Polska stolarka na targach w Lipsku
W targowe przedsięwzięcie zaangażował się wydział ekonomiczno-handlowy przy polskim konsulacie w Lipsku. Wsparcie zapowiedziały m.in. Polska Izba Przemysłowo-Handlowa oraz Związek Producentów, Dostawców i Dystrybutorów "Polskie Okna i Drzwi".
Bernd Blaufelder - kierownika targów twierdzi, że polskie okna i drzwi, szczególnie drewniane, mają dobrą opinię w Niemczech.
Mniej entuzjastycznie o niemieckim rynku wypowiadają się przedsiębiorcy, którzy dobrze go znają. Np. właściciel firmy Pinus Jerzy Smolarczyk twierdzi, że przestał eksportować swoje drewniane okna i drzwi, bo niemieccy odbiorcy proponują mu zbyt niskie ceny. Wyruszył więc na podbój rynków angielskiego, irlandzkiego, francuskiego i amerykańskiego.
- Dla nas główną barierą jest kurs euro - dodaje z kolei Anna Gebauer. Jej firma także sprzedaje okna do Niemiec. Swoich szans upatruje w Austrii.
Oboje narzekają też, że polskie firmy, konkurując w Niemczech, wyniszczają się nawzajem.
Lepiej na tamtym rynku radzą sobie za to duzi producenci. Np. szef marketingu firmy Fakro Janusz Komurkiewicz poinformował nas, że w 2004r. eksport tej firmy do Niemiec wzrósł o 20 proc. (w liczbie sztuk okien dachowych, których Fakro jest jednym z największych na świecie producentów).
na podstawie artykułu Marka Wielgo - "Polskie wyroby budowlane zdobywają Niemcy" - Gazeta.pl
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Kommentare können nur von angemeldeten Benutzern hinterlassen werden. Anmelden