EUDR: Parlament Europejski poparł opóźnienie i uproszczenie przepisów
Między ambicją klimatyczną a realiami wdrożenia
Parlament stanął przed wyborem między wizją „bezkompromisowego, szybkiego wdrażania EUDR” a realną gotowością firm i administracji , które sygnalizowały, że na takie tempo nie są przygotowane - ani organizacyjnie, ani technicznie. Przeciwnicy pakietu zmian w rozporządzeniu przekonywali, że jego przegłosowanie nadmiernie osłabia skuteczność rozporządzenia w ochronie lasów tropikalnych oraz podkopuje wiarygodność unijnych zobowiązań klimatycznych. Większość parlamentarna uznała jednak, że bez realnego przygotowania biznesu i administracji „twardy” EUDR grozi chaosem w handlu i łańcuchach dostaw.
Głosowanie potwierdziło powstanie trwałej większości w PE w obszarze łagodzenia Zielonego Ładu: Europejska Partia Ludowa (EPP), Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR), Patrioci za Europą (PfE) oraz inne ugrupowania prawicowe wraz częścią posłów z grupy Odnówmy Europę (Renew) tworzą blok „deregulacyjny/ pro-biznesowy” w polityce klimatyczno-środowiskowej. Z kolei lewa strona: Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów (S&D), Zieloni / Wolna Europa (Greens/EFA) oraz Lewica (The Left) tracą zdolność skutecznego blokowania rewizji czy „rozmiękczania” kluczowych elementów Europejskiego Zielonego Ładu.
Wprawdzie Lewica i Zieloni przy wsparciu NGO-sów mogą nadal wywierać presję poprzez opinię publiczną i organizacje pozarządowe, ale polityczna arytmetyka sprzyja bardziej korektom niż zaostrzaniu regulacji środowiskowych.
Głosowanie PE to nie koniec - proces trwa
Dzisiejsze głosowanie w Parlamencie Europejskim to nie koniec procesu zmian w EUDR, ale bardzo ważny etap. Kolejnym krokiem będą negocjacje trilogu (Parlament Europejski -Rada Unii - Komisja Europejska), które powinno zakończyć się przed końcem 2025r. Szczęśliwie Rada Unii w dużej mierze popiera kierunek przyjętych przez PE zmian, co wskazuje, że nie powinno być problemu w dojściu do szybkiego porozumienia. Po uzgodnieniu ostatecznej treści zmian w rozporządzeniu, muszą one zostać formalnie przyjęte i opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE przed 30 grudnia 2025r. , by nowe terminy mogły wejść w życie.
Istnieje wprawdzie pewne ryzyko - jeśli z jakiegoś powodu proces utknąłby w martwym punkcie, teoretycznie zaczęłyby obowiązywać „stare” terminy - co wywołałoby prawny i operacyjny chaos. Obecna arytmetyka polityczna wskazuje jednak, że szansa na taki scenariusz jest minimalna.
Co dokładnie przegłosowano w odniesieniu do EUDR?
Kolejne opóźnienie wejścia w życie obowiązków
Uchwalone w 2023r. EUDR pierwotnie miało być stosowane od 30 grudnia 2024r. W 2024r. terminy przesunięto o rok. Teraz Parlament dokłada kolejne 12 miesięcy zwłoki :
duzi operatorzy i traderzy : obowiązki EUDR od 30.12.2026r.,
mikro i mali przedsiębiorcy : obowiązki od 30.06.2027r.
Formalnie przesunięcie uzasadniono problemami technicznymi z unijnym systemem IT do składania oświadczeń due diligence oraz obawami o gotowość administracji krajowych i partnerów handlowych, zwłaszcza w krajach rozwijających się.
W praktyce oznacza to, że realne „vacatio legis” EUDR wydłużyło się już o co najmniej dwa lata względem pierwotnego planu.
Uproszczenia obowiązków due diligence
Drugim filarem przegłosowanego pakietu są tzw. „simplification measures” , czyli środki upraszczające.
Odpowiedzialność za oświadczenie due diligence ma spoczywać głównie na podmiocie, który jako pierwszy wprowadza produkt na rynek UE (importer, duży producent). Operatorzy znajdujący się dalej w łańcuchu (downstream) będą w dużej mierze zwolnieni z obowiązku składania osobnych oświadczeń - będą mogli powoływać się na deklarację „pierwszego wprowadzającego”. To bardzo istotne z punktu widzenia tartaków, firm handlowych i przetwórców: ciężar dowodzenia zgodności ma się koncentrować w jednym punkcie łańcucha.
Mikro i mali pierwotni operatorzy z mniejszymi obowiązkami
Zamiast pełnych, powtarzalnych procedur due diligence przewidziano jednorazową, uproszczoną deklarację. Dotyczy to m.in. drobnych właścicieli lasów, małych tartaków działających jako mikroprzedsiębiorstwa.
Wyłączenie produktów poligraficznych z zakresu EUDR
W wyniku głosowania z łańcucha wyłączono produkty poligraficzne , takie jak: książki, gazety i inne wyroby drukarskie. Firmy wprowadzające je na rynek nie będą objęte obowiązkami raportowania w ramach tego rozporządzenia.
Przegląd EUDR
Parlament Europejski zobowiązał Komisję Europejską do dokonania szczegółowego przeglądu rozporządzenia. Do 30.04.2026r. Komisja ma ocenić wpływ przepisów na biznes i przeanalizować obciążenia administracyjne. W razie potrzeby ma zaproponować kolejne zmiany legislacyjne - czyli dalsze „poluzowanie” lub korekty przepisów.
Kategoria „brak ryzyka” (no risk)
Wprowadzenie kategorii "brak ryzyka, to postulowana zmiana w EUDR, w ramach której określone państwa mogą zostać zakwalifikowane jako „niskiego” lub „braku” ryzyka. Dla takich kierunków importu możliwe byłoby ograniczenie wymogów i liczby kontroli. Według proponowanych wymogów, do kategorii takiej zaliczałyby się praktycznie wszystkie państwa Unii Europejskiej, w tym Polska.
Wprawdzie Kategoria "no risk" nie została przegłosowana dzisiaj przez Parlament jako formalna część pakietu zmian, jednak jest ona częścią wcześniejszych propozycji, które pozostają przedmiotem negocjacji w trilogu. Zobowiązanie Komisji do wykonania przeglądu przepisów rozporządzenia i otwarcie furtki do dalszych jego zmian wskazuje, że najprawdopodobniej temat ten będzie przedmiotem rozmów w kolejnych miesiącach.
Praktyczne konsekwencje dla firm drzewnych i leśnictwa
Nie ma powrotu do stanu „bez EUDR”
Dla sektora leśno-drzewnego kluczowe jest to, że trzon regulacji EUDR pozostaje nienaruszony - drewno i produkty z drewna wprowadzane na rynek UE nie mogą pochodzić z gruntów wylesionych lub zdegradowanych po grudniu 2020r., a operator musi posiadać dokumenty potwierdzające legalność pozyskania drewna, ocenę ryzyka i opis środków jego ograniczania oraz geolokalizację działek, z których pochodzi surowiec.
Czas
Formalnie branża zyskuje co najmniej rok dodatkowego buforu. W praktyce oznacza to dla dużych podmiotów - wejście w życie obowiązków dopiero z początkiem 2027r. ,dla mikro i MŚP - w połowie 2027r. Równolegle trwa dopracowywanie wciąż nie działającego poprawnie unijnego systemu IT (rejestr zgłoszeń, geolokalizacja działek, integracja z systemami krajowymi) oraz dyskusja o dalszym „ucywilizowaniu” przepisów pod kątem ich wykonalności administracyjnej. Dotychczasowe opóźnienia i zmiany dotyczące rozporządzenia EUDR wskazują, że ryzyko prawne staje się systemowe - firmy muszą planować w warunkach niestabilnego kalendarza i możliwych korekt przepisów zarówno unijnych jak i krajowych. Konieczne więc jest śledzenie ich zmian i wykorzystanie "dodatkowego" czasu na przeanalizowanie własnych kanałów dostaw i procedur z nimi związanych.
Pierwsi w łańcuchu dostaw z największym obciążeniem
Przegłosowane przez europosłów zmiany wskazują, że to duży importer / pierwszy wprowadzający - staje się „punktem koncentracji ryzyka i dokumentacji” i to on dźwiga główną odpowiedzialność za due diligence. Firmy znajdujące się dalej w łańcuchu będą mogły w większym stopniu opierać się na jego oświadczeniu, zamiast budować pełne procedury u siebie. W przypadku branży drzewnej to znane rozwiązanie z wcześniej obowiązującego rozporządzenia EUTR (EU Timber Regulation).
Mali pierwotni dostawcy (np. drobni właściciele lasów) otrzymają praktycznie symboliczny, jednorazowy obowiązek deklaracyjny, zamiast pełnych procedur dla każdej partii towaru/surowca. W praktyce może to wzmocnić pozycję większych operatorów i sprzyjać konsolidacji rynku - mniejszym podmiotom bardziej opłaci się współpraca z dużym „operatorem wprowadzającym”, niż samodzielne zmaganie się z systemem.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in