Lasy Państwowe zmieniają zdanie - cen drewna nie trzeba korygować
W wydanym 1. kwietnia b.r. komunikacie dyrektor generalny Lasów Państwowych zapowiadał, że: "W oparciu o wnikliwe analizy i opinie prawne, przewidujemy w najbliższych dniach regulację cen odzwierciedlającą aktualną sytuacje rynkową. Będzie to wiązało się z wprowadzeniem mechanizmu rynkowego na czas oznaczony."
Po ponad trzech tygodniach ciszy w tym temacie, 23. kwietnia ukazał się kolejny komunikat w którym DGLP wycofuje się z pomysłu.
Warszawa, 23.04.2020 r.
KOMUNIKAT
Szanowni Państwo,
W nawiązaniu do komunikatu z dnia 1. kwietnia 2020 roku, po wnikliwych analizach prawnych oraz ocenie sytuacji rynkowej przez poszczególne regionalne dyrekcje Lasów Państwowych uprzejmie informuję, że na obecną chwilę nie ma podstaw do regulacji cen na surowiec drzewny zakontraktowany w przeprowadzonych procedurach sprzedaży drewna na 2020 rok. Realizacja umów zawartych na 2020 rok następuje zgodnie z zawartymi w nich postanowieniami.
Jednocześnie informuję, że Lasy Państwowe wystąpiły ponownie do stosownych organów administracji rządowej z prośbą o uwzględnienie w ramach Tarczy Antykryzysowej 3.0 odstąpienia od naliczania odsetek ustawowych przy wydłużonych terminach płatności oraz odstąpienia od rekompensaty za opóźnienia w płatnościach.
Bogusław Piątek
Zastępca Dyrektora Generalnego ds. Gospodarki Leśnej
Oznacza to, że działania PGL Lasy Państwowe, państwowej instytucji zarządzającej krajowymi zasobami leśnymi, będacej monopolistą na rynku surowca drzewnego w Polsce, w zakresie wsparcia firm drzewnych ograniczają się do ewentualnego udzielenia komercyjnego kredytu związanego z wydłużeniem terminu płatności za kupowane drewno do maksymalnie 90 dni, pod warunkiem zabezpieczenia należności gwarancją bankową lub ubezpieczeniem.
jeszcze trochę i będą nas błagać aby odbierać drewno...
będzie jak z ropą ... jeszcze chwila..
zagranicznych (gdzie trafia 80% produkcji) a w których struktura lasów jest bardziej prywatna i ceny z pewnością polecą w dół. Szwedzi posiadający konglomeraty leśno-przemysłowe bez problemu rozprawią się z Polskim przemysłem.
A Lasy Państwowe po wirusie może się okazać ze nie będą mieć komu sprzedawać, lub przez susze drzewostany będą tak schorowane że oprócz klasy 4 nie będzie nic więcej. Karma wróci Państwo Lesnicy
I cóż Panowie generałowie polskich lasów w poszczególnych komunikatach zachowywali się jak w tytule.W praktyce doprowadzili do upadku kilkuset firm a będzie więcej i dalej
#walą# głupa ,że wszystko jest dobrze.Jednak pomimo durnego oporu z ich strony zostali
powoli zmuszeni do wprowadzenia prawie wszystkiego o czym wyżej pisałem.Tylko jak zwykle za późno.w normalnym kraju tacy urzędnicy działające na szkodę państwa wyrażona ostatecznie w miliardach - nie wyszli by z pierdla do końca życia.
A u nas -pewnie dadzą sobie premie za nieustępliwą walkę z koronką(kiedyś było pewnie ze stonką , robakami itd...). Ludzie obudźmy się póki nie jest za późno.