DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Drzewne "lub czasopisma" - nawias zmienił definicję drewna pełnowartościowego

Stowarzyszenie Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce

Autor: Małgorzata Wnorowska
Źródło: Stowarzyszenie Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce
Data: 2014-01-14


Jeden nawias zmienił diametralnie sens ustawy o OZE, skierowanej w wersji 4.1 do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Przemysł drzewny protestuje.

Drzewne "lub czasopisma" - nawias zmienił definicję drewna pełnowartościowegoDrzewne "lub czasopisma" - nawias zmienił definicję drewna pełnowartościowegoFot. D.Jabłoński

W paragrafie 2. ustawy o OZE za drewno pełnowartościowe nie uznano drewna średniowymiarowego typu S2AC ENER i S2AP OPAL, czyli  np. około 20-letnich sosen.  Zamiast do produkcji papieru czy płyt drewnopochodnych, będzie je można spalić w elektrowni jako biomasę i otrzymać za to dodatkowe wsparcie w postaci świadectw pochodzenia za jego współspalanie.

-A producenci płyt, dla których go zabraknie, będą zwalniać pracowników - obawia się Marek Kasprzak, prezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych i dodaje -Chyba, że zdecydują się walczyć o drewno na internetowych aukcjach z dotowaną przez rząd energetyką, podbijając cenę zakupu, co przełoży się na znaczny wzrost cen płyt budowlanych i meblowych. Drewno średniowymiarowe (S) o średnicy około 20 cm - które jest głównym bohaterem skandalu ustawy OZE - z powodzeniem wykorzystuje się w produkcji płyt drewnopochodnych, które następnie służą m.in. do wytwarzania polskich mebli.

-W ostatnich latach producenci płyt drewnopochodnych zdecydowali się na poczynienie sporych inwestycji w Polsce w zakresie wydajności, ekologii, innowacyjności, w tym na uruchomienie nowych ciągów produkcyjnych, a nawet w przypadku firmy IKEA czy Kronospan budowie nowych fabryk w Orli i Strzelcach Opolskich - mówi Marek Kasprzak, prezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce. -To wielki sukces Polski, że udało się przyciągnąć te inwestycje i stworzyć kilkaset miejsc pracy, podczas gdy na świecie istnieje tendencja do przenoszenia fabryk płyt drewnopochodnych z Europy do krajów byłego ZSRR czy nawet do Stanów Zjednoczonych, gdzie jest pod dostatkiem drewna dla przemysłu. Zapewniano nas, że w Polsce również możemy liczyć na ciągły wzrost podaży surowca. Tylko nie wspomniano, że urośnie nam taki gigantyczny konkurent podczas zakupów na aukcjach drewna, jakim jest subsydiowana energetyka przemysłowa.

Poddany w grudniu ub.r. konsultacjom społecznym projekt ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii w wersji 4.0 był satysfakcjonujący dla przedsiębiorstw przemysłu drzewnego. Już dawno różne jej gałęzie - od małych tartaków po działające globalnie koncerny produkujące płyty drewnopochodne czy papier - nie były tak jednomyślne.

-W paragrafie 2 przedstawionego nam projektu wyróżniono definicję drewna pełnowartościowego, które nie jest uznawane za biomasę, ale ma służyć przemysłowi do tworzenia produktów o wyższej wartości dodanej - mówi Maria Antonii Hikiert ze Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych.

W definicji zawartej w wersji 4.0 ustawy o OZE za drewno pełnowartościowe  uznano drewno wielkowymiarowe (W) używane głównie do produkcji wyrobów budowlanych i stolarki oraz średniowymiarowe (S1,S2,S3) stosowane zarówno przez producentów np. drewnianej architektury ogrodowej, palet, czy w końcu płyt drewnopochodnych oraz papieru (to dlatego na drewno to zamiennie mówi się "papierówka").

W ramach konsultacji społecznych projektu ustawy , swoje poprawki zgłosiło ministerstwo środowiska. To ono wnioskowało o wyłączenie z grupy drewna pełnowartościowego sortymentów S2AC ENER i S2AP OPAL (początkowo błędnie wpisany jako S2a i S2c, gdzie ten ostatni sortyment w ogóle nie istnieje - przyp. red.). Wniosek ten uwzględniono, ale ostatecznej wersji projektu - o numerze 4.1 - nie przedstawiono już wszystkim opiniującym, lecz przekazano bezpośrednio do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

-Zostaliśmy pominięci w rozdzielniku - tłumaczy Marek Kasprzak. -Czy uczyniono to celowo? Nie wiem, ale o ostatecznej wersji ustawy, która może wywołać ogromne problemy w całym łańcuchu przerobu drewna od płyt po produkcję mebli, dowiedzieliśmy się z internetu. Nie wiemy też, dlaczego Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska i ekspert leśnictwa, doskonale zdający sobie sprawę z ich konsekwencji, zgodził się na ich wprowadzenie. Apelujemy do posłów o ogromną rozwagę podczas głosowania nad tą ustawą, która może wyrządzić wiele szkody polskim przedsiębiorcom.

Podaż drewna sortymentów S2AC ENER i S2AP OPAL to blisko milion metrów sześciennych rocznie, z którego jedna fabryka płyt mogłaby wyprodukować około 600.000 m3 płyt wiórowych, dając pracę około 300 osobowej załodze i zaopatrując w ten sposób kilkadziesiąt średniej wielkości fabryk mebli biurowych, z których wyprodukowanoby dziesiątki tysięcy kompletów mebli, dając pracę kolejnym tysiącom fachowców. 

Odbiorca energetyczny do współspalenia tej samej ilości drewna zatrudni 5 osób i nie wytworzy dla gospodarki żadnej wartości.

 

***

Resort gospodarki wyjaśnia, że do wyłączenia gatunków S2a i S2c z definicji drewna pełnowartościowego doszło przez pomyłkę. Wyłączenie zostało wprowadzone przez resort gospodarki na wniosek ministra środowiska, ale ten wnioskował o wyłączenie z definicji drewna pełnowartościowego wspominanych już gatunków S2AC ENER (drewno średniowymiarowe iglaste, liściaste) oraz drewna na opał S2AP OPAL (średniowymiarowe wszystkie gatunki).

Ministerstwo Gospodarki zapowiedziało, że zgłosi autopoprawkę do definicji drewna pełnowartościowego zawartego w projekcie ustawy o OZE z grudnia 2013. Wyłączenia z definicji drewna pełnowartościowego gatunków S2a i S2c zastąpione zostanie wyłączeniem z tej definicji gatunków S2AC ENER oraz S2AP OPAL.  


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz