Powiało kłopotami

894 Aufrufe
0 Kommentare
Alle Artikel

Powiało kłopotami

Autor: WODZ Quelle: Trybuna 3 min czytania
Jeszcze niedawno sprzedawaliśmy drewno do Niemiec. Zmiany jakie zaszły w Lasach Państwowych, spowodowały wywindowanie cen. Dziś niektóre tartaki w lasach dolnośląskich, aby się ratować, kupują... tańsze drewno z Niemiec. Równocześnie w nadleśnictwach leżą tysiące metrów drewna, które nie znajduje nabywcy.

Pierwszy raz od wielu dziesięcioleci Lasy miały za ub.r. stratę a nie zysk. Za trzy kwartały 2001 r. wynosiła ona 30,2 mln zł, podczas gdy w tym samym okresie 2000 roku uzyskały netto 231,7 mln zł. Jeszcze na koniec tamtego roku zysk wynosił 139 mln złotych. Co spowodowało ten zły stan?

Mówi senator Jerzy Cieślak (SLD): - Sytuacja w Lasach pod autokratycznymi rządami dyrektora generalnego, Konrada Tomaszewskiego była tematem moich dwóch krytycznych wystąpień na forum Senatu. Ostrzegałem w nich ministra środowiska, że dążenie przez Dyrekcję Generalną do maksymalizacji zysku poprzez podnoszenie cen drewna i ograniczenie nakładów na inwestycje, remonty i konserwacje infrastruktury leśnej, zniszczy rynek drzewny w Polsce i doprowadzi Lasy do kryzysu. Odpowiedzi ministra Antoniego Tokarczuka świadczyły o braku rzetelnego zainteresowania tym problemem.

W czasie 4-letniego urzędowania poprzedniej dyrekcji dokonano 15 zmian na stanowiskach dyrektorów RDLP oraz 86 - na stanowiskach nadleśniczych. Doprowadzono do nadmiernej centralizacji struktur leśnych przez szczegółowe rozporządzenia.Od 1998 roku do października 2001 roku były dyrektor wydał aż 827 zarządzeń i decyzji, w większości bez wymaganej kontrasygnaty radcy prawnego.

Radykalnie pogorszyły się stosunki z przemysłem drzewnym, w tym z tartakami. Nabywcy drewna nazwali je "chorobliwym brakiem zaufania". W wyniku tego za trzy kwartału ub.r. sprzedaż była niższy o 2,3 mln m sześć., w tym drewna tartacznego o 1,6 mln m niż rok wcześniej. W rezultacie przemysł drzewny zakupił za granicą aż 2 mln m sześć. drewna. Drewno krajowe jako drogie, nie znajduje nabywcy.

Przyczynę kłopotów leśnicy upatrują w zarządzeniu nr 5 DGLP z 1998 roku. Narzucało ono nowe zasady przetargów. W wyniku tego rosła szybko cena drewna i ratowano plany Dyrekcji aż do 2000 roku. Później przyszedł kryzys. Na przetargach dla nabywców zagranicznych w RDLP we Wrocławiu stosowano odstępstwa cenowe, w wyniku czego płacili oni mniej niż nabywcy krajowi o 25,8 zł za m sześć. NIK zwraca uwagę na nieprawidłowości w przetargach, kiedy to według nabywców stosowano różne zasady i sprzedawano drewno firmom, które nie wywiązały się z wcześniejszych warunków umów. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał działania dyrekcji we Wrocławiu za praktyki monopolistyczne. Te i inne praktyki sprawiły, że jedni klienci odchodzili, inni nie wywiązywali się z zobowiązań. Lasy znalazły się w opałach.

- Były dyrektor generalny do tego stopnia ubezwłasnowolnił nadleśniczych, że obecnie obawiają się podejmowania samodzielnych decyzji i nie są przygotowani do skutecznego działania w warunkach gospodarki rynkowej - twierdzi sen. Jerzy Cieślak - Ostrzeżenia okazały się uzasadnione o czym świadczy udostępniony w internecie tzw. "Bilans otwarcia" opracowany przez nową Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych. Informacje zawarte w tym bilansie i protokół NIK dotyczący Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu - przeprowadzonej na moją prośbę - konsultuję z prawnikami, z zamiarem skierowania odpowiednich wniosków do prokuratury.

War dieser Artikel interessant?

Vielen Dank für Ihre Bewertung!

Bleiben Sie auf dem Laufenden

Erhalten Sie die wichtigsten Nachrichten aus der Holzbranche direkt in Ihr E-Mail-Postfach.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Kommentare können nur von angemeldeten Benutzern hinterlassen werden. Anmelden

Fehler melden