Austria nie otworzy swojego rynku pracy
Austriacy argumentują swój krok tym, iż ich rynek jest zbyt mały a pomimo tego tylko w zeszłym roku kraj ten musiał przyjąć 30 tys. osób z państw spoza UE. Problemem jest też brak równowagi w pensjach. "Wielu Austriaków boi się o swoje miejsca pracy.
Dominuje strach, że pracodawcy będą, po otwarciu rynku w RS i w innych krajach, poszukiwać nowej siły roboczej jedynie z chęci zwolnienia droższych pracowników krajowych. Ten strach jest irracjonalny, ale musimy dać naszym obywatelom czas na przetrawienie strachu z rozszerzenia na wschód" mówi Nowotna. Austriacy chcą z dużym wyprzedzeniem ustanowić warunki oraz uzyskać instrumenty na rzecz ochrony własnego rynku. Nowotna odrzuca pogląd, że austriacki rynek ma być dla RS zamknięty. O pozwolenie na pracę może, jej zdaniem, wystąpić każdy, a nie istnieją żadne ograniczenia kwotowe dot. liczby wydanych pozwoleń. Jak pisze gazeta, Słowacy, ale również Czesi, Węgrzy i Polacy podjęliby pracę za o wiele niższe wynagrodzenie niż to robią rdzenni mieszkańcy.
Obecnie w Austrii legalnie zatrudnionych Słowaków jest 8 tys. Jedną z możliwości bliższego połączenia obu rynków pracy jest zawarcie umowy bilateralnej dot. osób żyjących w jednym, a pracujących w drugim państwie. Dokument podaje dokładne liczby osób, które mogą bez większych ograniczeń pracować poza granicami oraz tych studentów, którzy mogą liczyć na wymianę w ramach bilateralnych praktyk uczelnianych. Tego rodzaju umowy mają już podpisane Węgrzy oraz Czesi. Nowotna zauważa, iż istnieje możliwość podpisania przez Austrię takiej umowy z RS, ale ostatecznie jest to kwestia polityczna. Minister Pracy RS L. Kanik stwierdził, iż "cieszy się, że Austria jest zainteresowana podpisaniem takiej umowy. My ze swej strony staramy się o nią już od 1994 r. Ostatnie negocjacje w tej sprawie miały miejsce w 2001 r."
z serwisu MSZ
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa