Klęska wiatrołomów w polskich lasach
Najtragiczniejsza wiadomość nadeszła z terenu Nadleśnictwa Rytel, gdzie śmierć poniosły dwie harcerki, a ok. 20 innych osób zostało poszkodowanych, kiedy łamiące się pod wpływem huraganu drzewa spadły na namioty obozu harcerskiego.
Ostateczne straty nie są znane, ponieważ leśnicy wciąż oceniają straty w drzewostanach i infrastrukturze. Według informacji wiele dróg jest nieprzejezdnych, a część nadleśnictw nie ma prądu.
Wstępne szacunki podane w poniedziałek 14. sierpnia wskazują, że straty w Lasach Państwowych sięgnęły 7,7 mln m3 powalonych drzew. 38 tys. ha lasów będzie musiało przeznaczone do ponownego odnowienia.
Największa ilość wiatrołomów znajduje się w nadleśnictwach należących do RDLP Toruń, gdzie klęska dotyczy ok. 22,3 tys. hektarów zniszczonego lasu i ok. 3,6 mln metrów sześciennych przewróconych drzew (w woj. kujawsko-pomorskim w zasięgu RDLP – 8,0 tys. ha i 1,1 mln m sześc., w woj. pomorskim – 14,3 tys. ha i 2,5 mln m sześc.). Jest to wielkość blisko dwuletniego pozyskania drewna w tej dyrekcji (ok. 2 mln m3 rocznie).
Największe straty zanotowało Nadleśnictwo Rytel, Czersk, Runowo, Lutówko, Zamrzenica, Woziwoda, Szubin, Przymuszewo i Gołąbki.
Na terenie RDLP w Gdańsku szkody dotyczą ponad 8 tys. ha lasów. Skala wiatrołomów szacowana jest na ok 2,2 mln m3 drewna. Najbardziej ucierpiały nadleśnictwa Lipusz, Kościerzyna, Cewice i Lubichowo.
W lasach RDLP Poznań najbardziej ucierpiały nadleśnictwa Gniezno, Jarocin, Piaski oraz Czerniejewo. Największe straty są w nadleśnictwie Gniezno gdzie szacunki mówią o 3 tys. ha zniszczonego lasu i około 800 tys. m3 wiatrołomów (ok. 10-letnie pozyskanie tego nadleśnictwa). Łącznie zniszczenia dotyczą ok. 4,5 tys. ha i 1 mln m3 drewna.
W RDLP Szczecinek szacuje straty na 3.9 tys. ha i 750 tys. m3 drewna. Największe szkody są w nadleśnictwach Bytów (650 tys. m3 drewna), Osusznica i Niedźwiady

W związku z nadzwyczajną sytuacją dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski w środę wyda decyzję o wprowadzeniu tzw. stanu siły wyższej o zasięgu ponadlokalnym. W całej Polsce, w nadleśnictwach na terenie których wystąpiły znaczne szkody, powołane zostaną zespoły kryzysowe, które zajmą się organizacją i koordynacją działań zmierzających do zabezpieczenia terenów poklęskowych przed szkodnictwem leśnym, uprzątnięcia powalonych drzew z dróg leśnych, przeprowadzenia dokładnej inwentaryzacji szkód (m.in. przy użyciu dronów)oraz opracowania działań pozwalających szybko zagospodarować drewno z wiatrołomów, a następnie przystąpić do odnawiania zniszczonych drzewostanów.
W części nadleśnictw wydano zakaz wstępu do lasu. Połamane drzewa, zwisające konary i gałęzie ciągle stwarzają niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.
Klęska wiatrołomów w polskich lasach
fot. P. Chybowski, M. Stopiński
obniżą ceny czy też podwyższą?ja osobiście nie wierzę w obniżkę.
ha ha ha
Jest to bardzo duże zniszczenie
Ja gdybym był Dyrektorem Lasów Państwowych zaprzestał bym wycinki drzew które mają być ścięte, a rozpoczął bym przerzucenie sprzętu w rejon dotknięty huraganem. Transport może będzie drogi drzewa w dolne rewiry Polski ale wszystko za rok będzie sine i zgnite. Trzeba ocalić to co jeszcze jest do ocalenia. Nawet po niższych zarobkach Lasów Państwowych. Niż za rok prosić by w zieli za bezcen. A i tak trzeba to uprzątnąć by nowe sadzonki posiać.
Mija tydzień od klęski a jeszcze nie ma sprzętu w naszych rejonach.
Gdyby był sprzęt maszynowy to i szybciej słupy energetyczne by powstawały, bo w inne rejony w ogóle nie dojedzie ciężki sprzęt energetyczny.
Ludzie dalej są bez prądu.