DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 
PRZEMYSŁ DRZEWNY

Pomimo koniunktury rosną długi branży drzewnej

Autor: oprac. dja
Źródło: KRD BIG
Data: 2018-11-23


W Polsce panuje ogromny popyt na drewno, które jest niezbędne m.in. w działającym pełną parą budownictwie oraz w wielu gałęziach przemysłu, które nie mogą obejść się bez palet. Polska od trzech lat pozostaje także liderem eksportu drewnianych drzwi i okien w Europie oraz jednym z największych na świecie producentów i eksporterów mebli. Tymczasem w bazie danych Krajowego Rejestru Długów BIG widnieje aż 6416 dłużników z tej branży. Zaległości sektora drzewnego wynoszą blisko 272 mln zł i w ciągu czterech lat wzrosły niemal 3-krotnie.

Pomimo koniunktury rosną długi branży drzewnejPomimo koniunktury rosną długi branży drzewnejFot. D.Jabłoński

Polska na tle Europy ma wysoki wskaźnik koniunktury budownictwa (5,1% w III kwartale 2018 r. wobec 3,2 % w II kwartale br.), silny trend wzrostu pozwoleń na budowę, ponad 11% wzrost produkcji drzwi drewnianych i 5% wzrost produkcji okien drewnianych. Wraz z wzrostem pozyskania surowca drzewnego, z roku na rok zwiększa również produkcję tarcicy, zajmując obecnie 6. miejsce w Europie.

Niepewne perspektywy, mimo dobrego zaplecza
Powierzchnia lasów w Polsce systematycznie rośnie. W połowie ubiegłego stulecia ich obszar obejmował około 20% kraju. Dziś zalesiona jest niemal jedna trzecia powierzchni Polski, łącznie 9,1 mln hektarów. Daje nam to czwarte miejsce w Europie. Ok. 95% przerabianego w Polsce surowca drzewnego pochodzi z Lasów Państwowych, które w ostatnich latach pozyskują ponad 40 mln m3 drewna rocznie. Mimo olbrzymiego zaplecza surowcowego, pojawiają się obawy dotyczące przyszłości krajowego przemysłu drzewnego. Przyjęte przez Unię Europejską regulacje LULUCF (Land Use, Land-Use Change and Forestry), które zaczną obowiązywać po 2020r., zawierają niekorzystne dla Polski poziomy referencyjne, które mimo uspokajających zapewnień Ministerstwa Środowiska, mogą pomimo rosnących zasobów polskich lasów, spowodować trudności w dlaszym wzroście pozyskania drewna, a nawet - jak wskazują niektóre media - wielkość tę ograniczyć. Ten niekorzystny dla branży scenariusz, najprawdopodobniej odbije się kryzysem w branży tartacznej, bolesnym szczególnie dla mniejszych przedsiębiorstw.

Rośnie niespłacane zadłużenie
Dane o zadłużeniu branży drzewnej są dość zaskakujące, bo jest ona w dobrej kondycji, realizuje dużo zamówień dla różnych sektorów gospodarki i na razie nie brakuje jej surowca. Patrząc tylko na segment stolarki otworowej, Polska od kilku lat znajduje się na czele eksporterów w Europie z ponad 22%. udziałem w rynku. W minionym roku polscy producenci sprzedali za granicę ponad 10 mln sztuk okien i drzwi o wartości 1,7 mld euro. To oznacza, że na eksport trafiło 45% całej produkcji. Około 20% realizowanej produkcji stanowi stolarka drewniana.

-Niestety dane KRD pokazują, że ten sukces nie jest udziałem wszystkich firm, bo część z nich nie reguluje na czas lub wcale swoich zobowiązań. Cztery lata temu przedsiębiorcy mieli niespełna 15 tysięcy niezapłaconych faktur, teraz zalegają z uregulowaniem przeszło 27 tysięcy. Część z nich to efekt własnych kłopotów, np. przeinwestowania, a pozostała część to skutek nierzetelności kontrahentów. Ciągle duży odsetek firm kredytuje się kosztem swoich dostawców – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

W bazie danych Krajowego Rejestru Długów BIG widnieje aż 6416 dłużników z tej branży drezwnej. Zaległości sektora wynoszą blisko 272 mln zł, co oznacza, że w ciągu czterech lat wzrosły niemal 3-krotnie.

Najwięcej, bo 121,4 mln zł, przedsiębiorstwa drzewne mają do oddania firmom windykacyjnym oraz funduszom sekurytyzacyjnym, do których trafiły długi pierwotnych wierzycieli (głównie banków i firm ubezpieczeniowych oraz telekomów). 81,5 mln zł to zaległości wobec banków i ubezpieczycieli, a 17,2 mln wobec firm handlowych. Natomiast na spłatę 14,2 mln zł przez branżę drzewną czekają przedsiębiorstwa przemysłowe, a na 7,2 mln zł branża budowlana. Jest i druga strona medalu, bo branża drzewna występuje również w roli wierzyciela i ma do odzyskania od swoich dłużników blisko 41 mln zł.

-Na liście branż, które są winne pieniądze sektorowi drzewnemu, przodują producenci… wyrobów z drewna, producenci mebli oraz firmy budowlane. Nieco mniej zaległości wobec niego ma handel. Obecnie budownictwo, choć zaczyna odczuwać problemy z niskimi marżami i brakiem rąk do pracy, jest w dobrej kondycji. Do tego polskie firmy meblarskie przeżywają rozkwit. Paradoksalnie na dobrej koniunkturze tych sektorów cierpią dostawcy surowca drzewnego, którzy nie otrzymują zapłaty za towar. Dlatego ważne, aby przedsiębiorca potrafił powiedzieć „Stop”, kiedy kontrahent chce złożyć kolejne zamówienie, a nie zapłacił za dwa poprzednie – mówi Mirosław Sędłak zarządzający programem Rzetelna Firma w ramach Kaczmarski Group.

Dolnośląski rekordzista ma 24 mln zł zaległości
Cztery lata temu maksymalne zadłużenie w branży drzewnej wynosiło 9,2 mln zł. Dziś firma-rekordzista ma do oddania aż 24,7 mln zł. Jest to przedsiębiorstwo z województwa dolnośląskiego, działające w powiecie złotoryjskim. Ma ono 2 niespłacone zobowiązania wobec 1 wierzyciela, którym jest fundusz sekurytyzacyjny. Za nim lokują się dwie firmy z województwa śląskiego. Pierwsza pochodzi z powiatu pszczyńskiego. W jej przypadku na spłatę 6 długów na łączną kwotę 8,5 mln zł czeka 5 wierzycieli: firma z branży chemicznej, bank, firma leasingowa, towarzystwo ubezpieczeniowe i fundusz sekurytyzacyjny. Druga firma działa w powiecie cieszyńskim. Ma 6 nieuregulowanych zobowiązań na sumę 4,6 mln zł wobec 5 wierzycieli - 2 firm transportowych, nadleśnictwa, banku i funduszu sekurytyzacyjnego.

Według danych KRD najbardziej zadłużone województwo to dolnośląskie. 539 firm z tego regionu ma do oddania prawie 45,8 mln zł. Kolejne na podium jest województwo śląskie, w którym 767 przedsiębiorstw zalega na kwotę blisko 37,7 mln zł. Pierwszą trójkę zamyka Mazowsze, gdzie 901 firm nie zapłaciło kontrahentom 36 mln zł.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Proszę o uzupełnienie

Wraz z wzrostem pozyskania surowca drzewnego, z roku na rok zwiększa również produkcję tarcicy, zajmując obecnie 6. miejsce w Europie.

4 mln mniej na przyszły rok , brak zabezpieczenia surowca na 12 ma większość firm drzewnych

Do tego polskie firmy meblarskie przeżywają rozkwit.
proszę o nazwanie które polskie firmy przeżywają rozkwit.Czy chodzi o zagraniczne firmy produkujące w Polsce.

Czy ma pan dane GUS o rentowności przemysłu tartacznego ?

Jeżeli jest koniunktura w branży to dlaczego jest niska rentowność . O ile zdrożały produkty tartaczne , w koniunkturze rosną ceny !pozwalające zwiększać marże i podnosić płace.

Adam [297]Odpowiedz na ten komentarz2018-11-23 20:40:32

Zgłoś nadużycie

Uzupełnienie...

Nie po kolei, ale...
Koniunktura w branży drzewnej niewątpliwie jest. Po pierwsze całość surowca drzewnego oferowanego przez polskie lasy znajduje nabywców, po drugie nie rosną zapasy w tartakach, po trzecie wzrastają ceny wyrobów z drewna. Według danych PSB (Polskie Składy Budowlane) w minionym roku ceny sprzedawanych przez tą sieć wyrobów drzewnych wzrosły o 1/3. W największym stopniu dotyczy to płyt drewnopochodnych, ale tarcicy również. Oczywiście w mniejszym stopniu, ale ceny wzrastają.

4 mln surowca mniej mniej. Z Lasów Państwowych jest mniej surowca, ale to że w tym i ubiegłym roku było go więcej to zdarzenie losowe. Nie można było się spodziewać, że poziom pozyskania po uprzątnięciu wiatrołomów pozostanie na tak wysokim poziomie. Wspomniany brak zabezpieczenia potrzeb surowcowych to stan od kilkunastu lat permanentny, potwierdzający długoterminową koniunkturę w branży.

Firma polska czy zagraniczna? Artykuł dotyczy firm zarejestrowanych i działających w Polsce. Nie odnosi się do źródeł ich kapitału, zarządu, czy ewentualnego transferu zysku.

Niestety oficjalne statystyki przemysłu tartacznego są niewiele warte. Po pierwsze dane GUS obejmują przede wszystkim dane z firm zatrudniających powyżej 49 osób. Liczba dużych tartaków wciąż w Polsce rośnie i wejście na 6. miejsce w Europie to efekt wzrastającej ilości produkcji w tych zakładach. Gdyby doliczyć produkcję "poza ewidencją" GUS, to pewnie Polska znalazłaby się na wyższej pozycji - wszak pod względem pozyskania drewna jesteśmy w UE na 4. miejscu...

Z tego samego powodu odnoszenie się do danych o rentowności pochodzących z GUS uważam za bezsensowne. Z jednej strony brak jest danych dotyczących mniejszych zakładów, z drugiej nawet gdyby te dane były to wszyscy sobie zdajemy sprawę z ilości tarcicy sprzedawanej bez faktur. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę efekt możliwego transferu zysków przez firmy z kapitałem zagranicznym, a nawet przez te polskie, które np. mają dalszą produkcję i nie pokazują zysku w produkcji tartacznej.

Dominik Jabłoński [352]Odpowiedz na ten komentarz2018-11-24 16:11:22

Zgłoś nadużycie

Wzrost cen / jak weźmiemy średnią to jest super koniunktura.

Wzrost cen płyt 38 % wzrost cen zrzyn 0 /trocin 20 zł cena m 3 ok 1550 zł
wzrost cen tarcicy 20 -30 zł ok 5 % wzrost cen surowca ok 6% cena m 3 ok 800 zł

Adam [297]Odpowiedz na ten komentarz2018-11-26 12:11:53

Zgłoś nadużycie

ceny

OSB m3 1550 zł
Tarcica m3 800 zł

Adam [297]Odpowiedz na ten komentarz2018-11-29 06:15:36

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz