Burza uderzyła w staszowskie lasy
Wtorek 24 czerwca zapowiadał się w Staszowie jako kolejny słoneczny i upalny dzień. Około południa nad okolicą dość szybko zaczęły się gromadzić ciemne chmury. Stało się jasne, że wraz z nimi nadciąga pierwsza wakacyjna burza. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie aż tak gwałtowna. Z granatowych chmur runęły na Staszów kaskady wody. Nękane suszą lasy bardzo jej potrzebowały. Niestety wkrótce uderzyły też wściekłe porywy wiatru. I to właśnie one sprawiły leśnikom niemiłą niespodziankę.
Największe zniszczenia powstały w leśnictwach Łoniów, Rytwiany i Łubnice. Piękny i zdrowy las w mgnieniu oka zmienił się w wiatrołomy i wywroty na powierzchni około 5 ha. – Kilkudziesięcioletnie drzewa wiatr wykręcał i łamał jak zapałki – relacjonuje nadleśniczy Nadleśnictwa Staszów Adam Lubera. Poczynione przez żywioł szkody są tak duże, że prowadzenie na tym terenie gospodarki leśnej wymaga od leśników zastosowania tzw. zrębów zupełnych.
– Aby zminimalizować straty i jak najszybciej usunąć pozostałości po wichurze, postanowiliśmy skierować do pracy w dotkniętych żywiołem lasach harvester – dodaje nadleśniczy Lubera. Prace posuwają się szybko i sprawnie. A leśnicy ze Staszowa odczuli na własnej skórze, że coraz częściej obok ognia ogromnym zagrożeniem dla lasu są anomalie pogodowe w postaci gwałtownych burz z huraganowym wiatrem.
Mariusz Turczyk
Rzecznik prasowy RDLP w Radomiu
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in