Klęska w słowackich lasach
Poza Tatrami, znacznie ucierpiały lasy Orawy i doliny górnego Hronu.
Wiatrołomy widoczne są nawet z odległości ponad 20 kilometrów. W Tatrach nie jeździ żaden pociąg. Naprawa zniszczonych kolejowych linii elektrycznych trwać będzie co najmniej kilka dni.
Według ministra ochrony środowiska Laszko Miklosza, wiatr połamał tyle drzew, że ich zastąpienie nowymi sadzonkami potrwa od pięciu do siedmiu lat.
Jak się szacuje, wichura powaliła na swej drodze drzewa iglaste o łącznej kubaturze co najmniej 2,5 mln m3 - co odpowiada 90% ich rocznego krajowego wyrębu. Szkody w słowackich Tatrach sięgają setek milionów koron.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się