Międzynarodowy sukces krajowego producenta traków taśmowych
-Odkąd pamiętam interesowało mnie projektowanie maszyn, dlatego ukończyłem szkołę techniczną. Pierwsze obrabiarki konstruowałem sam - mówi Zbigniew Skillandat. -Doświadczenie jakie zdobyliśmy w tym czasie procentuje dzisiaj. Budujemy wydajne i funkcjonalne urządzenia, które najpierw sami testujemy. Z uwagą słuchamy też naszych klientów, których opinie i uwagi pomagają nam je udoskonalać.
Oferta Trak-Metu obejmuje traki wąsko- i szerokotaśmowe, traki ramowe, pilarki taśmowe rozdzielcze, wielopiły tarczowe oraz łuparki. Maszyny te mogą pracować w systemie gniazdowym lub stanowić stanowiska ciągów technologicznych. Elementy transportowe łączące poszczególne jednostki obróbcze są również projektowane i wytwarzane przez firmę. Uzupełnieniem asortymentu są urządzenia do serwisowania pił trakowych oraz pakowania.
-Jesteśmy obecni na rynku maszyn tartacznych już od 1997r., jednak dopiero od niedawna nasza marka zaczęła być rozpoznawana i doceniana w Polsce - przyznaje Zbigniew Skillandat. -Początkowy brak większych sukcesów w kraju spowodował, że skupiliśmy się na klientach zagranicznych. Dziś nasze produkty sprzedawane są w 25 krajach poprzez sieć dystrybutorów. W każdym z tych krajów zapewniamy serwis operujący językiem lokalnym.
Przykładem egzotycznego kierunku sprzedaży może być Sri-Lanka. Na tę odległą wyspę Trak-Met wysyła rocznie ok. 80 maszyn. Przebojem na tamtejszym rynku są traki TTP-600. Ze względu na właściwości tamtejszego drewna traki są nieznacznie zmodyfikowane w porównaniu z urządzeniami sprzedawanami w Europie.

-Targi krajowe nie przynosiły nam praktycznie żadnych efektów sprzedażowych, dlatego nie uczestniczymy w największej krajowej imprezie, jaką są targi Drema. Wystawiamy się za to na targach branżowych, Anglii, Estonii, Austrii, Niemczech, Francji czy Norwegii. W promocji aktywnie wykorzystujemy też internet, dzięki czemu nasze urządzenia można spotkać w tak odległych miejscach jak Sri-Lanka, Nowa Gwinea, Brazylia, Kanada czy Afryka. Wysoka aktywność na rynkach zagranicznych pomogła firmie w 2009r. kiedy Polskie tartaki zmagały się z kryzysem i mocno ograniczyły zakupy. W ubiegłym roku w ramach współpracy z Fabryką Narzędzi Skrawających „FENES” maszyny Trak-Metu zostały zaoferowane na rynku rosyjskim.

Współpraca z wymagającym klientem z zachodu nie jest łatwa, jednak właśnie dzięki niej Trak-Met w dużej mierze dopracował swoje konstrukcje. Podzespoły wykorzystywane do ich budowy produkowane są przez renomowane firmy np. silniki elektryczne pochodzą od Siemensa, koła pasowe i pasy od niemieckiej firmy Optibelt, automatyka i sterowanie od Schneider Electric, a piły taśmowe od austriackiego Wintersteigera.
-Nasze maszyny są zaawansowane technicznie i nieomal doskonałe. Dotyczy to również oprzyrządowania odpowiedzialnego za automatyzację prac wpływającą na zmniejszenie nakładu pracy ludzkiej i wzrost jej bezpieczeństwa - chwali się właściciel Trak-Metu.
Ostatnie dwa lata firma poświęciła na rozbudowę sieci sprzedaży w Polsce. Od początku działalności Trak-met na krajowym rynku sprzedł ok. czterech tysięcy maszyn.
Dobry serwis mocna stroną producenta maszyn
-Pierwsze obrabiarki konstruowałem sam - wspomina Zbigniew Skillandat. -Byłem odpowiedzialny za ich produkcję, sprzedaż i serwis. Wraz z rozwojem firmy znalazłem się w miejscu, w którym nie byłem w stanie podołać wszystkim obowiązkom. Dlatego powstało biuro konstrukcyjne wykorzystujące w pracy najnowocześniejsze programy komputerowe. Zatrudniam także technologów oraz specjalistów odpowiedzialnych za sprzedaż a produkcję wykonuje 57 wykfalifikowanych pracowników operatorzy maszyn cnc, ślusarze i spawacze.
-W przypadku traków, czas realizacji zamówienia wynosi około ośmiu tygodni - wyjaśnia Zbigniew Skillandat. -Pamiętając dawne problemy, zawsze staramy się dać klientowi realny termin. Takie podejście umożliwia uniknięcie nieporozumień związanych z nieterminowym dostarczeniem obrabiarki. Jeśli klient dostanie maszynę trochę wcześniej, na pewno będzie bardziej zadowolony niż w przeciwnym przypadku.
Wszystkie maszyny Trak-Metu powstają w zakładzie w Biskupcu. Koncentracja produkcji pozwala to na utrzymanie wysokiego poziomu jakości i powtarzalności części. W magazynie zawsze znajduje się zapas najczęściej zużywających się podzespołów, a w przypadkach szczególnych części można natychmiast dorobić.
-W praktyce nie zdarzają się awarie spowodowane błędami konstrukcyjnymi. Te które serwisujemy najczęściej wynikają z naturalnego zużywania się niektórych podzespołów - mówi Zbigniew Skillandat. O wysokiej jakości maszyn Trak-Metu, świadczy fakt, że zgodnie z polityką firmy, użytkownicy tych urządzeń nie ponoszą kosztów dojazdu pracowników serwisu.
-Najważniejszy jest bezpośredni kontakt z klientami. Podpisując umowę sprzedaży, gwarantujemy montaż urządzenia i szkolenie pracowników, którzy będą je obsługiwać. Dzięki temu mamy pewność, że przez długi czas nie będziemy musieli interweniować z powodu ich błędów - dodaje Zbigniew Skillandat.
Inwestycja w rozwój
Trak-Met rozpoczynał produkcję pierwszego traka w pomieszczeniu o powierzchni 40m2. Dziś firma dysponuje 2500 m2 powierzchni produkcyjnej i nowoczesnymi maszynami, takimi jak wycinarka laserowa, prasy hydrauliczne i centra obróbcze CNC.
Aktualnie zapotrzebowanie na maszyny naszej produkcji rośnie a pozyskane nowe rynki zbytu wymuszają zwiększenie produkcji dlatego od początku 2015r. firma prowadzi inwestycję związaną z budową w jednym kompleksie nowej hali produkcyjnej o powierzchni 3500 m2 wraz budynkiem biurowym i nowym działem konstrukcyjnym, obiekt będzie także wyposażonej w najnowsze technologie. Inwestycja umożliwi znaczące zwiększenie produkcji, skrócenie terminów dostaw jak i podniesie jakość wykonywanych maszyn firmy Trak-Met.
Wizualizacja rozbudowy zakładu Trak-Met
fot. Trak-Met
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się