DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
Gorące tematy

Wywiad z Adamem Wasiakiem, dyrektorem generalnym Lasów Państwowych

Lasy Państwowe

Autor: Artur Rutkowski
Źródło: Lasy Państwowe
Data: 2014-11-05


Jaka jest sytuacja finansowa Lasów Państwowych po wpłatach do budżetu? Czy będą kolejne obciążenia? Co z kontrolą NIK i plotkami o wydzieleniu z LP spółki do handlu drewnem? Zapraszamy do lektury wywiadu z dyrektorem Adamem Wasiakiem, który ukazał się w najnowszym „Głosie Lasu”.

Adam Wasiak, Dyrektor Generalny Lasów PaństwowychAdam Wasiak, Dyrektor Generalny Lasów PaństwowychFot. Lasy Państwowe

Jaki jest stan kasy Lasów Państwowych po pierwszych wpłatach do budżetu, wprowadzonych w styczniu tego roku?

Sytuacja finansowa LP jest stabilna. Mimo dużego wysiłku, jakim było wpłacenie pierwszych trzech transz, stan środków finansowych LP nie pogorszył się, dzięki zmniejszeniu inwestycji o ok. 30 proc. Naszych dodatkowych obciążeń nie odczuli pracownicy – zgodnie z planem wprowadziliśmy podwyżkę dla jednej trzeciej załogi, wypłaciliśmy także już trzy nagrody kwartalne. Od 1 listopada tego roku podnosimy również wartość punktu o 70 zł. Wpłata do budżetu nie odbiła się też na gospodarce leśnej – koszty hodowli i ochrony lasu zaplanowaliśmy na ten rok na poziomie wyższym niż w 2013 r. i trzymamy się tego planu.

Zamierzano także zwiększyć zatrudnienie w LP. Czy coś się zmieniło po decyzjach o wpłacie do budżetu?

Zdaję sobie sprawę z coraz większego obciążenia pracą leśników, zarówno tych w terenie, jak i w biurach. Ponieważ przywiązuję do tego dużą wagę, zdecydowałem utrzymać w tym roku zwiększenie zatrudnienia w LP na planowanym wcześniej poziomie, czyli o blisko 500 osób. Na koniec roku będziemy mieli dane na temat wykonania planu zatrudnienia przez jednostki. Ponieważ coraz więcej osób kończy szkoły leśne, od tego roku istnieje możliwość zwiększenia liczby osób przyjmowanych na staż z dwóch do trzech na jednostkę.

Obecnie o potrzebach zatrudnienia decydują nadleśniczowie i dyrektorzy RDLP i ta sprawa pozostanie w ich gestii. Niebawem wdrożymy zmiany w zarządzaniu kadrami LP, polegające m.in. na wprowadzeniu jednakowych dla całych LP opisów stanowisk pracy i systemów rekrutacyjnych. Pozwoli to na lepszy dobór pracowników na wolne stanowiska pracy.

Ustawa narzucająca wpłatę zostawiła kierownictwu LP furtkę – minister środowiska może wystąpić do Rady Ministrów o obniżenie transz w 2015 r. w uzasadnionych przypadkach, m.in. zagrożenia realizacji planu finansowo-gospodarczego. Czy Lasy planują z tej możliwości skorzystać?

Mamy zagwarantowaną taką możliwość, ale dzięki obecnej sytuacji na rynku drzewnym na razie nie widzimy powodu, by z niej korzystać. Mam nadzieję, że potwierdzą to wyniki procedur przetargowych sprzedaży drewna na przyszły rok. W listopadzie zatem sprawa będzie definitywnie wyjaśniona.

Jeszcze LP nie wpłaciły pełnej kwoty nowej daniny, a już planowane jest kolejne obciążenie budżetu Lasów. Chodzi o zniesienie 50-procentowej ulgi w podatku leśnym od lasów ochronnych.

Ten projekt wyszedł z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji i był od lat postulowany przez samorządy. Będzie kosztował Lasy Państwowe ok. 56 mln zł rocznie. Każde obciążenie finansowe nałożone na LP budzi emocje i obawy. Jednak moim zdaniem w przypadku współpracy z samorządami nie powinniśmy reagować negatywnie. Są one naszym naturalnym partnerem. Dziś, nie płacąc tego podatku, i tak staramy się współpracować z samorządami, a na wspólne przedsięwzięcia wydajemy ok. 17 mln zł.

Stanowczo dementuję plotkę o wydzieleniu sprzedaży drewna z Lasów Państwowych.

W ostatnich miesiącach odbywała się w LP kontrola NIK. Nie znamy jeszcze jej wyników, ale proszę o przybliżenia jej tematyki i zakresu.

Została przeprowadzona kontrola dotycząca gospodarki finansowej w LP. Objęła wszystkie szczeble zarządzania, z największym naciskiem na nadzór dyrektora generalnego nad gospodarką finansową jednostek. Oprócz tego kontrolujący szczególnie dokładnie sprawdzali przestrzeganie reguł rynkowych w zasadach sprzedaż drewna, użytkowanie drzewostanów przeszłorębnych czy jakość i zgodność ze stanem faktycznym wszystkich sprawozdań finansowych. Czekamy na wystąpienie pokontrolne, które powinno być znane do końca października.

Z krążących plotek: „Najpierw kontrola NIK, potem surowa dla naszej firmy ocena gospodarki drewnem, a w jej efekcie odebranie Lasom Państwowym jego sprzedaży. Czy to realny, śmiertelny dla Lasów scenariusz? Czy grozi nam wydzielenie sprzedaży drewna ze struktury LP?”.

Stanowczo dementuję te plotki. Jesteśmy w stałym kontakcie z ministrem środowiska Maciejem Grabowskim, który nadzoruje LP. Minister akceptuje obecne zasady sprzedaży drewna i nie przewiduje w nich żadnych zmian. Brak takich projektów potwierdza też poseł Stanisław Żelichowski, przewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, a przecież przez tę komisję, i Radę Ministrów, musiałby przejść jakikolwiek projekt dotyczący tej sprawy. Niemożliwe jest, by zmiana nastąpiła w ramach obecnie procedowanej ustawy budżetowej. Ja dowiaduję się o tego typu „planach” wyłącznie z przekazów medialnych, które, jak widać, nie mają żadnego poparcia w faktach.

Wpłata do budżetu, podatek od sprzedaży drewna, zniesienie ulgi za lasy ochronne… To koniec czy dopiero początek nakładania obciążeń na Lasy?

Nie ma żadnych kolejnych sygnałów tego typu. Zawsze jednak trzeba się liczyć z tym, że finanse LP będą w sferze zainteresowania ministra finansów. Naszym obowiązkiem jest poszukiwanie dobrych, racjonalnych pomysłów na wykorzystanie ewentualnie pojawiających się w przyszłości wolnych środków. Na razie naszym głównym kierunkiem inwestycji jest budownictwo drogowe. Po zakończeniu tego cyklu inwestycyjnego może kiedyś powstać pytanie, co z wolnymi środkami LP, a do odpowiedzi na nie szykujemy się w ramach strategii LP.

Ustawa o lasach jest tak skonstruowana, że już obecnie, poprzez system finansowy LP, wspieramy budżet państwa. Realizujemy wiele zadań, którymi musiałoby się zająć państwo, jeśli ograniczono by nasze środki finansowe: ochrona przeciwpożarowa, ochrona lasu, udostępnianie turystyczne lasu, edukacja itp. Jeśli nie realizowałyby ich Lasy Państwowe, to środki na nie i tak musiałyby trafić do budżetu w formie jakiegoś podatku, a potem wrócić z budżetu na tereny leśne. Oczywiście byłoby to droższe i mniej efektywne niż obecny system.

Kolejny głośny temat: Puszcza Białowieska. Kilka tygodni temu ogłoszono wstępny projekt zmian, które miałyby zajść na terenie puszczańskich nadleśnictw. Jaki jest stan prac? Czego będą dotyczyły zmiany?

Nie unikamy trudnych tematów, dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się funkcjonowaniu puszczańskich nadleśnictw w kontekście drastycznie zmniejszonego pozyskania drewna w ramach nowego planu urządzenia lasu. Chcemy w zmieniających się warunkach funkcjonowania leśnictwa w Puszczy Białowieskiej wykorzystać potencjał naszych pracowników i zwiększyć zakres zadań z edukacji i udostępniania lasu. Oba te obszary traktujemy jako funkcjonujące obok gospodarki leśnej wynikającej z PUL. Dlatego spotkaliśmy się z samorządami i rozmawialiśmy na temat wspólnych przedsięwzięć edukacyjnych i turystycznych; są już pierwsze efekty tego spotkania. Na te przedsięwzięcia już w tym roku przeznaczyliśmy prawie 1,5 mln zł.

Nowemu podejściu do Puszczy Białowieskiej przyświecają dwie idee: po pierwsze pozostawienie nadleśnictw puszczańskich w strukturze LP, po drugie możliwość wykorzystania tam środków z nowej perspektywy unijnej. Szczegóły projektu są w trakcie opracowywania. Zakłada on przeznaczenie dla Puszczy Białowieskiej ok. 200 mln zł środków zewnętrznych. Oprócz edukacji i turystyki bardzo ważna część będzie poświęcona na kompleksowy projekt badań naukowych w ramach projektu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które mogłoby wyznaczyć kierunek dla rozwoju gospodarki leśnej na tak cennym przyrodniczo obszarze. Mam nadzieję, że wyniki tych badań będą dobrą platformą porozumienia dla wszystkich zainteresowanych stron: leśników, ekologów i naukowców, by zbudować jeden optymalny model zarządzania puszczą.

Projekty to przyszłość, a tymczasem w puszczy rozwija się gradacja kornika. Podnoszą się głosy, że zagraża ona trwałości niektórych siedlisk, chronionych w ramach sieci Natura 2000…

Stan tych siedlisk jest monitorowany przez leśników, organizacje przyrodnicze, lokalną społeczność, ale ostateczna ocena zagrożenia należy do instytucji odpowiedzialnej za ten obszar, czyli RDOŚ w Białymstoku. Zatwierdzenie planu zadań ochronnych dla tego obszaru i jego połączenie z PUL powinno być gwarancją zachowania cennych przyrodniczo siedlisk. Z tego co wiem z Ministerstwa Środowiska, plan ten powinien być zatwierdzony w najbliższym czasie.

Leśnicy z puszczy boją się, że w związku ze zmianami organizacyjnymi stracą pracę. Czy mogą liczyć na gwarancję zatrudnienia w LP?

Pojawił się pomysł połączenia trzech nadleśnictw puszczańskich w jedno, przy wykorzystaniu zasobów kadrowych, które tam posiadamy, tzn. obecni pracownicy trzech nadleśnictw staliby się pracownikami jednego nadleśnictwa. Realizację tego pomysłu uzależnialiśmy m.in. od możliwości pozyskania dodatkowych środków zewnętrznych. Po konsultacjach z lokalną społecznością i miejscowymi leśnikami, a także w związku z tym, że kwestia finansowania programu dla puszczy nie jest jeszcze rozstrzygnięta, uznaliśmy, że zmian organizacyjnych na razie nie będzie.

Nawiązując do rozwoju edukacji i turystyki: w DGLP powstał nowy pion odpowiedzialny za organizację i strategię, a w nim Wydział Edukacji i Udostępniania Lasu.

„Organizację” w nazwie nowego pionu należy rozumieć jako organizację pracy w LP. Jego powstanie to odpowiedź na coraz większe obciążenie zadaniami pracowników nadleśnictw. Chcielibyśmy zweryfikować i zmodyfikować szacunki brakarskie i odbiórkę drewna, tak by zajmowały pracownikom mniej czasu. Planujemy też zmodyfikować system informatyczny, by był bardziej przyjazny dla użytkowników.

Druga sfera działalności pionu to strategia LP – jego zadaniem będzie koordynacja szeregu programów strategicznych. Z kolei tworząc Wydział Edukacji i Udostępniania Lasu, chcieliśmy podkreślić wagę tych zagadnień i nadać komórce organizacyjnej odpowiednią rangę. Pragnęliśmy tą decyzją wskazać, że edukacja i udostępnianie lasu, mimo że niezapisane wprost w ustawie o lasach, są ważnym elementem funkcjonowania Lasów Państwowych.

Dyskusje wśród leśników wzbudza finansowanie przez LP różnych projektów parków narodowych.

Pieniądze dla parków narodowych pochodzą z subkonta funduszu leśnego z wyłączeń gruntów w lasach innej własności. Nie mogą być one przeznaczone na potrzeby Lasów Państwowych, lecz tylko na lasy innej własności. Lista możliwości wydatkowania tych środków jest bardzo krótka, można je przeznaczyć m.in. na potrzeby parków narodowych. Parki przedstawiają swoje propozycje projektów ministrowi środowiska. Jeśli zyskają one jego akceptację, Lasy wspierają je finansowo. W 2014 r. LP podpisały z parkami umowy na dotacje w kwocie ok. 24 mln zł. Warto przy tym zaznaczyć, że z budżetu państwa parki otrzymały tylko 75 mln zł.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

sytuacja finansowa LP

Nie mam zastrzeżeń co do pracy leśników (sam nim jestem z wykształcenia), co do wynagrodzenia też nie mam (po prostu sam zarabiam znacznie więcej niż średnio zarabia się w LP), ale pomyślmy, co czuje zwykły pracownik w prywatnej firmie, gdy czyta zacytowane z tekstu powyżej informacje:
"Naszych dodatkowych obciążeń nie odczuli pracownicy – zgodnie z planem wprowadziliśmy podwyżkę dla jednej trzeciej załogi, wypłaciliśmy także już trzy nagrody kwartalne. Od 1 listopada tego roku podnosimy również wartość punktu o 70 zł."
Pytanie brzmi: kto w prywatnej firmie dostał "już trzy nagrody kwartalne"???.
Każdy, kto taką pracę ma, wie, że pracuje się za wypłatę. Nie ma premii kwartalnych, nie ma dnia leśnika, trzynastki, premii świątecznych, noworocznych, ani tym bardziej podwyżek dla 1/3 załogi. Bo tak jest w NORMALNEJ, zwykłej robocie, do której chodzi przeciętny Kowalski.
Nie oszukujmy się. Wszystkie protesty przed prywatyzacją LP (która w żadnym wypadku nie oznacza przejęcia ich przez prywatnego właściciela!!! - co jest zwykłym ogłupianiem społeczeństwa), to paniczny lęk przed utratą obecnego status quo. To lęk przed bacznym przyjrzeniem się kosztom i ucięciem tego, co z punktu widzenia owego Kowalskiego jest niewytłumaczalne i niespotykane.

Druga sprawa: Gdy zaczynałem studia na WL SGGW, na wykładzie inauguracyjnym, były dyrektor pan Janusz Dawidziuk, powiedział, że Polska jest krajem który ma najwyższą liczbę leśników w przeliczeniu na jednostkę powierzchni (czyli np na 1000ha)
To nie jest zaszczytny rekord, a dowód na to, że sytuacja utrzymywana jest w sposób absolutnie sztuczny.

Trzecia sprawa: prowadziłem ostatnio szkolenie w jednym z nadleśnictw. Przez pół roku pozbawione było nadleśniczego. Jego obowiązki (ale też i swoje) pełnił zastępca. I dał sobie radę. Doskonale.
Nadleśniczy wrócił i wszystko "wróciło do normy".
Co by się jednak stało w prywatnej firmie po takich wydarzeniach?
Każdy rozsądny i liczący się z wydatkami właściciel, zrobiłby kierownikiem jednostki zastępcę (nawet dokładając mu parę złotych), a byłego kierownika zwolnił. W ten sposób mniej wyłożyłby z własnej kieszeni a i zastępcę uszczęśliwił. Losem "byłego" (który z ekonomicznego punktu widzenia jest zbędny) z pewnością by się nie przejmował, bo po co płacić komuś, bez kogo i tak jest bardzo dobrze???
I teraz puenta: Zgadnijcie Państwo kto wyciągnął takie wnioski??? Otóż nie ja, a ów zastępca (po prostu człowiek zna realia pracy poza LP, w prywatnej firmie).

Żeby nie było: jestem jak najbardziej zainteresowany jak największym zatrudnieniem w LP. Sprzedaję produkt, którego potencjalnym nabywcą jest każdy leśnik. Staram się po prostu dołożyć głos w dyskusji.

Pozdrawiam

Robert [8]Odpowiedz na ten komentarz2014-11-05 10:13:23

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz