DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Nowelizacja ustawy o lasach - Stenogram z dyskusji w Senacie cz. IV

Senat RP

Autor:
Źródło: Senat RP
Data: 2014-01-30


Stenogram dyskusji dotyczącej nowelizacji Ustawy o lasach jaka odbyła się w Senacie 29.stycznia 2013r. Część IV

Nowelizacja ustawy o lasach - Stenogram z dyskusji w SenacieNowelizacja ustawy o lasach - Stenogram z dyskusji w SenacieFot. Katarzyna Czerwińska

Tutaj znajduje się część I stenogramu >>>

Tutaj znajduje się część II stenogramu >>>

Tutaj znajduje się część III stenogramu >>> 

Senator Bogdan Pęk:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

No tak, wydawało mi się, że wystarczająco precyzyjnie wyartykułowaliśmy nasze istotne zastrzeżenia co do wprowadzanej ustawy, ale widzę, że jednak nie. Tak więc senatorowi Gorczycy, który wygłosił krótką mowę i poszedł, podobnie jak Wysokiej Izbie chcę powiedzieć, że nie ma się co oszukiwać: to jest działanie – tu powiem nieco wulgarnie i w przenośni – na rympał. To jest po prostu przy pomocy politycznego łomu, poprzez łamanie wszelkich zasad legislacji i regulaminu, i to w taki sposób, żeby informacja o tym dotarła do jak najmniejszej liczby przyszłych wyborców, zaspokojenie wąskiego zapotrzebowania na pieniądze budżetowe.

Z tego musi wynikać fakt, iż sytuacja budżetu państwa jest znacznie gorsza, niż nam się mówi, i że tego rodzaju działania będą także w innych obszarach, jeżeli pozwolimy na kontynuowanie takiej polityki, którą trzeba nazwać po prostu: to rabunek finansów publicznych.

Panie Senatorki i Panowie Senatorowie, rząd ten rozpoczął od skoku na kasę emerytów, a kończy na lasach, zapowiada prywatyzację ostatnich firm będących większościowymi kapitałami Skarbu Państwa. A następny punkt porządku obrad będzie dotyczył informacji o szczególnych pomysłach rządu na zagospodarowanie resztek majątku narodowego. Wynika z tego, że rząd stosuje taktykę „po nas choćby potop”. Nie możemy się na to zgodzić i nie zgodzimy się. Przestrzegamy także, że w przyszłości rozliczymy takie działania co do przecinka, a jak się okaże, że są niezgodne z prawem, to zostaną wyciągnięte konsekwencje, w tym także konsekwencje personalne.

Panie Dyrektorze Generalny, ja bym na pana miejscu poważnie wziął pod uwagę to, co powiedział przedstawiciel waszej koalicji, pan senator Józef Zając – dobrze radzę. Bo chyba tam w dyrekcji lubelskiej doszło do fatalnego potraktowania senatora Rzeczypospolitej – senatora, który reprezentuje dzisiejszą koalicję większościową.

Panie Senatorze Zając, zwracając się do pana – bo ja pana bardzo lubię i szanuję, Panie Senatorze – chcę powiedzieć, że tak w Lasach Państwowych jest od niedawna, dawniej tak nie było. I też nie jest tak wszędzie. Na południu takie rzeczy się nie zdarzają albo zdarzają się rzadziej. Myślę poza tym, że jest pan wystarczająco inteligentnym człowiekiem, żeby wiedzieć, co zrobić w takiej sytuacji. Jednak do meritum sprawy ma się to nijak, bowiem Lasy Państwowe są dobrem ogólnonarodowym, zajmują 1/4 powierzchni kraju. Jest to obszar szczególnie wrażliwy pod każdym względem.

Siła władcza tej koalicji, która działa gorzej niż stonka ziemniaczana, jest taka, że jesteśmy bezsilni wobec łamania wszelkich zasad regulaminowych i legislacyjnych. Robi się to w taki sposób, że w pełni demokratyczne i niezależne media milczą na temat… Media mówią tylko o niezręcznościach bądź niezręcznych wypowiedziach opozycji. Sprawa ta skończy się znacznie ostrzej niż wam się wydaje, bo to jest droga, która… Gdyby w wystarczającym stopniu informacja o tych działaniach dotarła do opinii publicznej, to skończyłoby się to dla was fatalnie.

Polskie Stronnictwo Ludowe, które zawsze było obrońcą Lasów Państwowych… Zbierałem podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie prywatyzacji Lasów Państwowych. Taki pomysł już był, Panie Ministrze. Pamięta pan niejakiego ministra Łaszkiewicza – on dzisiaj urzęduje w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej – który ówczesnemu dyrektorowi generalnemu, panu Tomaszewskiemu, na posiedzeniu komisji groził w obecności posłów Rzeczypospolitej, że… I dostał solidne lanie za to, że odważył się stanąć w obronie Lasów Państwowych. Powiedziano mu, żeby się nie odzywał, bo… A wtedy chodziło tylko o 100 milionów zł renty leśnej. Były takie pomysły, była reakcja – Polskie Stronnictwo Ludowe stało na czele protestu. A teraz co? Za ochłap w postaci miliarda czy niecałego miliarda złotych rzucony na drogi, które możecie pokazać swoim wyborcom, że coś wywalczyliście, zgadzacie się na zrujnowanie pozycji finansowej Lasów Państwowych! Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że to się nie odbije negatywnie. To wszystko odbije się bardzo negatywnie!

O ile pierwsza rata wynosząca 800 milionów może jeszcze być do wytrzymania, to druga spowoduje jeżeli nie katastrofę, to załamanie finansów Lasów Państwowych i albo będzie rabunkowy wyręb, albo rabunkowy wyręb i ograniczenie nasadzeń. Może dojść do takiej sytuacji, w której Lasy Państwowe utracą samodzielność finansową i będą mogły zostać poddane komercjalizacji, a z uwagi na to, że państwo nie ma możliwości dopłaty – prywatyzacji. Nie dam pięciu złamanych groszy za to, że taka właśnie nie jest strategia tych, którzy doprowadzili do powstania tak radykalnej ustawy bijącej w podstawy bytu Lasów Państwowych. Pozostałe kwestie są wtórne i nieistotne.

Zejdźcie państwo z tej drogi, bo to, co robicie na rympał, jest nie do przyjęcia. To musi zostać przerwane, a w przyszłości – rozliczone. (Oklaski)

Wicemarszałek Maria Pańczyk-Pozdziej:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Stanisław Hodorowicz.

Senator Stanisław Hodorowicz:

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Goście! Koleżanki i Koledzy Senatorowie!

Zacznę może od tego, że w pełni zgadzam się, jeżeli chodzi o podkreślane przez państwa reprezentujących opozycję zasługi leśników. To, że Lasy Państwowe są w dobrej kondycji finansowej, że jeżeli chodzi o ich zasobność… Rozwój Lasów Państwowych i wzrost lesistości w kraju niewątpliwie są zasługą tej grupy zawodowej. I tu nie całkiem podzielam pogląd mojego przyjaciela, senatora, profesora Zająca, że… To, że trafił na jednego czy drugiego niedźwiedzia, nie świadczy o tym, że takie jest oblicze pracowników, społeczności Lasów Państwowych. W każdej społeczności, w naszej także, Drogi Józefie, zgodnie z krzywą Gaussa, pojawiają się rozmaite przypadki.

Całkowicie zaś zgadzam się z tym fragmentem wypowiedzi, który dotyczy praw właścicielskich. Rzeczywiście, ja podzielam ten pogląd – i nie ukrywam, że tak to odbieram – że w tym przypadku obowiązuje zasada pomocniczości, która notabene Lasom Państwowym nie jest obca. Bo ta zasada pomocniczości obowiązuje także w Lasach Państwowych, pomiędzy poszczególnymi dyrekcjami. Współfinansowanie dyrekcji, które nie stoją najwyżej pod względem ekonomicznym, przez inne podmioty Lasów Państwowych, przez inne dyrekcje, jest rzeczą naturalną, normalną. I to jest w moim odczuciu kwestia zasadnicza.

Oczywiście ja osobiście życzyłbym sobie, tak jak powiedział senator Pęk, życzyłbym sobie, Bogusławie, żeby niedźwiedzie po stokówkach chodziły, a zwłaszcza niedźwiedzie ludzkim głosem mówiące. Ale powiedzmy sobie otwarcie, trzeba by cofnąć się do czasów przeszłych, zaprzeszłych, trzeba by cofnąć – to mówię już poważnie – rozwój cywilizacyjny państwa.

Abstrahuję od tego, co podnosił pan senator Matusiewicz. Być może – tu chylę czoła przed wiedzą – to procedowanie jest niewłaściwe, być może zbyt szybka jest legislacja, ale, jak rozumiem, tym ewentualnie zajmie się Trybunał Konstytucyjny i rząd chyba ma pełną tego świadomość. Na posiedzeniu komisji, w którym miałem możliwość uczestniczyć, ta kwestia była podnoszona i legislator z ramienia Senatu nie dopatrzył się błędów tego typu. Ale być może one są.

Wrócę jednak do kwestii zasług leśników. Otóż ja nie rozumiem jednego: państwo z jednej strony podkreślacie ogromne zasługi, uważacie, że to środowisko jest wspaniałe, i ja też tak uważam, a z drugiej strony podważacie to, co to środowisko mówi ustami swoich przywódców. A mówi, że nałożenie tego podatku, obłożenie, czy jak to nazwać, Lasów Państwowych dodatkowymi obciążeniami z punktu widzenia kondycji Lasów Państwowych jest możliwe. Ja w takim razie nie rozumiem tej hipokryzji. Wierzę, że ludzie, którzy strawili kilkadziesiąt lat, pracując w Lasach Państwowych i dla lasów, wiedzą, co mówią.

Dodatkowo chciałbym zauważyć, że przecież jeżeli sytuacja – z takich czy innych powodów, dziś trudnych nawet do określenia – ulegnie pogorszeniu, to jest przewidywana możliwość zastopowania tego, jest możliwość cofnięcia tego, przewiduje to ten akt legislacyjny. I dlatego chciałbym zakończyć stwierdzeniem, że jest las i wierzę głęboko, że będzie las choć nie będzie nas.

Wicemarszałek Maria Pańczyk-Pozdziej:

Dziękuję bardzo.

I zapraszam, pan Wojciech Skurkiewicz.

Senator Wojciech Skurkiewicz:

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Państwo!

Najpierw może słów kilka refleksji po wystąpieniu pana senatora Hodorowicza. Panie Senatorze, najwyraźniej pan wsłuchuje się w tylko opinię tak zwanej wierchuszki leśnej. Ja przyjmuję to do wiadomości, bo pewnie pan głównie z tymi osobami ma kontakt, ale proponuję panu wejść na Facebooka, chociażby na taką stronę, która powstała kilkanaście czy kilkadziesiąt dni temu, na początku roku: „Ręce precz od Lasów Państwowych”. W ciągu kilkunastu dni tę stronę polubiło ponad dziesięć tysięcy osób, internautów, i cały czas odbywa się tam wymiana informacji i spostrzeżeń na temat tego, co państwo jako koalicja Platformy Obywatelskiej i PSL robicie. Proponuję państwu wejść, zajrzeć na forum dyskusyjne lasypolskie.pl, polecam – tam też pan przeczyta wiele interesujących spostrzeżeń o swojej formacji politycznej. Proponuję również wejść na prawylas.pl. Tam także w komentarzach leśnicy nie przebierają w słowach i nazywają sprawy po imieniu. To tylko trzy przykładowe obszary w internecie, które mogę przywołać. I polecam zapoznać się z opiniami i z treściami, które tam są prezentowane.

Szanowni Państwo, bardzo trudno jest mi się zgodzić z opinią, która była wyrażona w dyskusji przez pana senatora Gorczycę, jakoby Prawo i Sprawiedliwość przez głosowanie czy wypowiadanie się przeciwko nowelizacji ustawy o lasach było przeciwko budowie dróg lokalnych, nie chciało dofinansować budowy dróg lokalnych. PR wkrada się wszędzie, również do izby senackiej, ale nie ma nic bardziej mylnego i nic bardziej błędnego od tej przedstawionej opinii. Drogi polskie, również te tak zwane schetynówki, mają odpowiednie źródło finansowania i powinny być finansowane z tego źródła, a nie z pieniędzy Lasów Państwowych. I zapewne państwo… Ja jeszcze raz podkreślę, że to nie leśnicy i nie Lasy Państwowe rozjeżdżają gminne drogi – leśnicy i Lasy Państwowe są odpowiedzialni za dostarczenie drewna albo na skraj lasu, albo w sąsiedztwo drogi. I koniec. Loco las, loco droga. I absolutnie nie dalej. Ale przecież mamy wybory samorządowe. 16 listopada będziemy wybierać wójtów, burmistrzów, prezydentów, będziemy wybierać rady gmin i powiatów. No i pod koniec października trzeba będzie przecinać wstęgi, żeby pokazać przed ludem gminnym, jacy to my dobrzy jesteśmy, bo na drogi wam dajemy. A akurat w tym zarówno Polskie Stronnictwo Ludowe, jak i Platforma Obywatelska, są bardzo dobre – w chwaleniu się. Ale dlaczego kosztem Lasów Państwowych? Dlaczego kosztem instytucji, która bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków? Lasy Państwowe nie są właścicielem lasu. Lasy Państwowe zarządzają mieniem Skarbu Państwa. I jak państwo widzicie, robią to bardzo dobrze.

Panie Senatorze Zając, a gdzie pan był, kiedy leśnicy polscy nie mieli co do garnka włożyć, jeszcze nie tak dawno, kiedy pensje w Lasach Państwowych były jednymi z najniższych w kraju, kiedy ludzie żyli w dramatycznych warunkach? Gdzie pan wtedy był, Panie Senatorze? To, że teraz tak jest w Lasach Państwowych, to tylko i wyłącznie dzięki właściwie, dobrze prowadzonej gospodarce leśnej. Szkoda, że wtedy państwo nie interesowaliście się losem leśników.

Szanowni Państwo, jest wiele kwestii, które można by tu podkreślić czy na które można by zwrócić uwagę. Ja rozumiem, że pierwsza transza, o której mówili pan dyrektor oraz pan minister, pewnie wielkiego uszczerbku Lasom Państwowym nie przyniesie, ale problemy rozpoczną się w roku 2015. Lasów Państwowych nie stać na to, żeby w ciągu dwóch lat oddać 1 miliard 600 milionów bez uszczerbku dla kondycji tejże instytucji, Lasów Państwowych na to nie stać, tak jak pan dyrektor powiedział, nie jest również możliwe zaciągnięcie komercyjnego kredytu na spłacenie zobowiązań. A nie przyjmuję takiej możliwości, że nagle pan premier Donald Tusk w roku 2015, w roku wyborczym zrezygnuje z tej daniny w wysokości 800 milionów zł i tych kolejnych 650 milionów zł na budowę dróg lokalnych. Wtedy będą wybory do parlamentu. Nie wierzę.

Szanowni Państwo, jestem przekonany, że te środki odbiją się na inwestycjach. Tak jak pan dyrektor zresztą powiedział, plany inwestycyjne w stosunku do prowizorium na rok 2014, które było przygotowane w październiku, zostaną obcięte o 50%. Na inwestycje miał być 1 miliard 7 milionów, zostaje tylko 500, góra 600 milionów zł. To się odbije również na kondycji wielu firm, wielu podmiotów, które oscylują, funkcjonują wokół Lasów Państwowych, na zakładach usług leśnych itp. To jest wielki dramat dla tych środowisk, przede wszystkim dla środowisk wiejskich.

Szanowni Państwo, jak zapewne Wysoka Izba wie, pojawiła się propozycja nowelizacji czy zmiany konstytucji, tak aby zapisać w konstytucji, aby w ustawie zasadniczej wprowadzić zapis o nienaruszalności polskich lasów, czyli najpierw te lasy złupimy, a później będziemy ich bronić. Typowe. Ale cóż w tej propozycji przedstawionej przez premiera Tuska i wicepremiera Piechocińskiego jest? Oto jeden z proponowanych zapisów mówi: lasy stanowiące własność Skarbu Państwa są dobrem wspólnym i podlegają szczególnej ochronie. Piękne. Chwała. Ale już dalej czytamy: lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym – uwaga – z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie. W jakiej ustawie? Ja pytam: w jakiej ustawie? (Oklaski)

(Senator Bogdan Pęk: O prywatyzacji.)

Czy w ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji? I państwo chcecie taki zapis umieścić w konstytucji?

Szanowni Państwo, jeszcze jedna refleksja, już na zakończenie mojego wystąpienia. Dwuprocentowa danina, opłata od obrotu, składana od 2016 r. każdego roku do budżetu państwa. Podobno w Polsce nie istnieje podatek obrotowy. A jak inaczej nazwać tę dwuprocentową daninę, jak nie podatkiem obrotowym płacony w ratach kwartalnych? Jak inaczej można ją nazwać? A dlaczego szanowna koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego nie skieruje takiej propozycji w stosunku do supermarketów, które wyrastają w miastach jak grzyby po deszczu?

(Senator Bogdan Pęk: I nie płacą.)

A dlaczego szanowna koalicja Platformy Obywatelskiej i PSL nie skieruje swoich propozycji w stronę banków, nie zaproponuje, żeby opodatkować banki podatkiem bankowym? Propozycja Prawa i Sprawiedliwości od wielu, wielu miesięcy spoczywa w zamrażarce pani marszałek Ewy Kopacz. A państwo sięgacie do kieszeni instytucji, która wzorowo wykonuje swoje obowiązki. Wstyd.

Szanowni Państwo, zgadzam się, Panie Senatorze, to, co się dzieje w lubelskiej dyrekcji, bardzo często zakrawa na skandal. Ja też jestem bardzo krytyczny, jeżeli chodzi o funkcjonowanie tamtejszego dyrektora, i byłem również krytyczny, gdy zarządzał lasami podkarpackimi w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Ale to nie ja decyduję o tym, kto zarządza w tej dyrekcji. Gdyby mnie było dane decydowanie, kto ma być dyrektorem Lasów Państwowych w Lublinie, na pewno ta osoba by nie była na tym stanowisku.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Stanisław Karczewski)

I na zakończenie chciałbym – aby być w zgodzie z własnymi przekonaniami, z wartościami, które wyznaję, oraz aby żyć i być w zgodzie ze środowiskiem, z którym jestem związany w sposób bardzo sentymentalny – pomimo iż wniosek o odrzucenie tej ustawy był zgłaszany na posiedzeniu komisji senackich, jako senator Wojciech Skurkiewicz taki wniosek ponowić. Składam go na ręce pana marszałka. Dziękuje bardzo.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję, Panie Senatorze.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Hodorowicza.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

(Senator Stanisław Hodorowicz: Panie Marszałku…)

(Senator Józef Zając: Ad vocem, jedno zdanie.)

Zapisał się pan w tym momencie do ad vocem, tak?

(Senator Józef Zając: Tak, tak.)

Był pan wymieniony w wypowiedzi z imienia i nazwiska. Bardzo proszę, ma pan takie prawo.

Przepraszam bardzo, Panie Senatorze.

(Senator Stanisław Hodorowicz: Dobrze.)

Trzy minuty to maksymalny czas wypowiedzi w tym wypadku. Bardzo proszę.

Senator Józef Zając:

Odniosę się do sprawy poborów czy do spraw zarobkowych pracowników Lasów Państwowych. W tym czasie byłem pracownikiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zatrudnionym na stanowisku adiunkta z pensją w wysokości 650 zł, na pewno niższą niż pensje pracowników Lasów Państwowych. Dziękuję.

(Senator Wojciech Skurkiewicz: Nie podejrzewam, Panie Senatorze.)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę, pan senator Hodorowicz.

Senator Stanisław Hodorowicz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Panie Senatorze, chciałbym bardzo krótko odpowiedzieć panu, ponieważ pan w pewnym sensie sugeruje, że nie znam opinii wyrażanych na temat tego, co tutaj się dokonuje. Znam je, oczywiście, że je znam. Odbyłem kilkadziesiąt rozmów z leśnikami, nie z panem ministrem, nie z dyrektorem generalnym – choć z nim też rozmawiałem – ale z leśnikami. Pytałem wprost, jak widzą tę sytuację. I z całą odpowiedzialnością mogę odpowiedzieć: nie jest tak tragicznie. Więc proszę pewnych rzeczy nie imputować. Dziękuję serdecznie.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

(Senator Wojciech Skurkiewicz: Panie Marszałku, jeśli można…)

Pan senator Skurkiewicz.

Bardzo proszę.

Senator Wojciech Skurkiewicz:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku. Już bardzo krótko.

Panie Senatorze, przyjmuję to, co pan mówił, ale tak jak wypowiedziałem się, że jestem krytyczny wobec dyrektora, o którym mówił pan senator Zając, powiem też, że jestem również bardzo krytyczny wobec osoby zarządzającej krakowskimi Lasami Państwowymi, z którymi zapewne pan jest związany, podobnie jak z leśnikami z tejże dyrekcji, na terenie której pan mieszka. Pan dyrektor Sennik przynajmniej od trzech lat powinien być na emeryturze, a wciąż zarządza Lasami Państwowymi. Są również inne rzeczy nieprzyzwoite, o których pewnie prokuratura wkrótce będzie się dowiadywać.

(Senator Stanisław Hodorowicz: Uważam, że prywatne wycieczki są nie na miejscu.)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Jeszcze pani senator Andżelika Możdżanowska się zgłosiła.

Bardzo proszę, Pani Senator.

Senator Andżelika Możdżanowska:

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo!

Ja przede wszystkim jestem zaskoczona poziomem tej dyskusji, bo sprawy personalne przedstawiane są i podważane na mównicy podczas obrad Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

(Senator Alicja Zając: No, trwa to już chyba pięć godzin…)

Tak, Pani Senator, tylko że nie rozmawiamy o tym wszystkim w kontekście kierowania Lasami Państwowymi, ale w kontekście ustawy o lasach państwowych. I myślę, że wszelkie animozje powinny być podnoszone i rozstrzygane na innym polu.

Szanowna Wysoka Izbo, wszyscy jesteśmy obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej i wszyscy jeździmy właśnie po tych drogach lokalnych, gminnych i powiatowych. Na podstawie tego prawa własności, które ma Skarb Państwa, ma on prawo inwestować dla pożytku społeczeństwa, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. I ja sama również spotykałam się z tymi leśnikami i ja być może również… Ale to znaczy, że są dwa poziomy dyskusji. I te poziomy dyskusji są sprzeczne.

Szanowni Państwo, jeżeli mamy zapewnienia Lasów Państwowych, że poradzą sobie, to dlaczego tutaj podważamy te indywidualne czy bezpośrednie relacje. Mamy zapewnienia, że to będzie 800 milionów w tym roku, 800 milionów w następnym roku i 2% od obrotu. Dlaczego państwo są sceptyczni? Pozwólmy, aby ta ustawa została wdrożona i weryfikujmy to, co się będzie działo. Ja chciałabym powiedzieć, że na terenach Lasów Państwowych zostało zagospodarowanych w ciągu ostatnich siedmiu lat 5 miliardów zł z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rocznie to jest 7,5 miliarda ze sprzedaży z 1/4 kraju, a z rolnictwa roczna sprzedaż wynosi 70 miliardów zł.

Drodzy Państwo z opozycji, Szanowny Wysoki Senacie, dajcie spokój temu, że – bo dzisiaj tylko to zauważacie – przecięte będą wstęgi. To nie są wstęgi dróg Platformy i PSL, to są drogi naszych obywateli.

(Senator Bolesław Piecha: Marszałka Struzika.)

Cieszę się bardzo, że również wy po nich będziecie jeździć. Naprawdę pozwólcie te drogi budować i proszę o to, żebyście we wszystkim nie dostrzegali tylko jakiegoś drugiego dna. To naprawdę jest poważna lokalna inwestycja dla naszych obywateli. Proszę was, głosujcie w sprawie tej ustawy racjonalnie i z rozsądkiem. Dziękuję bardzo.

(Senator Bolesław Piecha: Drugie dno, Pani Senator, to prokuratura zbada.)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Lasecki się zgłosił.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Jarosław Lasecki:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Muszę powiedzieć, że też jestem troszkę zaskoczony długością i poziomem tej debaty, ale szczególnie jestem zaskoczony – właściwie to nie zamierzałem zabierać głosu – bardzo mocnymi personalnymi wypowiedziami. Tak się składa, że nie mieszkam na terenie działania krakowskiej dyrekcji Lasów Państwowych. Muszę powiedzieć panu senatorowi, że jeśli chodzi o takie półdomówienia, jakoby dyrektorem krakowskiej dyrekcji Lasów Państwowych już wkrótce miała zająć się prokuratura, to mogę tylko poradzić panu senatorowi – nie wymieniając go z nazwiska, nie chcąc, aby udzielił riposty na to, co mówię – aby u odpowiednich służb złożył odpowiednie doniesienie czy też zgłoszenie. Wypowiedzi idące w tym kierunku, że coś wiem, ale nie powiem ani nie służą tej debacie, ani nie służą Lasom Państwowym, ani poszczególnym ludziom w nim pracującym. Muszę powiedzieć, że jestem tym nieco zdegustowany, bo ja rozumiem prawo opozycji do krytykowania wszelkich ustaw, które zostaną przedłożone przez rząd czy przez koalicję rządzącą. No ale na Boga, w taki sposób? Dziękuję bardzo.

(Senator Robert Mamątow: No ale mamy prawo, czy nie mamy prawa?)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana senatora Jerzego Chróścikowskiego.

Senator Jerzy Chróścikowski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Powiem krótko. Nie chciałbym, żebyśmy przyjęli, że dzielimy środowiska, środowisko samorządowców i środowisko Lasów Państwowych, bo wygląda to tak, że my tu wywołaliśmy dyskusję, a kto inny zawinił, no ale kowala trzeba powiesić. Nie róbmy tego, dzieląc środowiska, bo nikt z nas nie jest przeciwko budowie dróg. W ustawie wcale nie jest napisane – tylko domyślamy się – że te pieniądze będą przeznaczone na budowę dróg. W ustawie tego nie ma, czytałem i w ustawie tego nie ma, więc nie dzielmy społeczeństwa, że głosujemy za tym czy za tym. Proszę państwa, więcej spokoju i niewzbudzania wzajemnie emocji, bo to koalicja zaczęła, a nie kto inny. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

Informuję, że wnioski o charakterze legislacyjnym na piśmie złożyli panowie: senator Jan Maria Jackowski i senator Wojciech Skurkiewicz.

Czy przedstawiciel rządu chce ustosunkować się do przedstawionych wniosków? Panie Ministrze, tak? Bardzo proszę.

Pan dyrektor Lasów Państwowych też będzie chciał zabrać głos? Nie. A więc tylko pan minister.

Bardzo proszę.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!Po tej długiej i wyczerpującej debacie – w czasie której odetchnąłem z ulgą tylko raz, kiedy usłyszałem że ten wspominany niedźwiedź szukał nie ministra środowiska, tylko senatora Kleiny – chciałbym dodać…

(Senator Bolesław Piecha: Ale tam po nazwisku był wielokropek!)

No, może uda się na dalsze poszukiwania.

Ja chciałbym dodać tylko jedno wyjaśnienie. Pan senator Chróścikowski znalazł politykę również w zapisie projektu ustawy dotyczącym polityki rachunkowości. Jest on cytatem z ustawy o rachunkowości, która obliguje każdą jednostkę do wprowadzenia zasad polityki rachunkowości. Nie ma tu więc żadnej polityki, jest tylko księgowość i rachunkowość. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze.

Ponieważ zostały zgłoszone wnioski o charakterze legislacyjnym bardzo proszę Komisję Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisję Środowiska o ustosunkowanie się do przedstawionych wniosków i przygotowanie wspólnego sprawozdania.

Informuję, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz