Protest przewoźników drewna
Protest przewoźników spowodowany jest brakiem postępu w trwających od kilku lat negocjacjach przewoźników z dużymi przedsiębiorstwami przerabiającymi surowiec drzewny. Zdaniem OZPTD walka o normalne, zgodne z prawem wykonywanie przewozów nie przynosi rezultatów. Przewoźnikom grożą bankructwa, a odbiorcy drewna lekceważą jakiekolwiek uwagi kierowane w ich stronę.
Na drogach dojazdowych prowadzących do zakładów Mondi Świecie przejechało w ogłuszającym ryku klaksonów ponad 80 zestawów pojazdów załadowanych ładunkiem 25 metrów3 drewna. W ten sposób przewoźnicy protestowali przeciwko warunkom na jakich wykonują swoje usługi. Delegacja przewoźników na czele z Przewodniczącym Związku Bolesławem Milewskim w biurowcu Mondi Świecie wręczyła członkowi zarządu petycję w sprawie nowych warunków dostaw drewna wraz w wyliczeniami żądanych stawek.
W najbliższych dniach podobne akcje planowane są wobec IP Kwidzyn, Stora Enso Ostrołęka, Pfleiderer Grajewo oraz Kronospan Szczecinek.
Komunikat OZPTD w sprawie protestu przewoźników drewna
W związku z dramatyczną sytuacją w transporcie drewna, Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego wspólnie z przedstawicielami branży, przeanalizował poziom kosztów jakie muszą ponosić firmy specjalizujące się w transporcie drewna. Na ich podstawie opracowane zostały stawki, które z jednej strony pozwalają wykonywać przewozy zgodnie z przepisami dotyczącymi nośności dróg, a z drugiej strony osiągnąć 10% zysk. Stawki opracowane zostały przy założeniu, że średni ładunek nie powinien przekraczać 25 m3. Taką wielkość ładunku ustalono na podstawie badań, w których uczestniczyła Inspekcja Transportu Drogowego oraz przedstawiciele Lasów Państwowych.
Na wniosek przewoźników żądamy spełnienia przez odbiorców drewna następujących postulatów:
- Zaakceptowanie stawek za wywóz drewna zaproponowanych przez OZPTD,
- Zrównanie stawek dla wszystkich przewoźników na tym samym poziomie,
- Renegocjowanie umów oraz dostosowanie stawek dla konsorcjów, z którymi podpisano już umowy do poziomu zaproponowanego przez związek bez konsekwencji finansowych.
- Płatność za wykonane usługi w ciągu 30 dni.
Ponieważ walka o branżę transportu drewna trwa już od wielu lat, a nadal występuje duża liczba nieuczciwych przewoźników, którzy gotowi są przyjąć stawki uniemożliwiające jazdę zgodnie z przepisami – bez przeładowywania pojazdów. Związek uruchomi wszelkie dostępne legalne działania, aby zdyscyplinować, a nawet w razie braku reakcji wyeliminować takie firmy z rynku.
Jeżeli w terminie 7 dni od daty otrzymania niniejszego pisma odbiorcy drewna nie zaakceptują godziwych i uczciwych warunków, z dniem 01 kwietnia 2011 r. zostaną wstrzymane wszelkie dostawy drewna.
Aby pokazać naszą determinację przeprowadzone zostaną ostrzegawcze akcje protestacyjne w następujących terminach:
17 marca br. godz. 13.00 – Świecie: Mondi Świecie ul. Bydgoska 1
21 marca br. godz. 13.00 – Kwidzyn: IP Kwidzyn ul. Lotnicza 1
22 marca br. godz. 13.00 – Ostrołęka: Stora Enso ul. I Armii Wojska Polskiego 21
23 marca br. godz. 13.00 – Grajewo: Pfleiderer Grajewo ul. Wiórowa 1
24 marca br. godz. 13.00 – Szczecinek: Kronospan Szczecinek ul. Waryńskiego 1
Bolesław Milewski
Przewodniczący OZPTD
A może USA gdzie cięzarówki wożą ładuknki po 100 ton?
Tu już jest za trudno, prawda ? Ale pod ministerswo zawsze można się udać.
2. załadunek i rozładunek 5 godzin??? chyba nie wiesz co piszesz, max ładują i zdejmują drewno 50mp w dwie w porywach dwie i pół godziny.
Czyżby koszty serwisu pochłaniały pozostającą kwote??? szczeże wątpię
W wyliczeniach kolega jeszcze zapomniał o amortyzacji sprzętu a do tanich on nie należy, chyba że transport drewna ma się odbywać tylko i wyłącznie wyeksploatowanymi pojazdami z zachodu czy Skandynawii
We Szwecji masz zestawy do 90ton dla transportu drewna ale tylko po dwóch wyznaczonych drogach, pozostały transport ma 60ton ale przy 7 osiach a nie 5 jak w Polsce.
A co do USA 100ton ? chyba za dużo Discovery oglądasz. Transport w USA ma raptem 38ton DMC i przy przejeździe pomiędzy stanami zazwyczaj auta są ważone na wagach i za przekroczenia są nie małe kary. A 100ton to możesz mieć ale na swoich wewnętrznych drogach.
W wyliczeniach wspomniałem o serwisowaniu sprzętu wyrażając się że szczerze wątpię że pochłania on resztę kwoty z jednego transportu, polecam doczytac.
Po drugie amortyzacja jest koszmarna w transporcie drewna. Ja mam w miarę nowsze pojazdy i każdy z nich kosztuje mnie dziennie w ok 600 zł netto (sam koszt leasingu). Dodaj do tego koszta zmian opon raz do roku przeglądy i inne rzeczy. Pensja kierowcy też do niskich nie należy. Kierowca dostaje 12% z kursu netto + 20 zł za załadunek pojazdu. Wierz mi nie biorę stawki z kosmosu tylko to jest realnie liczona stawka. Ile zrobisz dziennie kursów na tak krótkim dystansie? 3 to maximum. Pół biedy jak jesteś dużym odbiorcą to możesz rabat dostać ale jak mam jechać raz na tydzień zrobić kurs który zapewne jeszcze nie jest pod domem tylko trzeba dojechać to innej stawki nie otrzymasz.
A co do protestu to on raczej się nie odnosi do małych odbiorców zapewne jakim ty jesteś bo dla ciebie raczej firma transportowa narzuca stawki.
Chodzi o duże firmy które również są dla ciebie konkurencją. ich stawki są nierealne do dzisiejszych kosztów transportu. Wcześniejsze rozmowy z takimi firmami nic dobrego nie przynosiło. Wierz mi że wolę wozić dla mniejszych gdyby płacili terminowo i zapewniali ciągłą pracę. Ale zmuszony jestem świadomie przeładowywać pojazdy bym jakoś pokryć koszta jakie transport drewna ze sobą niesie. Nie uśmiecha nam się ciągłe uciekanie przed ITD bo zestaw za ciężki. I nie pisz że nikt mnie nie zmusza. Większość przewoźników ma auta w kredycie bądź leasingu gdyż w inny sposób nie wymienisz auta na nowsze. używany pojazd to zazwyczaj kwota ok 300tyś zł, a nowy prawie milion złotych. Kiedy zaczynałem z transportem drewna paliwo było po 2,5 brutto a stawki tylko o 10% niższe od obecnych. W tej chwili zrezygnowałbym z działalności ale zobowiązania wobec banku i leasingów mi na to nie pozwalają bo nie chce być bankrutem do końca życia.
Transport drewna w tej chwili jest w takiej samej sytuacji jak wasze przedsiębiorstwa. Ceny surowców i koszta związane z produkcją poszły znacząco do góry a ceny za jakie sprzedajecie produkty wcale równomiernie nie poszły do góry. Każdy chce walczyć o godne warunki współpracy. Dodam że duże firmy płacą po 30zł za mp na odległościach ok 280-300km więc sam sobie policz jakie warunki współpracy nam gwarantują.