Pellet narzędziem do walki ze smogiem?
Co czeka nas w najbliższych latach?
Powstał już projekt ustawy „O czystym powietrzu”, który przewiduje przeznaczenie 0,5% PKB, tj. ok 10 mld zł rocznie ze środków publicznych na:
- dotacje do źródeł ciepła (wymiana kotłów, podłączenia do sieci, OZE) i do termomodernizacji,
- pomoc socjalną ubogim i ulgi podatkowe dla zamożniejszych na udział własny w ocieplaniu domów i montażu ekologicznego ogrzewania oraz na wyższe rachunki za ekologiczne ciepło.
Ustawa ma być uzupełnieniem rządowego programu „Czyste Powietrze” z 2018 roku i rozwiązaniem systemowym, które zapewni finansowanie ze środków publicznych oraz kontrolę społeczną.
Pellet narzędziem do walki ze smogiem?
Rozwiązaniem w walce ze smogiem, przynoszącym wiele korzyści użytkownikom, może być pellet. To ekologiczne paliwo produkowane z biomasy w formie granulatu. Wytwarza się je z trocin drewnianych, słomy czy roślin energetycznych. Granulat powstaje przez sprasowanie biomasy pod bardzo wysokim ciśnieniem. Zagęszczenie wartości energetycznych skutkuje wysoką kalorycznością i bardzo małą ilością popiołu powstającego w skutek spalania. Jego dodatkową zaletą jako uniwersalnego paliwa jest jego ekologiczność, wynikająca z faktu użycia do produkcji surowców odnawialnych. Emitowana podczas spalania ilość dwutlenku węgla jest równa lub mniejsza od ilości przetworzonego gazu podczas wzrostu rośliny. Popiół, będący jedynym odpadem, stanowi znakomity nawóz naturalny dzięki wysokiej zawartości minerałów.
-Najważniejszą zaletą paliw z biomasy jest to, że są przyjazne środowisku. W czasach coraz większej świadomości ekologicznej, fakt ten staje się istotnym argumentem przy wyborze technologii ogrzewania budynków prywatnych. Również elektrownie i elektrociepłownie sukcesywnie zwiększają udział paliw z biomasy jako surowca w swojej produkcji - mówi Marcin Przybysz z Maximer Sp. z o.o., producenta pelletu.
Z tego rozwiązania wiele lat temu zaczęły korzystać takie kraje jak Austria, Szwecja czy Dania. Ponadto, wiele krajów Europy Zachodniej stosuje preferencyjne stawki VAT na pellet, co zachęca do zakupu tego paliwa.
Liderzy w produkcji biomasy
Jak wynika z raportu EPC2019, opublikowanego przez European Pellet Council, najwięksi europejscy producenci, tacy jak Belgia, Finlandia, Węgry i Polska, w latach 2017-2018 odnotowali wzrost produkcji pelletu o 18%. Chociaż Europa pozostała niekwestionowanym światowym liderem w produkcji granulatu, popyt na niego i tak rósł szybciej niż sama produkcja.
Co więcej, region Europy odnotował ponad 10% wzrost, osiągając 20,3 mln ton produkcji pelletu drzewnego tylko w 2018r. Jednak stosunkowo wysokie temperatury latem i jesienią oraz łagodna zima w latach 2018-2019 w północno-wschodniej Europie wpłynęły negatywnie na branżę w tym regionie - w szczególności w Estonii i na Łotwie. W przeciwieństwie do trudności jakie odnotowali producenci w tych dwóch krajach, inni państwa osiągnęły wyraźne wzrosty: Niemcy (+7,3%), Szwecja (+9,3%), Rosja (+19,1%), Litwa (+7,3%), Francja (+11,1%). Również Polska nie pozostaje w tyle, jeżeli chodzi o liczbę nowych zakładów produkcyjnych, certyfikowanych w systemach ENplus/DINplus, których od grudnia 2017r. do stycznia 2019r. przybyło aż dziesięć, co wpłynęło na wzrost ogólnej produkcji krajowej.
Sytuacja w Polsce a OZE
Do 2020r. Polska zobowiązała się do osiągnięcia 15% udziału OZE w krajowym miksie energetycznym. Każdy z krajów UE musi wypełnić swój indywidualny cel, a średnia unijna ma wynieść na koniec tej dekady 20%. Jeżeli nie wyprodukujemy tej energii, będziemy musieli dokupić brakujący odsetek za granicą. Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego, prezesa Instytutu Energetyki Odnawialnej, na chwilę obecną szanse na inwestycje w nowoczesne zielone technologie, które zdecydują o konkurencyjności na rynku europejskim, są nikłe. Co gorsza, w perspektywie finansowej od 2020r. do 2030r., środki z funduszy Unii Europejskiej otrzymywać będą tylko te kraje, które przekraczają wyznaczane cele. Oznacza to, że Polska może mieć wysokie ograniczenia finansowe nie tylko dla rolnictwa, ale również krajowej energetyki.
- musimy drewno rozdrobnić - zużywamy prąd ( a w naszych warunkach jest on wytwarzany głównie w elektrowniach węglowych !);
- drewno rozdrobnione prasujemy - zużywamy prąd (i to nie mało);
- aby pelet się nie rozsypywał dodajemy "klej" w postaci oleju lub trocin iglastych (żywica, która "smoli").
Moim zdaniem należy propagować spalanie drewna, dbając jednocześnie o uświadamianie użytkowników piecy na drewno, jakim drewnem należy palić (suchym). Można nawet przeprowadzać kontrole wilgotności spalanego drewna - rozwiązanie stosowane w kilku landach Niemiec. Przyjęcie założenia, że pelet jest bardziej ekologiczny od drewna to kompletne nieporozumienie, by nie pisać, że wręcz głupota.