DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
Tartaki inwestują

Raport na temat polskiego rynku tartacznego

Autor: Małgorzata Wnorowska
Źródło: Forestor Communication
Data: 2014-08-12


Najnowszy raport przygotowany przez Forestor Communication na temat rynku tartacznego w Polsce wskazuje, że większość krajowych liderów znacznie zwiększyła możliwości produkcji tarcicy w ubiegłym roku. Wynika to z uruchomienia nowych zakładów, lecz także modernizacji istniejących linii przetarcia.

Raport na temat polskiego rynku tartacznegoRaport na temat polskiego rynku tartacznegoFot. D.Jabłoński

Większość polskich zakładów tartacznych nie kończy procesu produkcji na wyrobie tarcicy, ale często wytwarza z niej gotowe produkty. Staliśmy się jednym z europejskich liderów w produkcji małej architektury ogrodowej. Stelmet, KPPD, Martyna, Poltarex, Dankros, Expro - to tylko kilku czołowych graczy. Perogle, płoty czy altany z polskiego drewna cieszą oko właścicieli ogrodów we Francji, Anglii, Niemiec. To właśnie te kraje w pewien sposób wyznaczają polskim zakładom standardy produkcji. To one wymagają: drewno musi mieć certyfikat FSC, musi być impregnowane ciśnieniowo środkami bezchromowymi, wysuszone w komorach próżniowych, na tarasy chcemy deskę ryflowaną, a pergole mają być idealnie szlifowane. W odpowiedzi na te wymagania kluczowych europejskich odbiorców, "karierę" w Polsce zrobiły takie firmy jak Weinig, Homag, Biesse, SCM - dostarczające naszym zakładom nowoczesne technologie obróbki drewna.

Właściciele firm, cieszący się dziś wysoką pozycją na liście TOP20 (opublikowanej w najnowszym numerze czasopisma "Przemysł Drzewny. Research & development") to często ludzie, którzy budowali swe potęgi przez kilkadziesiąt lat. Zapewne brali więc udział w pierwszej edycji targów Drema w 1978 roku. Były na niej wówczas prezentowane tylko polskie maszyny, oferowane przez państwowe zakłady. Kilka lat później - w zachwycie nad zdobyczami zachodniego know-how - ogromnym powodzeniem cieszyły się importowane z zagranicy maszyny do obróbki drewna, a często nawet całe instalacje tartaczne, które następnie dostosowywane były do polskich warunków, specyfiki polskiego drewna.

Jeszcze dekadę temu na targach Drema wielu było takich wystawców - oferujących poszukiwanie zagranicą ciekawych maszyn "second hand" na zlecenie polskich firm. Dziś, gdy świętujemy 30. edycję targów Drema, pawilony targowe wypełnione są głównie przez firmy oferujące nowe maszyny i zaawansowane, sterowane numerycznie urządzenia. Dla czołowych, światowych dostawców technologii Polska stała się jednym z kluczowych rynków zbytu. Podczas gdy w europejskim drzewnictwie nastąpiła stagnacja, zamknięto wiele fabryk, w Polsce - mimo przejściowego spowolnienia - wciąż powstają nowe zakłady, wciąż zwiększa się produkcja wyrobów drzewnych i meblarskich, wciąż ulepszamy, modernizujemy, wdrażamy innowacje.

W ciągu zaledwie pół roku przyszło mi brać udział w uruchomieniu kilku nowych inwestycji: nowy tartak w Kaliszu Pomorskim czy Stalowej Woli, nowa linia przetarcia w RSP Rzecko czy Tartaku Zbiersk. W Paged Sklejka zamontowano nową prasę, w Sklejce Multi instalują nową linię korowania, a w STEICO w Czarnej Wodzie rusza budowa pierwszej w Polsce fabryki LVL. W Jaśle jeszcze błyszczy linia produkcji mebli Nowy Styl, w Czarnej Białostockiej uruchomiono produkcję kantówki na nowiutkich maszynach Weiniga.

Jest jeszcze wiele miejsca w polskich zakładach na nowe Weinigi, Homagi czy Biesse. Ale jest też wiele miejsca na polskie technologie, dedykowane specyfice polskich przedsiębiorstw, często tworzone na ich zamówienie i pod ich wymagania. Trudno wymienić w tym miejscu wszystkie, ale nie sposób pominąć sukcesów takich firm jak Fanum (pierwsze prawdziwie polskie CNC), Oska (liczne instalacje zrębkowania). Możemy śmiało pochwalić się polskimi pomysłami i patentami (innowacyjne piły Gass) czy wysoką specjalizacją i ekspercką wiedzą (szczotkarki Prochera).

30. jubileuszowa edycja Dremy może być okazją do świętowania dla wszystkich, którzy ostatnie dekady wolnej gospodarki pracowali na sukces polskiego przemysłu drzewnego i meblarskiego. Dotyczy to zarówno producentów wyrobów z drewna, jak i dostawców technologii. Nie zapominajmy jednak, że sukces ten budują jeszcze inni ważni gracze - naukowcy, stowarzyszenia branżowe, organizatorzy targów. I pomiędzy nimi skromni obserwatorzy i kronikarze ważnych wydarzeń, do których autor niniejszego esseju się zalicza.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz