Jak pomóc Mazurskim Meblom?
Holding Schiedera z obrotami 1 mld euro był potentatem na rynku meblarskim w Europie. Okazało się jednak, że firma ma długi 400 mln euro. Prokuratura niemiecka aresztowała kierownictwo firmy pod zarzutem fałszowania księgowości. Bankructwo pociągnęło za sobą decyzje o ogłoszeniu upadłości przez spółki-córki w Polsce - do MM należy kilkanaście zakładów w regionie. Większość z nich złożyła już wnioski o upadłość. Zagrożonych jest 4 tys. miejsc pracy. - Jeśli uda się utrzymać połowę z nich, to już będzie sukces - mówi wicewojewoda Jacek Mrozek.
(...) Największym problemem jest to, że mebli nie kupują dystrybutorzy bankruta. - 95 procent naszej produkcji wysyłaliśmy do Niemiec. Mamy pełne magazyny i od dzisiaj wysłałem załogę na 3-tygodniowy urlop - mówi Zygmunt Trzebiatowski, prezes spółki MMI Interline w Nowym Mieście Lubawskim.
Teraz szefowie poszczególnych spółek szukają odbiorców bez pośredników. W jeszcze gorszej sytuacji znaleźli się dostawcy Mazurskich Mebli. - Fabryka jest mi winna 800 tys. zł i straciłem już nadzieję, że je odzyskam - mówi Sławomir Mątwicki, producent płyt meblowych (...)"
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się