Producenci biomasy w proteście blokowali drogi
Krzysztof Łukaszczyk z zarządu Stowarzyszenia Polska Biomasa powiedział PAP, że protesty zorganizowano przy drogach krajowych w Osjakowie (Łódzkie), Boczowie, Jordanowie i Skwierzynie (Lubuskie), Dorohusku (Lubelskie), Klemencicach (Świętokrzyskie) oraz Marcinkowie (Warmińsko-Mazurskie).
Organizatorzy zapowiadali kilkugodzinne blokady dróg. W większości miejsc uczestnicy pikiet co jakiś czas przechodzą przez jezdnię, wstrzymując na krótko ruch. "Nie zamierzamy utrudniać życia kierowcom, ale chcemy pokazać naszą siłę" - powiedział Łukaszczyk.
Łącznie w pikietach wzięło udział kilkaset osób. Organizatorzy protestu mówią, że działanie nie miało na celu sparaliżowanie ruchu, a jedynie zwrócenie uwagi na problem. Przypominają, że jeszcze niedawno koncerny energetyczne zachęcały ich do produkcji biomasy na cele energetyczne, teraz zrywają umowy na dostawy biomasy, wykorzystywanej w technologii współspalania. W ocenie protestującym zagraża to tysiącom miejsc pracy.
"Zwiększaliśmy produkcję, zaciągaliśmy kredyty, mieliśmy wieloletnie umowy i leasingi na ich podstawie, braliśmy dotacje z UE. Teraz okazało się, że wartość zielonych certyfikatów spadła, a koncerny wycofały się z umów, rozwiązały je, praktycznie z dnia na dzień" - mówił PAP Piotr Kowalewski, jedne z organizatorów demonstracji.
12. marca br. delegację reprezentującą kilkuset producentów biomasy protestujących przed Ministerstwem Gospodarki w Warszawie, przyjął wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz. Na jego ręce złożona została petycja, obie strony uzgodniły, że spotkają się w celu szczegółowego omówienia sytuacji w sektorze biomasy. Zdaniem protestujących działania rządu nie są wystarczające.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się