Przydrożne drzewa przydadzą się w... tartaku?
(...) - Wycinkę drzew zleciliśmy na wniosek sołtysa wsi Mariusza Puchalskiego i za zgodą wójta Wydmin - wyjaśnia Grzegorz Moszczyński, zastępca dyrektora ZDP. - W większości były to topole i brzozy. Stanowiły zagrożenie dla użytkowników drogi. Drzewa do wycinki wytypował nasz pracownik w obecności urzędnika gminy Wydminy.
Sołtys Siemionek Mariusz Puchalski, jako argument za wycinką drzew, pokazuje nam zdjęcia drogi po sierpniowej nawałnicy. Wiatr przewrócił wówczas brzozę, która zatarasowała drogę we wsi oraz połamał wiele konarów. - Jeszcze na długo przed tą burzą napisałem do Zarządu Dróg Powiatowych prośbę o wycinkę krzaków w rowach i sprawdzenie drzewostanu - mówi sołtys Puchalski. - Nasza droga jest fatalna, zaczyna coraz bardziej przypominać wąwóz. Oczyszczone rowy i uporządkowane pobocza będą wstępem do dalszych prac przy naszym łączniku ze światem. Może kiedyś doczekamy się we wsi asfaltu.
Dyrekcja ZDP w Giżycku nie planuje jednak w najbliższym czasie żadnych poważnych inwestycji na tej drodze. Wycięciem drzew zajął się Tartak Wydminy. Zapłatę za wykonanie zlecenia właściciel tartaku Witold Lula odebrał "w naturze" - było nią pozyskane drewno opałowe..."
Anna Baranowska
Gazeta Olsztyńska
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Kommentare können nur von angemeldeten Benutzern hinterlassen werden. Anmelden