CBA zatrzymało byłego Dyrektora Generalnego i Głównego Analityka Lasów Państwowych
Funkcjonariusze z białostockiej Delegatury CBA od kilku miesięcy prowadzą śledztwo dotyczące wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w majątku Lasów Państwowych i zarazem Skarbu Państwa. Przed kilkunastoma dniami CBA zatrzymało już w tej sprawie Piotra Z., Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, jego zastępcę Cezarego Ś. oraz Zenona A., naczelnika jednego z wydziałów w tej dyrekcji lasów. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, nadzorująca to śledztwo, przedstawiła wtedy wszystkim zatrzymanym zarzuty. Do dziś zarzuty usłyszało także 9 podległych tej Dyrekcji Nadleśniczych.
W trakcie śledztwa CBA ustaliło, że kierownictwo Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku wbrew obowiązującym procedurom kodeksu leśno-handlowego, sprzedało podlaskiemu biznesmenowi zajmującemu się przerobem drewna, wysokojakościowe szerokie bale bez przeprowadzania koniecznej w tym przypadku aukcji. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że w taki sposób „wyróżniono” tylko jednego biznesmena. Dwie firmy należące do niego w drugiej połowie 2007 roku kupiły około 50 000 m3 drewna. Na różnicy pomiędzy ceną uzyskiwaną na aukcjach, a tą którą zapłacił biznesmen, Lasy Państwowe straciły co najmniej 5 mln 200 tys. zł.
W toku śledztwa CBA zebrało dowody, które pozwoliły na ustalenie kolejnych osób, z warszawskiego generalnego kierownictwa Lasów Państwowych, zamieszanych w ten proceder. Funkcjonariusze z białostockiej Delegatury CBA, na polecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, zatrzymali Andrzeja M., do grudnia 2007 r. Dyrektora Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie oraz Konrada T. byłego Głównego Analityka Lasów Państwowych. Agenci CBA przeszukali ich mieszkania.
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, nadzorująca śledztwo, przedstawi Andrzejowi M., oraz Konradowi T. zarzuty dotyczące pomocnictwa i podżegania w sprawie wyrządzenia szkody w majątku Lasów Państwowych w wielkich rozmiarach.
Sprawa jest nadal rozwojowa, niewykluczone, że zarzuty w śledztwie powadzonym przez CBA, usłyszą kolejne osoby.
ci młodzi ludzie, którzy w systemie opanowanym przez wąsaczy dają obciąć sobie jaj po paru latach pracy?
a system nie jest zły, ludzie zawiedli, ludzie nie na te czasy