Śnieg wywołał duże szkody w lasach RDLP Krosno
Obfite opady śniegu i porywisty wiatr, które w połowie października wystąpiły w całej Polsce, spowodowały spore szkody w lasach Podkarpacia. Według wstępnych szacunków, na ziemię legły drzewa o masie 235 tysięcy metrów sześciennych.
Mokry śnieg spowodował zniszczenia w uprawach leśnych i młodnikach na powierzchni ponad czterech tysięcy hektarów. Zniszczeniu uległo też 550 kilometrów ogrodzeń upraw leśnych.
Największa pokrywa śniegu - ponad pół metra - notowana była w dolinie górnego Sanu, gdzie - z uwagi na zagrożenie ze strony spadających gałęzi – nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany wprowadził zakaz wstępu do lasu. Na drogach zalegały też całe drzewa powalone ciężarem śniegu.
Zanotowano szkody w infrastrukturze; spadające drzewa uszkodziły trzy budynki mieszkalne służby leśnej i budynek gospodarczy. Zniszczyły wiele przewodów sieci elektrycznych i stację transformatorową.
- Do wielu powierzchni leśnych wciąż nie można dotrzeć, dlatego szczegółowe szacowanie szkód musimy przesunąć w czasie - mówi Edward Balwierczak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Najpoważniejsze i najbardziej pilne do naprawienia mogą okazać się szkody w ogrodzeniach upraw leśnych. Wejście zwierzyny na taki teren może spowodować trudne do odwrócenia skutki w młodych drzewostanach.
Szacowanie szkód powstałych w lasach na skutek ataku zimy potrwa jeszcze przez kilka dni. Do ich usuwania nadleśnictwa przystąpią, gdy tylko ustanie zagrożenie dla wykonujących prace w lesie.
Największa pokrywa śniegu - ponad pół metra - notowana była w dolinie górnego Sanu, gdzie - z uwagi na zagrożenie ze strony spadających gałęzi – nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany wprowadził zakaz wstępu do lasu. Na drogach zalegały też całe drzewa powalone ciężarem śniegu.
Zanotowano szkody w infrastrukturze; spadające drzewa uszkodziły trzy budynki mieszkalne służby leśnej i budynek gospodarczy. Zniszczyły wiele przewodów sieci elektrycznych i stację transformatorową.
- Do wielu powierzchni leśnych wciąż nie można dotrzeć, dlatego szczegółowe szacowanie szkód musimy przesunąć w czasie - mówi Edward Balwierczak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Najpoważniejsze i najbardziej pilne do naprawienia mogą okazać się szkody w ogrodzeniach upraw leśnych. Wejście zwierzyny na taki teren może spowodować trudne do odwrócenia skutki w młodych drzewostanach.
Szacowanie szkód powstałych w lasach na skutek ataku zimy potrwa jeszcze przez kilka dni. Do ich usuwania nadleśnictwa przystąpią, gdy tylko ustanie zagrożenie dla wykonujących prace w lesie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się