Sprawa Rospudy w trybunale UE
Zakaz zalesiania
Trybunał Sprawiedliwości UE zakazał przeprowadzenia zalesiania 18 kwietnia na wniosek KE, która zakłada, że oznacza to wolę kontynuowania zakwestionowanej przez Komisję budowy obwodnicy.
Ponadto KE argumentuje, że nasadzenie drzew na spornych terenach może przynieść szkody w ekosystemie, bo zagraża występującym tam chronionym gatunkom roślin, takim jak sasanka i leniec.
Polska nie zgadza się z takim stanowiskiem
"Przedstawiliśmy argumenty merytoryczne" - powiedział po posiedzeniu Szyszko. Jego zdaniem, w wyniku spotkania z przedstawicielami KE w Trybunale, "doszło do kompromisu", którego szczegółów minister nie chciał jednak zdradzić. "Nie jestem ministrem, który będzie cokolwiek komentował przed opublikowaniem decyzji na papierze" - tłumaczył. Szyszko dodał, że kompromis jest możliwy, ponieważ wcześniej "ktoś mógł być wprowadzony w błąd". "Na terenach przeznaczonych do zalesiania, które się jeszcze nie zaczęło, nie ma sasanki ani leńca. To zalesianie niczego nie niszczy" - powiedział dziennikarzom, powołując się na inwentaryzację na miejscu, przeprowadzoną przez ekspertów...
Trybunał zadecyduje, czy wycofuje wydany 18 kwietnia w trybie pilnym zakaz zalesiania, czy też przedłuża go do czasu wydania wyroku za łamanie unijnego prawa dotyczącego ochrony środowiska w związku z budową obwodnic Augustowa oraz Wasilkowa, koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej.
Rozpatrzenie sprawy potrwa do sześciu miesięcy
Zgodnie w wielokrotnymi deklaracjami komisarza ds. ochrony środowiska Stawrosa Dimasa, dolina rzeki Rospudy jest terenem unikatowym i żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Dlatego - zdaniem Dimasa - najlepszym rozwiązaniem jest wyznaczenie alternatywnej trasy...
PAP - Nauka w Polsce, Michał Kot
kol
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się