Niemieckie przedsiębiorstwa naciągają nasze firmy
Od kilku lat niemiecka gospodarka przeżywa trudności. Wskazują na to między innymi liczne bankructwa przedsiębiorstw. Wprawdzie w ubiegłym roku nastąpiła nieznaczna poprawa, ale w tym roku w Niemczech liczba upadłych firm może się zwiększyć o jeden procent – do 39,6 tys., natomiast w przyszłym roku możliwa jest nawet rekordowa liczba 40 tys. upadłości. (...)
Bardzo duża liczba bankructw w Niemczech oraz pogarszająca się sytuacja finansowa wielu firm zachodniego sąsiada ma niekorzystny wpływ na ich rozliczenia z polskimi przedsiębiorstwami. Upada przy tym stereotyp solidnego niemieckiego kontrahenta. (...)
(...) Od kilku lat Niemcy należą do najgorszych, najtrudniejszych płatników w Europie. (...) Opinię tę potwierdza Marek Adamowicz, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. – Terminy płatności uzgadniane z niemieckimi odbiorcami wyciśnięte są do granic możliwości – rzędu 90 dni – a mimo to są przekraczane. Producenci mebli przyzwyczaili się już do tego, że pieniądze za meble otrzymują z dużymi opóźnieniem. Dlatego nie eksponują tego problemu? Rozwiązują go w ten sposób, że opóźniają płatności dostawcom materiałów wykorzystywanych do produkcji mebli. Jest to niekorzystne w całym łańcuchu przepływów finansowych – podkreśla Marek Adamowicz.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się