Skutki rekordowych cen drewna w Polsce będą opłakane - Apel przemysłu drzewnego
Lasy Państwowe pozyskują około 40 mln m3 drewna, które sprzedają w dwóch pulach. Jedna na którą przeznacza się 80% pozyskanego drewna jest dostępna tylko dla firm mających tak zwaną historię zakupów i druga, gdzie sprzedaje się 20% pozyskanego surowca jest w pełni otwarta. "Dzisiejszy niczym niekontrolowany eksport drewna z Polski zawdzięczamy decyzjom Lasów Państwowych (LP) z roku 2017." - wskazują przedsiębiorcy.
"Lasy Państwowe po tragicznym w skutkach huraganie w Borach Tucholskich w 2017 r. zgodziły się aby zagraniczne firmy, które pomagały uprzątnąć wiatrołomy i kupowały to drewno, mogły w ten sposób tworzyć historię zakupów, która w przyszłości będzie upoważniać do zakupów surowca. Od roku 2018 wzrost eksportu drewna z Polski skoczył do nigdy wcześniej nienotowanych poziomów. Oznacza to, że polskie drewno jest eksportowane w znacznie większej skali niż podają Lasy Państwowe." - informują organizacje branżowe i apelują o zmianą zasad sprzedaży drewna i wprowadzenie zakazu eksportu nieprzetworzonego drewna. Według ich danych, co roku z Polski wyjeżdża 4 mln m3 nieprzetworzonego drewna.
Sytuacja na globalnym rynku drewna spowodowała wzmożoną presję na polski rynek surowca drzewnego. Ceny drewna są najwyższe w historii. W okresie od IV kw. 2020r. do lipca 2021r. w poszczególnych grupach asortymentowych wzrost cen tarcicy iglastej osiągnął 15-20%, tarcica dębowa podrożała od 20-22%, drewno klejone sosnowe od 50, aż do 77%, a drewno klejone dębowe 20-24%.
Podwyżki odczuli dotkliwie producenci stolarki otworowej. Jak podają firmy członkowskie Związku POiD, w pierwszym kwartale 2021 cena kantówki łączonej, komponentu niezbędnego do produkcji okien wynosiła 2100 zł za m3 w I kwartale 2021, po czym ceny wzrastały do 3500 za m3 w II kwartale, aż do 4500 zł za m3, w III kwartale. Podobnie wzrastały ceny klejonki dębowej, meranti, czy klejonki sosnowej, której ceny wzrosły w ciągu kilku miesięcy z 17,50 zł do 29,80 zł za metr bieżący.
-Wliczając w te koszty wzrosty cen innych surowców i komponentów takich jak stal, szkło czy chemia, producenci nie będą w stanie utrzymać cen wyrobów gotowych na poziomie z pierwszego kwartału 2021. Wpłynie to przede wszystkim na wzrost kosztów budowy, ale także na konkurencyjność polskich firm na rynkach zagranicznych, co będzie katastrofą dla pozycji wypracowywanej przez lata przez branżę - mówi Janusz Komurkiewicz, prezes Związku Polskie Okna i Drzwi.
"Drewno ma ponad 30 tys. zastosowań. Dlatego skutki wysokich cen i braku surowca odczuje budownictwo, segment meblarski, rynek stolarki okiennej i drzwiowej ale także m.in. rynek papieru. Wzrosną koszty budowy, remontu, a także ceny opakowań wpływając na ostateczną cenę produktów" - wskazują organizacje branżowe.
"Rozwiązaniem sytuacji jest zakaz eksportu drewna, o co branża drzewna zabiega już od 2017 roku. Zasady sprzedaży drewna ograniczające eksport drewna obowiązują w większości krajów, które zabezpieczają swoje zasoby pod kątem ekonomicznym, a także ze względu na kwestie ekologiczne. W związku z rosnącym masowym eksportem drewna okrągłego z Europy, Francuska Narodowa Federacja Drzewna (Fédération Nationale du Bois) przygotowała specjalną petycję o wprowadzenie zakazu eksportu z UE. Pod petycją podpisało się 13695 europejskich firm drzewnych w tym 735 polskich przedsiębiorców."
-W dniu 9. lipca rząd węgierski wprowadził w życie akty prawne, które poważnie ograniczają przepływ surowców i produktów z branży drzewnej, dotyczy to kłody, tarcicy, płyt drewnopochodnych. Chorwacja ma takie zasady, które wykluczają wywóz drewna nieprzerobionego, Rumunia wprowadziła całkowity zakaz wywozu drewna do Chin. Rosja, Białoruś, Ukraina również wprowadziły zakazy wywozu drewna okrągłego. Doszło do tego, że z Polski wyjeżdża drewno dębowe (nieprzerobione) do zakładów w Ukrainie. Tam jest przerabiane i wysyłane jako gotowe produkty z drewna na światowe rynki. Niestety przy takiej polityce zarządzania mieniem Skarbu Państwa jaką obecnie prowadzą Lasy Państwowe, przy przyzwoleniu polskiego rządu, polskie lasy stają się zapleczem surowcowym dla korporacji zachodnich – komentuje Rafał Szefler, dyrektor Polskiej Izby Gospodarki Przemysłu Drzewnego.
Tymczasem resort klimatu i środowiska pozostaje bierny na apele o ograniczenie eksportu nieprzetworzonego drewna z Polski. Zdaniem przedstawicieli ministerstwa, powtarzających opinie Lasów Państwowych, nie ma również problemu ze wzrostem cen. W odpowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej (PAP) z dnia 2. sierpnia 2021r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska napisało: „Wzrost cen średnich drewna w Polsce nie jest silny, bo wyniósł ok. 3%, nie mamy też danych potwierdzających wzrost eksportu drewna polskiego poza UE, więc nie ma powodu rozważać zakazu eksportu drewna okrągłego z Polski”.
W swoim komunikacie MKIŚ całkowicie pomija niespotykany wzrost cen surowca drzewnego jaki miał miejsce na otwartych aukcjach przeprowadzonych przez Lasy Państwowe w maju br. Drewno okrągłe było na nich droższe o ponad 200% a w skrajnych przypadkach przebicie sięgało ponad 300%.

"Obecnie ceny drewna ustabilizowały się, ale ich poziom jest dwa razy wyższy w porównaniu do I kwartału. Tymczasem zagraniczni i krajowi pośrednicy, działając zgodnie z przyzwoleniem Lasów Państwowych korzystają z możliwości zakupu polskiego drewna, zaopatrując m.in. Chiny, które ze względu na ogromny popyt na ten surowiec płacą każdą cenę. To pociąga kolejny problem ograniczenia dostępności drewna dla polskich przedsiębiorców." - piszą organizacje branżowe
"Jeżeli polskiemu rządowi zależy na tym by nasza gałąź gospodarki rozwijała się w dynamiczny sposób i przynosiła realne dochody do budżetu Państwa, to potrzebne są natychmiastowe, zdecydowane działania chroniące rodzime firmy drzewne. Zakaz eksportu drewna jest pierwszym najważniejszym działaniem, które pozwoli na powrót do stabilizacji sytuacji. Koalicja organizacji branżowych, chce doprowadzić do regularnych spotkań Zespołu ds. rozwoju przemysłu drzewnego. Założeniem Zespołu jest dialog trójstronny między Lasami Państwowymi, Rządem, a przedsiębiorcami przetwarzającymi surowiec drzewny, którego celem jest opracowanie elastycznych form współpracy w kierunku zapewnienia stabilizacji działalności gospodarczej podmiotów (modyfikacja systemu sprzedaży drewna). Zadaniem Zespołu powinno być również dopracowanie przepisów prawa krajowego w zakresie uznawania pozostałości z produkcji wyrobów drewnopochodnych, jako produktu ubocznego lub biomasy. Te postulaty, mimo ogromnej roli przemysłu drzewnego w Polsce nie zostały uwzględnione w opublikowanej w czerwcu Polityce Przemysłowej Polski." - apelują przedsiębiorcy.
Nierealne.
obecnie to sprzątanie lasów ze "złomów"