Kupią wszyscy chętni
Ministerstwo Gospodarki na skutek skarg postanowiło zmienić system sprzedaży drewna. Według wyliczeń Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego spadek kursu euro przy jednoczesnym wzroście cen drewna w złotych sprawia, że kilkunastoprocentowa podwyżka wyrażona w złotych sięga tak naprawdę kilkudziesięciu procent.
Ministerstwo Gospodarki na skutek skarg od przedsiębiorstw przemysłu drzewnego postanowiło zmienić system sprzedaży drewna. W analizie, wykonanej na zlecenie resortu, przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Leśnictwa, do której dotarła "Rz", autorzy proponują ogromne zmiany. Według nich, we wrześniu minister środowiska powinien powołać komisję, która będzie nadzorowała ustalanie cen drewna przez Lasy. W jej skład wejdą przedstawiciele kilku resortów, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Lasów Państwowych. W regionalnych dyrekcjach Lasów mają być też powołane regionalne rady leśno-drzewne, złożone z leśników i odbiorców drewna. które ustalać ceny w umowach wieloletnich. Te ceny mają też być cenami wywoławczymi w przetargach.
Umowy dla każdego
Kolejna zmiana to obowiązek podpisania przez Lasy umów wieloletnich z odbiorcami drewna, którzy kupują co najmniej 5 tys. m sześc. drewna rocznie. Mają oni mieć prawo do kupowania od 95 proc. do 105 proc. ilości drewna dostarczonego w roku poprzednim, zależnie od wielkości pozyskanego w danym roku surowca. Propozycja zakłada, że nowi klienci Lasów oraz zakłady, które zwiększają moce produkcyjne, będą miały gwarancję dostaw surowca.
- To jest system, o który od dawna zabiegamy - mówi Bogdan Czemko z Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. - Popierwsze zapobiega nieuzasadnionemu wzrostowi cen, jaki miał miejsce w tym roku. Po drugie będziemy mieli stabilizację dostaw. Przemysł tartaczny jest bardzo przestarzały. Dopiero od dwóch lat ma dodatnią rentowność, a chcemy modernizować zakłady. Bez gwarancji dostaw na kilka lat żaden bank nie udzieli kredytu na ten cel. Jeśli mamy przetrwać konkurencję z nowoczesnymi zakładami zachodnioeuropejskimi, musimy inwestować.
Jego zdaniem zaletą projektu jest również to, że zapewnia on dostawy dla nowych zakładów oraz tych, które zwiększają produkcję.
Z pozycji silniejszego
Jeśli zmiany te zostaną wprowadzone w życie, znacznie ułatwią prowadzenie biznesu właścicielom firm przemysłu drzewnego. Ponad 90 proc. drewna pochodzi w naszym kraju z jednego źródła - Lasów Państwowych. Odbiorcy surowca - przemysł tartaczny, papierniczy, producenci płyt wiórowych i palet - skarżą się, że Lasy zachowują się jak monopolista i dyktują odbiorcom ceny drewna.
W kwietniu Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego, skupiająca największe polskie tartaki, skierowała do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skargę w sprawie systemu sprzedaży drewna w Polsce. Izba zarzuca Lasom wykorzystywanie monopolistycznej pozycji do nieuzasadnionych podwyżek cen. Ceny te Lasy ustalają obecnie w negocjacjach na przełomie roku. W grudniu 2004 r. Lasy negocjacje z kilkoma największymi papierniami w Polsce zaczęły od propozycji podwyżek rzędu 30 - 40 proc., w zależności od gatunku drewna. Stanęło na podwyżkach 17 - 18 proc. Większe podwyżki Lasy zafundowały mniejszym odbiorcom, najwyższe ceny muszą płacić firmy, które drewno kupują na przetargach.
Przestaje się opłacać
Tymczasem większość odbiorców drewna w Polsce eksportuje wytworzone z niego wyroby do strefy euro. Lasy podwyższyły ceny wtedy, kiedy euro znacznie osłabło. Dlatego wiele firm związanych z przemysłem drzewnym skarży się, że produkuje teraz poniżej progu opłacalności.
Ale nie tylko ceny drewna są bolączką klientów Lasów. Od lat nie mogą się doprosić o wieloletnie umowy na dostawy surowca. Ostatnio Lasy podpisały kilkuletnie porozumienia z kilkunastoma największymi odbiorcami. Są to jednak tylko te firmy, które kupują powyżej 100 tys. m sześc. drewna rocznie.
Porozumienia te nie mają charakteru umów cywilnoprawnych, są więc słabą gwarancją ciągłości dostaw. Klientów Lasów denerwuje też fakt, że to Lasy uznaniowo decydują, komu dać więcej drewna, a komu mniej.
Projekt zmian jest konsultowany z Lasami i odbiorcami drewna. Kolejne spotkanie w tej sprawie ma się odbyć za dwa tygodnie. Nie udało nam się uzyskać komentarza Lasów Państwowych.
Najprawdopodobniej zmiany, jeśli wejdą w życie, będą wprowadzone rozporządzeniem ministra środowiska w porozumieniu z ministrem gospodarki.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się