwa razy o grubości pow. 22 mm spełniają wymagania tej reakcji na ogień i nie muszą być suszone, strugane, czy bez oflisu, po prostu ma wazyć wiecej.
2. Robale: tu też ciekawostka ponieważ norma nie dopuszcza by w drewnie konstrukcyjnym były chodniki owadzie, czyli nie może być tam robaczków, czyli idąc dalej suszenie ich nie zabije bo, ich tam nie ma, a nawet jeśli by były i suszenie ich unicestwi to i tak nie można danego elementu przeznaczyć na cele konstrukcyjne ponieważ pozostały chodniki a ich być nie może.
Ale w deklaracji właściwości użytkowych podaję trwałość na grzyby i robaczki, i znów tak po krótce bo w normie rozróżnia się to też w zależności od bieli i twardzieli ale to pomińmy i mamy coś takiego jeśli chodzi o tą trwałość to drewno o klasie C24 jest na:
- grzyby 3-4 (czyli średnio i mało trwałe),
- spuszczela: S (podatne)
- kołatki: S (podatne)
- termity: S (podatne)
I jest to logiczne ponieważ, np. sprzedałeś drewno w klasie C24 i po 5 latach klient mówi „proszę Pana ale to drewno jest niedobre, proszę zrekompensować tyle a tyle bo wlazł robak”, a Ty na podstawie deklaracji właściwości użytkowych mówisz, że Pan takową otrzymał i tam jest napisane że drewno jest podatne na atak takich robaczków więc ze swojej strony możesz tylko poprosić klienta by pozdrowił te żyjątka od Ciebie.
3. Chyba najważniejszy mit, dotyczący tego jak należy nazywać drewno konstrukcyjne na fakturach. Panie Andrzeju może się Pan zdziwi, ale można sprzedawać: tarcicę konstrukcyjną C24, Tarcicę budowlaną, Ogólnobudowlaną a nawet może się to nazywać 140 mm x 140 mm, naprawdę nie ma to aż takiego znaczenia ponieważ obowiązkiem jest by to drewno posiadało DEKLARACJĘ WŁAŚCIOWŚCI UŻYTKOWYCH w której jest określona przede wszystkim wytrzymałość i inne kwestie ujęte w normie a jak to się nazywa na fakturze to pikuś i nikt na podstawie faktury nie ma prawa twierdzić że to drewno nie ma danej klasy i odwrotnie tzn. faktura nie określa wytrzymałości i nikt na jej podstawie i tego co tam jest napisane nie „nakaże rozebrać dachu”.
Przykładowo Pan sprzedaje „Tarcicę konstrukcyjną C24” na skład budowlany, ale oni klientowi finalnemu sprzedadzą np. Usługę wykonania pokrycia dachowego, na którą wystawią fakturę z 8% Vatem a do tego pokrycia wykorzystają Pana drewno, ważne jest to że przez ile rąk to drewno by nie przechodziło, to zawsze przy nim ma być Deklaracja Właściwości Użytkowych, którą wydał producent tego drewna, i to on ponosi odpowiedzialność za ten materiał budowlany.
4. A jeśli chodzi o wypowiedz kolegi Drewland nie zgodzę się z dwoma kwestiami:
mianowicie w normie na drewno konstrukcyjne jest zapis, że „za zgodą stron dopuszcza się drewno o wilgotności powyżej 20%” ale jest obowiązek poinformowania klienta, że podczas procesu dosychania klasa drewna może ulec obniżeniu, i gwarantuje Ci, że wbudowując na słupek pod ramkę mokrą kantówkę 14x14 wyciętą z rdzeniem w środku, gdy to wyschnie to w 90% przypadków nie będzie spełniać żadnej klasy konstrukcyjnej ponieważ jednym z warunków jest to, że pęknięcie jedno lub wszystkie razem zsumowane nie mogą mieć więcej długości niż ¼ całego elementu, i nie rozpatrujemy czy ono jest płytkie, czy głębokie, tylko nas interesuje czy ono jest czy nie, a jak pewnie sam wiesz, takowe się pojawi dosychając na wolnym powietrzu. W suszarni mamy pewne możliwości by te pęknięcia minimalizować a przede wszystkim mamy obowiązek to drewno po suszeniu przesortować i odebrać elementy, nie spełniające wymagań.
Co do certyfikatu to oczywiście wszyscy się zgodzą, że papier sam w sobie nie zwiększa wytrzymałości, ale teoretycznie daje nam pewną gwarancję, że każdy element został obejrzany przez osobę, która się na tym zna i na podstawie określonych cech kwalifikuje ten materiał jako drewno konstrukcyjne lub nie.