DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 
PRZEMYSŁ DRZEWNY

Inwestycja Gryfskandu budzi obawy lokalnej społeczności

Drewno.pl

Autor: Dominik Jabłoński
Źródło: Drewno.pl
Data: 2018-12-24


Inwestycja w Ustrzykach Dolnych planowana przez spółkę Gryfskand, jednego z największych producentów węgla drzewnego w Europie budzi obawy lokalnej społeczności.

Tradycyjny wypał drewna zanika, dziś produkcja węgla drzewnego realizowana jest na skalę przemysłowąTradycyjny wypał drewna zanika, dziś produkcja węgla drzewnego realizowana jest na skalę przemysłowąFot. D.Jabłoński

Gryfskand planuje w Ustrzykach Dolnych wybudować nowy zakład produkcji węgla drzewnego. Na terenie byłego kombinatu drzewnego "Ustjanowa", powstać ma kolejna fabryka tej firmy. Obecnie spółka posiada m.in. trzy zakłady produkcji węgla drzewnego (dwa w Polsce - w Gryfinie i Ińsku i jeden na Ukrainie, w miejscowości Svaljava) oraz fabrykę węgla aktywnego w Hajnówce.

Według założeń zakład w Ustrzykach przerabiać ma rocznie ok. 80 tys. m3 drewna i produkować dziennie ok. 40 ton węgla drzewnego i brykietu. W fabryce znajdzie zatrudnienie ok. 60 osób. Uruchomienie produkcji zaplanowano na koniec 2019r., a szacunkowy koszt inwestycji to 20 mln zł.

Inwestycja wzbudza kontrowersje. W mediach społecznościowych i lokalnych mediach prowadzona jest negatywna kampania wobec planów Gryfskandu -  głównie dotycząca obaw związanych z zanieczyszczeniem powietrza i ruchem kołowym związanym z dostawami drewna, jak również wpływu jaki fabryka będzie miała na lokalny rynek surowca drzewnego.

Kwestie związane z emisjami zakładu (zlokalizowanemu na terenie strefy przemysłowej) rozwiązane musza zostać zgodnie z odpowiednimi przepisami. Jak zapewniają członkowie zarządu spółki, proces technologiczny będzie odbywał się w warunkach hermetycznych i będzie bezpieczny dla otoczenia, a fabryka nie będzie emitować pyłów, ani szkodliwych substancji. Domyślać się jednak należy, że chodzi tu oczywiście o brak emisji przekraczających normy.

Z kolei ruch TIR-ów na podstawie wielkości produkcji określić można przeciętnie na poziomie 15-20 samochodów w dni robocze. Nie jest to mało, ale liczba ta jest nieporównywalna do dużych zakładów branży drzewnej, gdzie tylko dostawy drewna często przekraczają 100 pojazdów dziennie.

Kuriozalne wydają się natomiast zarzuty związane z zakupami surowca. W wypowiedziach przeciwników inwestycji podawane informacje nie mające żadnego pokrycia w rzeczywistości. W jednym z tekstów opublikowanym na łamach "Gazety Bieszczadzkiej" przeczytać możemy: "Wiadomo, że 80 tys. metrów sześciennych to 20% produkcji całej RDLP Krosno, a jeśli weźmiemy pod uwagę drewno liściaste, na pewno więcej." Z kolei w interpelacji poselskiej złożonej do ministra środowiska przez posła Roberta Majkę, napisano: "W karcie informacyjnej przedsięwzięcia widnieje informacja o planowanym zapotrzebowaniu na surowiec, czyli drewno liściaste, w ilości 80 tys. metrów sześciennych rocznie. Jest to ilość, której zabezpieczenie przekracza zdolność pozyskania jednego nadleśnictwa, wynikającą z planu urządzenia lasu. Warto dodać, że te limity pozyskania drewna, jako zbyt wysokie, już teraz są przedmiotem krytyki ze strony licznych organizacji społecznych. Opinia społeczna w rejonie Bieszczad i Pogórza Przemyskiego, organizacje społeczne zajmujące się działaniami na rzecz ochrony przyrody oraz lokalne firmy z branży drzewnej są zaniepokojone, w jaki sposób i od kogo będzie pozyskiwana taka duża ilość drewna. Z uzyskanych informacji wynika, że planowane są zakupy od Lasów Państwowych z okolicznych nadleśnictw."

W rzeczywistości plan pozyskania RDLP Krosno na rok 2018 przekracza 2 mln m3 surowca drzewnego. Tak więc jeśli Gryfskand zakupi planowaną wielkość drewna, nawet nie zbliży się do owych "20%". Od wielu lat sytuacja na rynku surowca drzewnego (niedobór podaży) sprawia, że firmy przerabiające drewno, a zwłaszcza te, których potrzeby surowcowe przekraczają kilkanaście tysięcy m3, muszą zaopatrywać się nie tylko w "okolicznych nadleśnictwach", ale w promieniu przekraczającym 150 km. W tym konkretnym przypadku potencjalnym zapleczem surowcowym będą więc wszystkie nadleśnictwa RDLP Krosno, w których firmie uda się dokonać zakupu. Dodatkowo zarząd spółki wskazuje, że zakład będzie zaopatrywał się również w nadleśnictwach RDLP Lublin.

Nonsensem wydają się rownież zarzuty, że fabryka stanie się konkurentem dla lokalnych tartaków. Do produkcji węgla drzewnego wykorzystywane jest przede wszystkim drewno najniższej jakości, nie nadające się do produkcji tartacznej. Natomiast do produkcji węgla drzewnego nadają się np. zrzyny bukowe powstające przy produkcji tarcicy, potencjalnie więc fabryka może stać się klientem tartaków.

Kto i dlaczego może obawiać się wejścia na rynek surowca dużego gracza? Przede wszystkim lokalne firmy zajmujące się wypałem węgla drzewnego (które i tak są już skazane na niebyt ze względów ekonomicznych) oraz producenci drewna kominkowego.

W warunkach rynkowych istotne jest aby dostęp do ograniczonych zasobów drewna był równy dla wszystkich podmiotów i dlatego istotna będzie odpowiedź na pytania jakie zadane zostały w przytoczonej wyżej interpelacji posła Majki:
1. Czy ewentualne dostawy drewna dla planowanego zakładu produkcji węgla drzewnego w Ustrzykach Dolnych były przedmiotem rozmów z Lasami Państwowymi na poziomie Dyrekcji Generalnej lub Regionalnej Dyrekcji w Krośnie? Jeśli tak, to jakie zapewnienia dostaw surowca uzyskali przedstawiciele inwestora?
2. Z jakich nadleśnictw planowana jest sprzedaż drewna?
3. Czy przewidywana jest pula surowca, którego sprzedaż będzie się odbywała poza jawnym systemem, ogłaszanym przez Dyrektora Generalnego?
4. Jeśli nastąpiły jakieś ustalenia w powyższej sprawie, jakie są podstawy prawne do takich zapewnień lub gwarancji oraz przyszłej sprzedaży w świetle obowiązujących zarządzeń dotyczących systemu sprzedaży drewna, wydanych przez Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych? Czy poczynione ustalenia wykraczają poza treść wspomnianych zarządzeń?

Pogląd na to jakiej odpowiedzi możemy się spodziewać, daje treść oświadczenia wydanego przez Grażynę Zagrobelną, dyrektor RDLP w Krośnie, odnośnie publikacji "Gazety Bieszczadzkiej": "Dużym nadużyciem jest sugerowanie jakiegoś „układu” RDLP w Krośnie z wymienioną firmą jeśli chodzi o dostawy surowca. Otóż sprzedaż drewna prowadzona jest w całych Lasach Państwowych według jednolitych zasad (...) przy czym przedsiębiorcy muszą brać udział w przetargach."

O tym, że Gryfskand działa w ramach obowiązujących zasad sprzedaży drewna w Lasach Państwowych, świadczyć może fakt, że już w drugiej połowie bieżącego roku, a więc na ponad rok przed planowanym rozpoczęciem produkcji, spółka rozpoczęła zakupy drewna na rzecz nowego zakładu.

Za negatywne nastawienie mieszkańców Ustrzyk do budowy nowego zakładu Gryfskand po części sam ponosi winę. W internecie dostępne są artykuły o problemach jakich przysparzało sąsiedztwo fabryki węgla aktywnego w Hajnówce, gdzie mieszkańcy przez kilka lat walczyli z emisją dymów i odorów.

Inwestycja w Ustrzykach Dolnych to kolejny przykład (np. po inwestycji firmy Egger w Biskupcu), że firmy muszą zacząć zwracać baczniejszą uwagę na to jak ich działalność wpływa na środowisko i jak należy budować relacje z lokalnymi społecznościami.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz